• Przez stary filtr paliwa silnik diesla może nie zapalić już przy lekkim przymrozku, nawet jeśli w baku jest zimowe paliwo
  • Dobre kabinowe chronią nie tylko przed pyłkami, ale i przed smogiem, który zimą szczególnie nam dokucza
  • Zatkany filtr kabinowy powoduje, że... przestajemy widzieć drogę, bo szyby są ciągle zaparowane
  • Niedrożne filtry gazu to częsta przyczyna tego, że silniki auta z instalacjami LPG przy niskich temperaturach sprawiają problemy

O stan poszczególnych filtrów w aucie z reguły nie troszczymy się sami, robią to za nas mechanicy podczas rutynowych okresowych przeglądów samochodu. Tyle że te przeglądy nie zawsze wypadają tak, żeby przed zimą wszystkie filtry były w odpowiednim stanie. Które filtry są szczególnie ważne zimą?

Filtr paliwa

Nowoczesne diesle mają bardzo wysokie wymagania wobec paliwa – nie tylko musi mieć ono odpowiedni skład i parametry (m.in. liczbę cetanową), lecz także nie może zawierać nawet najdrobniejszych zanieczyszczeń – przy tolerancjach elementów układu wtryskowego liczonych w mikronach i ciśnieniach przekraczających 2000 barów to naprawdę ważne, bo każdy pyłek, opiłek czy drobinka mogą zdemolować wtryskiwacz lub pompę wysokiego ciśnienia.

W paliwie nie może też być wody. Filtry muszą być więc bardzo skuteczne, a jednocześnie zapewniać odpowiednią przepustowość. Obrazowo mówiąc, filtry przeznaczone do nowych aut mają znacznie mniejsze „dziurki” niż filtry używane w konstrukcjach sprzed np. kilkunastu lat. To znaczy, że o wiele łatwiej je zatkać nie tylko zanieczyszczeniami, są też bardziej podatne na zatory, kiedy z paliwa wytrąca się parafina. Parametr „temperatura CFPP” (Cold Filter Plugging Point – z ang. temperatura blokowania zimnego filtra), określający zimowe właściwości paliwa, jest podawany dla filtrów wzorcowych, które są znacznie mniej „restrykcyjne” od stosowanych aktualnie – jeśli więc filtr jest choć trochę przytkany brudem, to może się okazać, że już w temperaturze nieco wyższej niż teoretyczna temperatura krzepnięcia paliwa, może dojść do zablokowania przepływu.

Dodatkowy problem: filtry paliwa w dieslach mają też z reguły wbudowane separatory zatrzymujące wodę (która zbiera się w zbiornikach na stacjach i w baku samochodu ze skraplającej się na ściankach zbiornika pary wodnej). Możemy więc mieć w baku nawet najlepsze arktyczne paliwo, które wytrzymuje syberyjskie mrozy, ale jeśli w separatorze zbierze się zbyt dużo wody, to już w temperaturze nieco poniżej zera w układzie może powstać korek lodowy, który skutecznie odetnie dopływ paliwa.

Większość kierowców w takich sytuacjach zwala winę na jakość zatankowanego paliw, a często to po prostu efekt długotrwałych zaniedbań. W wielu dieslach, szczególnie w terenówkach i autach dostawczych, montowane są kontrolki informujące o „zawodnieniu” filtra – ale to wcale nie reguła. W wielu modelach wodę z filtra da się spuścić bez jego wyciągania, wystarczy odkręcić koreczek lub kranik, w innych konieczna jest wymiana filtra. Niezależnie od tego, czy kontrolka się zapala, czy nie, świeży filtr paliwa zamontowany przed pierwszymi mrozami zmniejsza ryzyko problemów z rozruchem w ujemnych temperaturach.

Filtry gazu

Niskie temperatury szybko ujawniają problemy techniczne aut zasilanych gazem, np. nie do końca sprawny zapłon, czy też problemy z dostarczeniem odpowiednich dawek paliwa do silnika. Przed zimą warto wymienić w instalacji m.in. filtr fazy gazowej, czyli ten, który oczyszcza gaz z nielotnych zanieczyszczeń, ujawniających się dopiero po jego odparowaniu. Mają one często konsystencję oleistej brei, która w niskich temperaturach może krzepnąć, blokując przepływ paliwa.

Filtr fazy ciekłej i lotnej do instalacji LPG. W filtrze fazy lotnej zbierać się mogą oleiste osady, które przy niskich temperaturach gęstnieją. Foto: Auto Świat
Filtr fazy ciekłej i lotnej do instalacji LPG. W filtrze fazy lotnej zbierać się mogą oleiste osady, które przy niskich temperaturach gęstnieją.

Filtr kabinowy

Dla wielu kierowców filtr kabinowy ważny jest tylko wiosną i latem – wciąż pokutuje przeświadczenie, że to tylko „filtr przeciwpyłkowy”, który poza kurzem ma przede wszystkim zatrzymywać alergizujące pyłki roślin. Tymczasem dobre filtry, wyposażone w warstwę węgla aktywnego i inne zaawansowane materiały filtrujące, zatrzymują również szkodliwe gazy, m.in. spaliny i inne składniki smogu, który podczas jesienno-zimowych miesięcy jest prawdziwą zmorą, i to nie tylko w centrach dużych miast.

Zatkany filtr kabinowy sprawia, że (szczególnie zimą) w aucie nieustannie parują szyby. Foto: Auto Świat
Zatkany filtr kabinowy sprawia, że (szczególnie zimą) w aucie nieustannie parują szyby.

Czysty, świeżo wymieniony filtr kabinowy jest ważny też z innego powodu. W zimie, przez znaczną różnicę temperatur między zewnętrzną powierzchnią szyb a wnętrzem samochodu i przez to że na te szyby intensywnie chuchamy, w wielu autach poważnym problemem są zaparowane szyby. Kłopot polega na tym, że jeśli filtr jest zapchany, to cyrkulacja powietrza staje się ograniczona i nawet mimo włączenia wysokiego biegu nawiewu i ogrzewania szyby długo pozostają zaparowane, skutecznie ograniczając widoczność.