W kwalifikacjach cztery grupy po pięciu zawodników miały do dyspozycji tor na 10 minut każda. Pierwsze pole position w Formule E wywalczył Nicolas Prost syn czterokrotnego mistrza świata F1. Kolejne pozycje zajęli Lucas Di Grassi, Daniel Abt, Karun Chandhok, Franck Montagny i Nick Heidfeld. W wyniku głosowania kibiców, czyli Fan Boost, dodatkowe 30 kW do wykorzystania w dowolnym momencie wyścigu (oczywiście poza startem) otrzymali Lucas Di Grassi, Katherine Legge i Bruno Senna.

Prowadzenie w wyścigu objął Prost. Po 13 okrążeniu przystąpiono do obowiązkowej wymiany samochodów. Gdy wszyscy kierowcy tego dokonali na prowadzenie powrócił Prost. Za nim jechali Heidfeld, Di Grassi, Montagny i Abt.

Decydujący moment wyścigu nastąpił na ostatnim zakręcie Heidfeld dogonił Prosta i zaczął go wyprzedzać. W tej chwili Francuz skręcił i uderzył w samochód Niemca. Bolid Heidfelda wykonał dwa salta i kołami do góry zatrzymał się na poboczu toru. W wyniku tego wypadku został wyeliminowany także Prost, w jego aucie doszło do złamanego układu kierowniczego.

Foto: Auto Świat
Lucas Di Grassi

W tej sytuacji pierwszy wyścig FIA Formula E Championship wygrał zawodnik ekipy Audi Sport Abt Formula E Team Lucas Di Grassi. Drugie miejsce ze stratą 2,8 sekundy zajął Franck Montagny. Trzeci na mecia Daniel Abt został ukarany za użycie zbyt dużej ilości energii elektrycznej. Ta lokata przypadła więc Brytyjczykowi Samowi Birdowi.

Sędziowie zawodów uznali Prosta winnym za spowodowanie kolizji z Heidfeldem. Francuz otrzymał karę - w następnym wyśćigu Formuły E Putrajaya ePrix (22 września) zostanie przesunięty o 10 pół startowych do tyłu.