Niedawno pisaliśmy o białym Camaro ZL1 1LE i sądząc po ilości lajków i komentarzy na Facebooku samochód przypadł wam do gustu. W związku z tym przedstawiamy wam kolejną propozycję amerykańskiego producenta. Chevrolet zaprezentował w Genewie model Camaro Track Concept.

Camaro Track Concept został zaprojektowany dla kierowców, którzy na co dzień lubią korzystać z wygody komfortowego i szybkiego coupe, natomiast na torze potrzebują dużej dawki adrenaliny. I niech was nie zwiedzie zielony kolor. Ze spokojem to auto ma mało wspólnego.

Do jego budowy zostały wykorzystane podzespoły z wcześniej wspomnianego 1LE, tak więc możemy liczyć na magnetyczny układ zawieszenia regulowany w zakresie 30 mm, elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu czy sportowe hamulce Brembo ukryte pod 20-calowymi felgami. Dodatkowo, dla fanów brzmienia muscle car'ów, producent oferuje układ wydechowy z dwustopniową regulacją brzmienia.

Bryła nowego Camaro nie różni się specjalnie od tej dobrze nam znanej, za to szata graficzna zasługuje na uwagę. Karoserię pokrywa satynowa zieleń z klasycznym czarnym, błyszczącym „garbem” na masce i sportowymi pasami biegnącymi przez dach idealnie pasującymi do przydymionych tylnych świateł. Za aerodynamikę odpowiada ulepszony przedni spliter. Nad dociskiem tylnej osi pracują rewelacyjnie wyglądający, 3-częściowy spoiler, zderzak z dyfuzorem oraz opony w rozmiarze 305/30 mm, przednie są o 20 mm węższe.

Wnętrzem również nie powinniśmy się zawieść. Pasażerowie mogą usiąść w kubełkowych fotelach Recaro, a kierowca chwycić za sportową, zamszową kierownicę i wcisnąć do dechy aluminiowym pedałem gazu. A kiedy już fizjologia pasażera weźmie górę, pieczę nad czystością utrzymają specjalne maty podłogowe. Nie żartujemy, naprawdę mogą się przydać, ponieważ Track Concept napędzany jest przez dobrze znane 6,2-litrowe V8 generujące 446 KM i 617 Nm.

Pozostałe dane dotyczące przyspieszenia, prędkości maksymalnej czy czasu na Nurburgring są trzymane w tajemnicy. Wiemy natomiast, że w pierwszej kolejności z nowego Camaro będą mogli cieszyć się Amerykanie, ale mieszkańcy Starego Kontynentu nie muszą się smucić, ponieważ planowana jest sprzedaż również w Europie.