Zapewne nieliczni z was mieli okazję przejechać się Mercem G 63 6x6. Już po samym wyglądzie widać, że okiełznanie tej maszyny z pewnością nie jest proste, ale kiedy już sobie z nią poradzimy możemy zajechać na sam koniec świata. G500 4x4² dzięki gigantycznemu prześwitowi i braku trzeciej osi było jeszcze lepsze. Teraz pojawia się pytanie: gdzie zabierze nas Brabus 550 Adventure? Według producenta jeszcze dalej, tam gdzie 4x4² sobie nie poradzi.

Samochód zadebiutował na salonie w Genewie. Od razu zobaczymy bezkompromisowe podejście do właściwości terenowych, znacznie przewyższające to zaprezentowane we Frankfurcie pół roku temu. Samochód został wyposażony w pełny off-road'owy pakiet, zawierający min: płyty ochronne podwozia, wyciągarkę, kosz na dach z dodatkowym LED'owym oświetleniem, regulowane elektronicznie zawieszenie i wiele wiele innych. Na wyposażeniu znalazła się nawet łopata na wypadek gdyby powyższe nie zadziałały.

Tak napakowane dodatkami nadwozie musi ważyć swoje. I waży – dobre 3 tony! Mimo tej ogromnej masy nowy Brabus G 550 Adventure rozpędza się do setki w w 6,7 s, a jego prędkość maksymalna osiągnie 210 km/h. Te kosmiczne w stosunku do masy osiągi zawdzięczamy podkręconemu silnikowi 4,0 V8 twin-turbo, który po modyfikacjach osiąga 542 konie i 590 Nm momentu obrotowego.

Robi wrażenie? To dopiero początek, ponieważ Brabus zapowiedział, że podczas najbliższych targów w Genewie zaprezentuje całą gamę podkręconych samochodów, począwszy od Smart'a 4Two do Mercedesa V-Class. Chodzą plotki, że na warsztat tunera trafiło nawet Maserati Levante.

Jesteście ciekawi co jeszcze zobaczymy w Genewie? Śledźcie naszą stronę TG Polska.