Każdy z nas na pewno widział już niejedną taką reklamę: sielankowe widoczki, rodzina jadąca wspólnie na wakacje, wszyscy uśmiechnięci, zrelaksowani, żadnych kłótni, żadnych narzekań.

A jak to wygląda w rzeczywistości? „Tato, daleko jeszcze?”, „mamo, ja chcę siusiu”,„jestemgłodny”, „chce mi się pić” ­ to tylko kilka przykładów z obszernego „repertuaru” dzieci w podróży. Czy bezstresowe pokonywanie długich tras w towarzystwie maluchów jest możliwe tylko w telewizji? Zapewniamy, że nie. Oto rady, które zagwarantują bezpieczną i przyjemną podróż z dziećmi.

Jak wybrać fotelik

Najważniejszą kwestią jest wybór odpowiedniego fotelika. Musi on być dopasowany do wieku i wzrostu dziecka. Foteliki dzielą się na pięć grup wagowych. Grupa 0 to foteliki przeznaczone dla najmniejszych dzieci (wiek od 0 do 10 miesięcy, waga do ok. 10 kg), 0+ (do 15 miesięcy i ok. 13 kg), I (9­18 kg), II (15­25 kg), III (22­36 kg). Wiele spośród oferowanych fotelików należy jednocześnie do kilku grup, np. można na nich przewozić dzieci o wadze od 9 do 36 kg (grupy I, II,III) albo od 9 do 25 kg (grupy I i II).

Zwykle tego typu foteliki wymagają w trakcie użytkowania odpowiednich zmian konfiguracji, żeby dopasować je do zmieniających się rozmiarów dziecka, np. należy w odpowiednim momencie zdemontować część poduszek, zmienić mocowanie pasów.

Ale i tak, wybierając taki fotelik trzeba mieć świadomość, że to rozwiązanie wiąże się zwykle z pewnymi kompromisami w dziedzinie komfortu i bezpieczeństwa. Jeśli już decydujemy się na zakup jednego fotelika na wiele lat, to warto wybrać produkt markowy, o możliwie dobrych parametrach i jakości.

Uwaga na podróbki

Niestety, wspomniana „jakość” nie jest w tym przypadku kwestią oczywistą. Na rynku nie brakuje fatalnie wykonanych produktów, które spełniają najwyżej podstawowe wymagania stawiane przez przepisy, jednak razie poważnego wypadku nie zapewnią dziecku bezpieczeństwa.

Przed zakupem fotelik warto dokładnie obejrzeć – jeśli np. oparcie nie jest solidnie połączone z siedziskiem, korpus to tandetny odlew z kruchego styropianu, pasy mają delikatne sprzączki, to dla oszczędności pieniędzy na pewno nie warto ryzykować życia i zdrowia dziecka. Markowy wyrób kupiony w specjalistycznym sklepie na pewno posłuży dłużej i lepiej.

Uwaga! Foteliki muszą mieć homologację potwierdzającą ich zgodność z normą ECE 44 (03), ECE 44 (04) lub najnowszą ECE R129 (i­Size). Informację o tym znaleźć można na odpowiedniej tabliczce lub nalepce umieszczonej na foteliku.

Foteliki zintegrowane

W niektórych modelach aut znaleźć można fabryczne, zintegrowane foteliki dziecięce. To wygodne rozwiązanie ­ odpada skomplikowany niekiedy montaż, w stanie złożonym fotelik nie zajmuje miejsca w aucie. Są jednak i wady, np. takiego fotelika nie da się zwykle zdemontować i uprać, co przy przewożeniu dzieci jest bardzo ważne. Niektórzy eksperci radzą, aby foteliki zintegrowane traktować raczej jako rozwiązanie służące do okazjonalnego przewozu dzieci.

Kupując fotelik warto pamiętać o tym, że musi on się podobać nie tylko nam, ale też dzieciom. Najlepszym sposobem jest wykonanie wspólnie z dzieckiem „przymiarki” fotelika, jeśli to tylko możliwe, to nie w sklepie, ale w samochodzie, którym będziemy najczęściej podróżować. Przy okazji będzie należy sprawdzić, czy fotelik pasuje do auta. Bywa, że niektóre modele np. nie mieszczą się do mniejszych pojazdów, albo że fabryczne pasy bezpieczeństwa są zbyt krótkie do ich zamocowania.

Uwaga na poduszki powietrzne

W wielu nowych autach korzystanie z fotelików obwarowane jest pewnymi ograniczeniami wynikającymi zwykle z zastosowanych w nich systemów bezpieczeństwa biernego. Należy sprawdzić w instrukcji obsługi, na których miejscach producent auta w ogóle dopuszcza przewożenie dzieci.

Jak używać fotelika?

Kiedy już mamy odpowiedni fotelik, trzeba się jeszcze nauczyć odpowiednio go używać. Przed pierwszą podróżą warto przećwiczyć „na sucho” montaż w aucie. Często nie jest to wcale łatwe, tym bardziej, że ze względów bezpieczeństwa trzeba to wykonać dokładnie tak, jak zaleca instrukcja obsługi. Jeśli zaczniemy eksperymentować z nowym fotelikiem w towarzystwie niecierpliwego malucha, tuż przed samym wyjazdem, to pierwszą awanturę mamy jak w banku.

Przypinając dziecko w foteliku pamiętajmy że:

  1. Pasy bezpieczeństwa muszą być odpowiednio naciągnięte i starannie zapięte. Jeśli to możliwe, dziecko nie powinno być zbyt grubo ubrane – pas powinien ciasno przylegać do ciała.
  2. Pasy nie mogą być skręcone lub przebiegać w sposób niezgodny z instrukcją obsługi fotelika.
  3. Fotelik musi stabilnie stać na siedzeniu auta, jeśli się chwieje lub przesuwa, należy go zamontować inaczej.
  4. Foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy nie mogą być umieszczane na przednich fotelach aut wyposażonych w czynne poduszki powietrzne pasażera.
  5. Jeśli dziecko podróżuje przodem do kierunku jazdy, nie trzeba wyłączać znajdującej się przed nim poduszki.
  6. Nie wolno w żaden sposób modyfikować fotelików, niedopuszczalne jest np. sadzanie dziecka na kocykach lub poduszkach umieszczonych na siedzisku fotelika.
  7. Obowiązek używania fotelików dotyczy również okazjonalnego przewozu dzieci! Nawet jeśli np. podwozimy dziecko sąsiadów do szkoły, to też musi ono siedzieć w foteliku.

Jak przygotować się do wyjazdu

Wyjazd na wakacje własnym autem ma pewną zasadniczą zaletę ­ sami możemy decydować o tym, kiedy ruszamy i jak często będziemy się zatrzymywać. W czasie podróży z dziećmi to naprawdę ważne. Niestety, im dłużej trwa podróż, tym bardziej ujawniają się wady tej formy podróżowania. Szczególnie dla dzieci wielogodzinny pobyt w ciasnym, zamkniętym pomieszczeniu, niemal w bezruchu to istna katorga. Na szczęście, są na to sposoby.

Po pierwsze, unikajmy niepotrzebnych stresów. Nerwowy nastrój rodziców udziela się też dzieciom. Przed wyruszeniem w dalszą podróż lepiej zawczasu się spakować, tak żeby w momencie planowanego wyjazdu wystarczyło tylko wsiąść do auta, zapiąć pasy i ruszyć.

Planując wyjazd uwzględnijmy odpowiedni zapas czasu – z dziećmi wszystko trwa zawsze znacznie dłużej! Przy dłuższych podróżach olbrzymie znaczenie ma właściwe ubranie – musi być wygodne i przewiewne.

Jak długo można jechać z dziećmi

Nawet w wygodnym samochodzie dzieci prędzej czy później zaczną się nudzić. Eksperci radzą, żeby podróż z dziećmi nie trwała dłużej niż 8 godzin. Raz na dwie­trzy godziny jazdy warto zrobić kilkunastominutową przerwę na „siusiu” i „rozprostowanie kości”.

Przy okazji, jeśli to możliwe, warto, żeby rodzice zamienili się za kierownicą. Rodzic, który nie prowadzi auta, powinien zadbać o rozrywkę małych pasażerów. Jeżeli dzieci czują się ignorowane, próbują zwracać na siebie uwagę, niestety zwykle w bardzo uciążliwy sposób, marudząc lub wygłupiając się.

Należy im więc odpowiednio zorganizować czas np. zabierając ze sobą kilka zabawek. Trzeba tylko pamiętać, żeby były one bezpieczne (niezbyt duże, bez ostrych krawędzi lub małych części, które dziecko mogłoby połknąć) oraz żeby nie rozpraszały kierowcy np. uciążliwymi dźwiękami.

Co zabrać do auta?

Wyjeżdżając z maluchem nie można zapomnieć o zabraniu ulubionej przytulanki. Starsze dzieci w podróży bardziej ucieszą się np. z tabletu, smartfona z grami czy odtwarzacza mp3. Doskonałym sposobem, aby mieć spokój z pasażerami jest zabranie ze sobą przenośnego odtwarzacza DVD lub wgranie filmów właśnie na tablet. W czasie oglądania filmów czas płynie naprawdę szybko.

Laptop w aucie to nienajlepszy pomysł. Trudno go przytwierdzić, jest ciężki, a przy gwałtownym hamowaniu lub w razie stłuczki nie dość, że może się rozbić, to jeszcze staje się niebezpieczny dla pasażerów.

Złym pomysłem jest też zabieranie kredek czy flamastrów i kartek do rysowania – zwykle prędzej czy później albo wpadną pod fotele i trzeba pomóc maluchom przy ich wydobywaniu (w czasie jazdy to bardzo niebezpieczne!), albo pobrudzą tapicerkę.

Uwaga! Czytanie książeczek to fajny sposób na spędzenie czasu w aucie, ale niestety wielu pasażerów reaguje na to atakiem choroby lokomocyjnej!

Kiedy wszystkie zabawki już się znudzą, można ratować sytuację grami towarzyskimi albo zabawami ćwiczącymi spostrzegawczość, np. konkursami na to, kto pierwszy zobaczy zielony samochód albo krowę pasącą się przy drodze.

Przekąski i napoje na drogę

Warto też pamiętać o zabraniu ze sobą odpowiedniego zapasu przekąsek i napojów. Ważne, żeby były one lekkostrawne i możliwie niebrudzące – w czasie jazdy łatwo jest coś na siebie wylać, wysypać lub pokruszyć.

Doskonałe i zdrowe są np. owoce suszone. Szczególnie w czasie upałów warto pamiętać o tym, żeby pasażerowie mieli co pić – odwodnienie i przegrzanie organizmu jest bardzo niebezpieczne. Unikajcie dużych butelek – są nieporęczne i pijąc z nich łatwo się oblać.

Jadąc z dziećmi warto mieć pod ręką ręczniki papierowe i mokre chusteczki – zobaczycie, że się przydadzą.