Wersja Recon Edition może zwiastować koniec ery obecnego Wranglera i stanowić godne pożegnanie legendy, która jest z nami od 75 lat. Aż trudno w to uwierzyć, ale takie głosy krążą za kulisami. Poczekamy, zobaczymy.

Prezentowany model bazuje na Wranglerze Rubicon, ale jest mocno zorientowany na off-roadowe zabawy w trudnym terenie. Recon Edition został bowiem wyposażony m.in. we wzmacniane osie z kutymi elementami, solidne obudowy napędu chroniące silnik, skrzynię biegów i mechanizmy różnicowe. Seryjny napęd na cztery koła otrzymał elektroniczne blokady mostów i systemem Rock-Trac.

Do napędu Wranglera Rubicon Recon Edition służy klasyczny silnik V6 o pojemności 3.6 litra o mocy 284 KM. Może współpracować z manualną sześciostopniową skrzynią biegów o przełożeniu 73.1:1, która zapewni dużo zabawy w podjazdach i innych off-roadowych klimatach. Dostępny jest również pięciobiegowy automat.

Jeep ozdobił specjalną wersję Recon Edition matowymi wstawkami, satynowym lakierem i czerwonymi hakami holowniczymi, które mogą przydać się podczas bojowych przepraw w terenie. Charakteru dodają 17-calowe felgi w komplecie z terenowymi oponami BF Goodrich. Na pewno doskonale się sprawdzą na bezdrożach, gorzej na asfalcie.

We wnętrzu projektanci postawili na wygodę. Fotele obito skórą, pasażerowie mogą korzystać z elektrycznych szyb i regulacji foteli, a na konsoli centralnej znajduje się dotykowy ekran z pełnym pakietem multimedialnym: nawigacją, radiem, CD/MP3 itd. Dodatkowo zamontowano wyświetlacze monitorujące ciśnienie i stan oleju, temperaturę płynów i ciśnienie w każdej z opon.

Jeep Wrangler Rubicon Recon Edition trafi do sprzedaży w lutym. Cennik rozpoczyna kwota 39 145 dolarów, co jest uczciwą propozycją. Czy to rzeczywiście koniec obecnej generacji Wranglera? O tym dowiemy się wkrótce kiedy marka oficjalnie potwierdzi plany budowy nowego modelu.