1. Zmieniaj olej nie rzadziej niż co 15 tys. km, nawet jeśli producent pozwala to robić co 30 tys. km lub gdy tak wskazuje elektronika. To ma znaczenie – wielu usterek (nawet pozornie niezwiązanych z działaniem oleju, np. układu łańcuchowego napędu rozrządu) – można by uniknąć.

2. Unikaj jazdy wyłącznie na krótkich dystansach. Diesel, który jest eksploatowany na długich odcinkach, nie ma w ogóle problemów z filtrem cząstek stałych, dłużej wytrzymuje w nim turbosprężarka, układ wtryskowy, nie pojawiają się nagary. Warunek: częsta wymiana oleju (patrz pkt 1).

3. Unikaj wyłączania silnika tuż po dynamicznej jeździe. Daj mu kilkadziesiąt sekund, by się schłodził. Dopóki silnik jest zimny, unikaj gwałtownego przyspieszania.

4. Tankuj zawsze dobry olej napędowy – szczególnie zimą nie żałuj na paliwo premium. Wymieniaj filtr paliwa.

A jakie są czułe punkty w silnikach Diesla?

1. Napęd rozrządu. W mocnych, nowoczesnych dieslach bywa umieszczony z tyłu. Bez wyjęcia silnika trudno się do niego dostać. Czy wystarcza na choćby 200 tys. km? W bardzo wielu przypadkach nie!

2. Układ wtryskowy. Najsłabszym elementem układu są wtryskiwacze paliwa. Niektóre można regenerować, do innych nie ma zestawów naprawczych, co winduje koszty do kilkunastu tys. zł za komplet.

3. Świece żarowe Największy problem to nie kupno części, ale ich wymiana. Świece potrafią się zapiekać, poza tym dostęp do nich nie zawsze jest wystarczający. Stąd wysokie koszty.

Foto: Auto Świat
Świece żarowe

4. Filtr DPF Zatrzymuje sadzę wydalaną przez silnik, która następnie w filtrze wypala się. Filtr DPF (lub FAP) ma trwałość od 100 do 200 tys. km. W niektórych autach sprawia problemy od nowości.

Filtr DPF

5. Turbosprężarki Już nawet pojedyncza turbina ze zmienną geometrią łopatek w razie usterki to duży kłopot finansowy. Jeśli turbosprężarki są trzy albo jest to wymyślny model, za który trzeba zapłacić kilkanaście tys. zł, to mamy bardzo kosztowny problem.

Foto: Auto Świat
Turbo