Już latem wstrzymano produkcję Fiata 500L w Kragujevacu, a w dniach od 16 do 27 października przestanie pracować zakład w Pomigliano, gdzie produkowany jest Fiat Panda.

Fiat oczekiwał dużego zainteresowania obu modelami, ale jednak plany przerosły rzeczywistość i rynek reaguje jak reaguje. Trudno przewidzieć, czy plany wzrostu produkcji włoskiego producenta zostaną w tej sytuacji zrealizowane. Tak na dobrą sprawę, to Fiat nie ma w obecnej ofercie żadnych nowych modeli, które mogłyby pociągnąć sprzedaż.

Szczególnie problemy mają włoskie zakłady. W Pamigliano 1950 pracowników zmuszonych zostało do podpisania umów, w ramach których pracują w mniejszym wymiarze godzin za odpowiednio mniejsze wynagrodzenie. Takie rozwiązanie pozwoliło na utrzymanie miejsc pracy.

Kierownictwo Fiata jest jednak przekonane, że wszystko wróci do normy i do 2018 roku uda się o 60 proc. do 7 mln egz. zwiększyć produkcję. Obecnie jednak taka granica pozostaje jedynie w sferze marzeń Sergio Marchionne, szefa FCA.