Kia Picanto pojawiła się na polskim rynku w 2004 roku wraz z wprowadzeniem pierwszej serii tego modelu. Siedem lat później na rynku zawitała Kia Picanto numer dwa, a od teraz klienci będą mogli zamawiać jej następcę.

Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z tegoroczną debiutantką. Szczególnie jeżeli podróżuje się odmianą GT Line - do tej pory w gamie Picanto nie było takiej specyfikacji. Jej cechy szczególne? Atrapa chłodnicy wykończona w kolorach czerwonym i czarnym oraz z chromowaną obwódką, wloty powietrza w zderzaku utrzymane w barwach czerwonej oraz czarnej i podwójna końcówka układu wydechowego.

We wnętrzu Kia Picanto GT Line została wykończona czarną tapicerką ze skóry ekologicznej i z czerwonymi elementami oraz aluminiowymi nakładkami na pedałach. To wszystko nadaje autu lekko sportowy wygląd i trzeba przyznać, że całość prezentuje się atrakcyjnie.

Kia Picanto ma nadwozie o takiej samej długości jak poprzedniczka - 3595 mm, ale o 15 mm zwiększył się rozstaw osi, który mierzy obecnie 2400 mm. Ma to zapewnić lepszą przestronność. Nie łudźmy się jednak - Kia Picanto to małe auto, które wygodną podróż zapewni osobom siedzącymi z przodu - z tyłu z miejscem na nogi nie jest za bogato.

Natomiast pojemność bagażnika poprawiła się znacząco. Do tej pory kufer mieścił 200l, a obecnie powiększył się do 255 l - to najlepsza wartość w tej klasie aut.

Kia Picanto - dopracowane wnętrze

Pochwały należą się wykończeniu wnętrza. Wprawdzie plastiki są twarde, ale wyglądają efektownie. Cieszy również wygodna pozycja za kierownicą oraz komfortowe fotele.

Nowa Kia Picanto będzie występować wyłącznie z 5-drzwiowej nadwoziem. Sprzedaż 3-drzwiowej wersji była na tyle niewielka, ż producent zrezygnował z niej.

Nie zdecydowano się również na oferowańie silnika Diesla. Do wyboru będą natomiast dwa benzyniaki - 3-cylindrowy 1.0 o mocy 67 KM oraz 4-cylindrowa jednostka generująca 84 KM. Podczas pierwszego kontaktu z samochodem mieliśmy okazję przekonać się jak sprawuje się mocniejsza odmiana.

Dzięki tej jednostce Kia Picanto jest maluchem, który świetnie czuje się w mieście, ale nie sprawia również problemu w trakcie podróży autostradą. Wprawdzie przyspieszenie do setki w 12 s nie zachwyca, ale wystarczy żeby sprawnie przemieszczać się trasą. Jedynie na długich pojazdach niezbędna będzie redukcja przełożenia - w innym przypadku trzeba się liczyć ze znacznym spadkiem prędkości. Na szczęście skrzynia biegów działa precyzyjnie i bez haczeń i korzystanie z niej daje prowadzącemu przyjemność.

Walorem pojazdu jest również dobre wyciszenie. Nawet w trakcie szybkiej jazdy czy dynamicznego rozpędzania się z wykorzystaniem wysokich obrotów we wnętrzu jest na tyle cicho, że pasażerowie rozmiawiają bez podnoszenia głosu.

Nowa Kia Picanto już trafia do sprzedaży. Auto występuje w trzech specyfikacjach do wyboru: M, L lub GT Line. Ceny zaczynają się od 39 990 zł za wersję 1.0 z wyposażeniem M. Z kolei za odmianę 1.2 (też M) trzeba zapłacić minimum 41 990 zł. Tylko 2000 zł różnicy - to przemawia za wybraniem mocniejszej odmiany. Za topową wersję GT Line z silnikiem 1.0 trzeba zapłacić 52 990 zł, a 1.2 jest droższe o 2000 zł.

Wszystkie samochody w standardzie mają 5-biegową manualną skrzynię, ale mocniejsze Picanto może występować z automatyczną, 4-biegową przekładnią. Ceny zaczynają się wówczas od 49 990 zł (wersja L).

Nowa Kia Picanto - bogate wyposażenie

Każda Kia Picanto niezależnie od specyfikacji w standardzie ma: sześć airbagów, elektrycznie sterowane przednie szyby, centralny zamek, manualną klimatyzację, radio z CD i Bluetoothem.

Ważną nowością w porównaniu z poprzedniczką jest system awaryjnego hamowania. System wchodzi w skład pakietu aktywnego wspomagania jazdy, który kosztuje 1500 zł (dostępny we wszystkich wersjach wyposażeniowych).

Na innych rynkach Kia Picanto występuje jeszcze z doładowanym benzyniakiem 1.0 o mocy 100 KM. Ten silnik nie pojawi się najprawdopodobniej w Polsce - auto byłoby zbyt drogie. Natomiast wiadomo, że w styczniu 2018 roku gamę Picanto powiększy uterenowiona odmiana X Line.

Nowa Kia Picanto ma szansę zamieszać w klasie maluchów. Nie tylko z racji nowoczesnego wyglądu, lecz także, a może przede wszystkim dzięki korzystnej cenie przy atrakcyjnym wyposażeniu seryjnym.