• Trwałość dwumasowego koła zamachowego zależy w znacznym stopniu od stylu jazdy
  • Dwumasowym kołom zamachowym nie służy zarówno zbyt ostra, jak i przesadnie oszczędna jazda
  • Przed podjęciem decyzji o wymianie tego elementu, warto wykluczyć inne usterki, które powodują podobne symptomy, jak awaria dwumasowego koła zamachowego

Coraz więcej aut jest wyposażonych w układy przeniesienia napędu z kołem dwumasowym. To techniczna konieczność, bo nowoczesne silniki mają coraz więcej mocy i momentu obrotowego i coraz szerszy zakres użytecznych obrotów, a kierowcy oczekują od nich coraz wyższej kultury pracy. Dwumasowe koło zamachowe to nic innego jak rozbudowany tłumik drgań zamontowany między silnikiem a skrzynią biegów, którego zadaniem jest „odfiltrowanie” nieprzyjemnych wibracji i gwałtownych obciążeń, które nie tylko są uciążliwe dla pasażerów, ale też mogą zaszkodzić innym elementom układu przeniesienia napędu.

Foto: Materiał powstał we współpracy z ZF Aftermarket
Dwumasowe koło zamachowe

Co szkodzi dwumasowym kołom zamachowym?

Trwałość dwumasowego koła zamachowego trudno bezpośrednio powiązać z przebiegiem auta – w niektórych autach „dwumas” wystarcza na całe życie pojazdu, w innych już po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów pojawiają się objawy świadczące o jego zużyciu lub wręcz dochodzi do poważnej awarii unieruchamiającej auto. Od czego to zależy? Czynników, które mogą doprowadzić do awarii dwumasowego koła zamachowego jest wiele. Najpoważniejsze z nich to:

  • Niewłaściwy styl jazdy. Dla dwumasowych kół zamachowych szczególnie szkodliwe są skrajności – przesadnie oszczędny styl jazdy polegający na utrzymywaniu silnika w czasie jazdy na bardzo niskich obrotach, na granicy zduszenia silnika, ale też gwałtowne „sportowe” starty z miejsca, „strzały ze sprzęgła”. W obu tych przypadkach auto wyposażone w dwumasowe koło zamachowe pozornie dobrze znosi niewłaściwe traktowanie. Do pewnego momentu „dwumasa” skutecznie tłumi dygotanie silnika pracującego na niskich obrotach i niweluje szarpnięcia związane ze zbyt gwałtownym ruszaniem z miejsca. Ale uwaga! Przesadnie powolne ruszanie lub podjazdy pod wzniesienia na tzw. półsprzęgle też są dla tego elementu bardzo szkodliwe. Ślizgające się sprzęgło powoduje olbrzymi wzrost temperatury dwumasowego koła zamachowego, który to z kolei prowadzi do przegrzania i często do wycieku smaru, którym dwumasowe koło zamachowe jest wypełnione. Czynnikiem powodującym przyspieszone zużycie DKZ (dwumasowego koła zamachowego) jest też częste holowanie ciężkich przyczep.
  • Usterki techniczne innych podzespołów auta. Jeśli silnik ma skłonność do nadmiernych drgań np. na skutek usterek układu wtryskowego (w dieslach) lub zapłonowego (w silnikach benzynowych), albo różnej kompresji w poszczególnych cylindrach, to DKZ wprawdzie przez pewien czas i w ograniczonym stopniu maskuje te objawy, ale też podlega przyspieszonemu zużyciu.
  • Tuning silnika. Szczególnie w silnikach z turbodoładowaniem z reguły wystarczy kilka prostych zabiegów (np. zwiększenie ciśnienia doładowania, dawek paliwa i momentu wtrysku), żeby podnieść moc i moment obrotowy silnika nawet o kilkadziesiąt procent. Tyle, że ta poprawa osiągów z reguły oznacza zwiększenie obciążenia nie tylko samego silnika, ale też i elementów układu przeniesienia napędu. Bardzo często to właśnie DKZ okazuje się najsłabszym elementem układu. Te negatywne konsekwencje da się w pewnym stopniu ograniczyć tworząc oprogramowanie tuningowe w taki sposób, żeby np. przy ruszaniu wzrost mocy i momentu obrotowego nie następował zbyt gwałtownie.
Foto: Auto Świat
Wnętrze zniszczonego dwumasowego koła zamachowego

Jakie są objawy awarii dwumasowego koła zamachowego?

Diagnoza, że w aucie niesprawne jest dwumasowe koło zamachowe jest zwykle dla właściciela auta bolesna – wymiana tego elementu jest zwykle pracochłonna, wiąże się też z wymianą sprzęgła i oznacza zwykle rachunek na kilka tysięcy złotych. Symptomami, które najczęściej świadczą o usterce dwumasowego koła zamachowego (DKZ) są:

  • metaliczne stuki i hałasy przy uruchamianiu i wyłączaniu silnika
  • drgania przy pracy na biegu jałowym i nierówna praca silnika
  • problemy z płynnym ruszaniem i zmianą biegów
  • hałasy z okolic skrzyni biegów
Foto: Materiał powstał we współpracy z ZF Aftermarket
Wymiana dwumasowego koła zamachowego wraz ze sprzęgłem

Eksperci ZF Aftermarket radzą:

Uwaga! Wibracje, stuki i hałasy podczas uruchamiania silnika nie zawsze świadczą o awarii dwumasowego koła zamachowego. Eksperci ZF Aftermarket, właściciela marki SACHS, po przeanalizowaniu wielu przypadków rzekomych usterek dwumasowych kół zamachowych stwierdzili, że często były one wymieniane niepotrzebnie! Powodem wystąpienie niepokojących objawów, do złudzenia przypominających te, które występują przy usterce DKZ, była... zbyt niska prędkość obrotowa silnika w chwili rozruchu, która powodowała generowanie niepokojących hałasów. Mogą one powstawać także w sprawnym kole dwumasowym co wprowadza w błąd mechanika. Specjaliści z firmy ZF Aftermarket poddali badaniom szereg używanych samochodów. Eksperci zestawiali ze sobą pomiar prędkości rozruchowej oraz natężenie hałasu i gamę pojawiających się dźwięków. Okazało się, że zalecana przez większość producentów silników prędkość rozruchu wynosząca ok. 300 obr./min jest jednocześnie wartością graniczną. Przy tej prędkości rozruchowi towarzyszy minimalne natężenie hałasu i znikoma ilość pojawiających się „dodatkowych dźwięków”. Jeśli prędkość rozruchowa jest niższa, silnik wprawdzie daje się uruchomić, ale trwa to dłużej i odbywa się w akompaniamencie niepokojących, często metalicznych odgłosów.

Badania pozwoliły na wskazanie trzech głównych przyczyn zbyt niskiej prędkości rozruchowej silnika. Są to:

  • zużyty lub nieprawidłowo dobrany akumulator.
  • zużyty rozrusznik.
  • zbyt wysoki opór elektryczny na złączach w obwodzie rozrusznika.

Zimą rozruch może spowalniać niewłaściwie dobrany olej silnikowy. W skrajnie niskich temperaturach takie zjawisko może być oczywiście wywołane wyłącznie warunkami pogodowymi. W większości przypadków wymienione przyczyny mogą występować jednocześnie!

Naprawę zawsze warto zaczynać od usuwania tych usterek, które naprawia się najłatwiej i najniższym kosztem. W tym przypadku będzie to kontrola połączeń elektrycznych obwodu rozrusznika, ze szczególnym uwzględnieniem połączeń masowych. Rozebranie ich, oczyszczenie, zabezpieczenie przed korozją i ponowne połączenie zazwyczaj przynosi zaskakująco dobre efekty.

W praktyce może się więc okazać, że zamiast za wiele tysięcy złotych wymieniać sprawne dwumasowe koło zamachowe wystarczy przeczyścić albo dokręcić klemy akumulatora, wymienić niesprawny akumulator albo oddać do regeneracji rozrusznik, czyli wykonać naprawy, które są albo bezkosztowe, albo wiążą się z kilkusetzłotowym wydatkiem.

Inną usterką często błędnie interpretowaną jako niesprawność DKZ jest uszkodzenie (zerwanie) poduszek silnika lub skrzyni biegów, a czasem też wieszaków wydechu.