Na opinię, że klasyczne Ferrari są kosmicznie drogie wpływają doniesienia z aukcji, gdzie modele z serii 250 z lat 50. i 60. XX wieku osiągają ceny kilkunastu, a nierzadko kilkudziesięciu milionów dolarów!

Wielkie poruszenie w światku kolekcjonerów wywołała aukcja, na której Ferrari 250 GTO z 1963 roku wylicytowano za... 52 miliony dolarów (ok. 190 milionów złotych).

Słynny model F40 w bardzo dobrym stanie trudno kupić taniej niż za milion eurro, a model Dino z lat 1968-74 wyceniany jest na pół miliona euro.

Jest jednak wiele modeli Ferrari, których ceny nie poszybowały jeszcze ostro w górę. Warto się nimi zainteresować. Jakie to modele?

Np. Mondial z lat 1980-93. Egzemplarze w dobrym, kolekcjonerskim stanie wyceniane są na ok. 30 tys. euro, czyli ok. 120 tys. zł.

Model 348 produkowany w latach 1989-95 w dobrym stanie, do jazdy kosztuje od 40 do 50 tys. euro (160-200 tys. zł).

Ferrari 412 z lat 1985-89 w stanie idealnym kupimy już za ok. 60 tys. euro, czyli 240 tys. zł., a model 308 z lat 1975-1984 – za 70 tys. euro, czyli ok. 280 tys. zł.

Słynną Testarossę produkowaną w latach 1984-91 możemy kuoić już za 80-90 tys. euro (320-360 tys. zł). Oczywiście to duża suma, ale w zamian dostajemy legendę motoryzacji, auto, które nigdy nie stanieje, a jego cena w najbliższych latach co najmniej podwoi się.

Podczas targów Techno Classica Essen (połowa kwietnia 2015) wystawionych było do sprzedaży kilkadziesiąt modeli Ferrari, większość z nich zmieniła właściciela.

W galerii prezentujemy kilkanaście najciekawszych modeli Ferrari z Essen.