Nie zawsze te najmocniejsze i najdroższe są dobrym wyborem. Na co należy zwrócić uwagę, jakie żarówki warto kupić, a których lepiej unikać?

Wybór żarówek w sklepach motoryzacyjnych jest olbrzymi. Teoretycznie kierowca powinien jedynie wiedzieć, jakiego typu żarówki znajdują się w reflektorach jego auta (H4, H7, H1 czy może mniej popularne HB3 lub HB4). Każda żarówka o właściwym oznaczeniu na pewno będzie pasowała do reflektora. Nie każda jednak sprawdzi się równie dobrze.

Jaśniej, ale za to krócej

Możemy zwykle wybierać spośród: standardowych żarówek, o zwiększonej wydajności oraz tuningowych, np. imitujących światła ksenonowe. Oczywiście, mamy też wybór, jeśli chodzi o markę – od żarówek firmowanych przez renomowanych producentów aż po „bezmarkowe”, sprzedawane w hipermarketach. Z niezależnych testów wynika, że żarówki uznanych marek z reguły wypadają znacznie lepiej od produktów konkurencji.

Standardowe żarówki renomowanych producentów stanowią zwykle bezpieczny kompromis między jakością oświetlenia a ich trwałością. Inaczej jest z żarówkami „wzmocnionymi”, które muszą mieć taką samą moc jak standardowe, ale dają więcej światła. Mają one nieco inne żarniki (cieńsze, krótsze) oraz bańki wypełnione specjalną mieszaniną gazów, przez co jaśniej świecą. Można je zwykle rozpoznać po napisach na opakowaniach, typu „+80 proc.”.

Rzeczywiście, zastosowanie takich żarówek zwykle poprawia oświetlenie drogi, ale z reguły odbywa się to kosztem ich trwałości. W autach, w których nawet standardowe żarówki często się przepalają (np. z powodu drgań lampy lub napięcia w instalacji zbliżonego do górnej granicy normy), zamontowanie tych świecących jaśniej pogłębi problem. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest użycie żarówek o przedłużonej trwałości (napis na opakowaniu np. „Longlife”, „Daytime ExtraLife”), które świecą nieco słabiej, ale rzadziej trzeba je wymieniać – to ważne szczególnie w autach, w których dostęp do żarówek jest utrudniony.

Lepiej unikać produktów zupełnie nieznanych firm, gdyż często świecą one słabo lub krzywo, nadmiernie się grzeją i emitują za dużo promieniowania UV, przez co szybko niszczą odbłyśniki i szkła reflektorów.

Wymiana nie zawsze jest łatwa

Do naszego warsztatu często trafiają auta, których właściciele sami próbowali wymieniać żarówki, ale im się to nie udało. W wielu modelach bywa to trudne, bo często trzeba znać specjalne triki, np. w niektórych samochodach najprostszym sposobem na wymianę żarówki jest wyjęcie reflektora, w innych trzeba wymontować zderzak albo dostęp do klosza lampy przewidziano tylko od strony nadkola, po skręceniu lub zdjęciu koła.

W takich przypadkach lepiej zlecić wymianę żarówek w warsztacie. To żaden wstyd, nawet dla doświadczonego kierowcy. W ten sposób można uniknąć pokaleczenia rąk, błędnego zamontowania żarówki czy uszkodzenia reflektora przy próbie dostania się do niego na siłę. Za wizytą w serwisie przemawia też to, że po założeniu żarówki warto ustawić światła.

Wojciech Słojewski, Bosch Service Wocar