Ta wersja miała tylko trzy egzemplarze. Ciekawa jest historia ich powstania. Jak wiadomo Chevrolet Corvette nie był stworzony tylko do sportowej jazdy po autostradach. Harley Earl, jako przedstawiciel General Motors nie był zadowolony, że jego syn startuje w wyścigach samochodowych za kierownicą Ferrari. By tę sytuację zmienić, postanowił stworzyć dla niego wyścigową wersję Corvette. Do tego zatrudnił 17 osób.

Trzy egzemplarze dwumiejscowego auta sportowego powstały w 1956 roku bezpośrednio w GM Styling Studio w Warren. Design nadwozia i wnętrza zdecydowanie nawiązuje do pierwszej generacji Corvette. Niebiesko-białe auto z numerem VIN E56F002522 i zaślepkami zamiast przednich reflektorów było pierwszym z nich. Na desce rozdzielczej znalazł się podpis Johna Fitche, kierowcy wyścigowego i pierwszego szefa zespołu wyścigowego Chevrolet Corvette. Jednak pierwszym kierowcą, który w czerwcu 1956 roku wsiadł do tego samochodu w wyścigu był Jerome C. Earl.

Auto było gotowe już w kwietniu 1956 roku, ale po pierwszym treningu na torze Road America w Elkhart Lake okazało się, ze auto ma za mało mocy i za duża masę własną. W efekcie wyścigowe SR-2 zostało odchudzone aż o 136 kg. Auto otrzymało lekkie siedzenia z Porsche i drzwi z laminatu. Zrezygnowano także z seryjnego silnika, który zastąpiony został ośmiocylindrowym V8 o pojemności skokowej 5424 cm3 o mocy 335 KM z czterobiegową przekładnią manualną. Ma on wyjątkowe brzmienie.

Prędkościomierz wyskalowany został do 140 mph (225 km/h), co dzisiaj raczej nie robi zbyt wielkiego wrażenia. Egzemplarz ten nie ma dużego przebiegu. Licznik odnotował 3014,4 mile, czyli 4867 km. Auto zachowało się w stanie z 1957 roku.

Dzisiaj już poprzedni właściciel, miłośnik samochodów Corvette - Mike Dietro, chciał go sprzedać na aukcji za 6,885 mln dolarów. Jednak w ostatniej chwili swoją ofertę wycofał i auto trafiło do anonimowego nabywcy. Oficjalnie niw wiadomo za ile, ale dobrze poinformowani twierdzą, że nawet za większe pieniądze.