Możesz zdecydować się na drogiego Mini One'a, ciasnego Opla Adama lub Fiata 500. Zdecydowanie lepszym wyborem będzie Kia Soul, który ma niebanalny styl, ale także praktyczne wnętrze. Co jeszcze oferuje?

Dla tych co lubią się wyróżniać

Pudełkowate auta nie zachwycają wyglądem, ale w przypadku Soula kańciaste nadwozie jest akurat aututem. Wszystko za sprawą oryginalnych dodatków, takich jak: duże pionowe świateła tylnych wykonane w technologii LED, potężne dwukolorowe zderzaki wyposażone w okrągłe lampy przyozdobione dużą ilością chromu, a także biały dach, który idealnie konstrastuje z niebieskim lakierem jakim pokryto większość poszycia (dopłata 3000 zł).

Jeśli uważasz, że Twój Soul nadal nie wygląda oryginalnie możesz skorzystać z szerokiej możliwości personalizacji nadwozia.

Bogate wyposażenie na pokładzie

Fanów samochodowych gadżetów ucieszy seryjne w wersji XL podgrzewane koło kierownicy, kamera cofania czy dostęp bezkluczykowy do auta zawierający podświetlenie lusterek zewnętrznych. Za dopłatą 4000 zł możemy nabyć panotamicznych dach z elektrycznie sterowaną roletą.

Wydając kolejne 6000 zł możemy stać się posiadaczami fabrycznej nawigacji z 7-letnim planem aktualizacji map i lepszej jakości systemem audio.

Foto: ACZ / Auto Świat
W wersji XL zastosowano zestaw zegarów TFT – kierowca decyzuje co się na nich wyświetla

Wygląd auta i jego wyposażenie jest rzeczą indywidualną, ale każdy z pewnością doceni praktyczność. W tej dziedzinie stylowej Kii niczego (prawie) nie brakuje. W obydwu rzędach siedzeń bez trudu zmieszczą się wysocy pasażerowie, choć podróż w dalekie trasy proponujemy raczej czwórce, a nie piątce dorosłych.

W bagażniku (354 l) bez trudu zmieścimy weeknedowe zakupy, ale z pomieszczeniem wakacyjnych bagaży możemy mieć już kłopoty. Konkurencyjny SX4 C-Cross dysponuje o 76 litrów większą przestrzenią bagażową.

Motor 1.6 nadal ma pewne braki

Pod maską testowanego auta znalazła się wolnossąca benzynowa jednostka 1.6 GDI. Motor dysponujący 132 KM żwawo rozpędza auto do „setki”. Dynamiczny start spod świateł nie jest problemem, gorzej gdy zechcemy Soulem 1.6 wyprzedzać. Wówczas konieczna będzie redukcja, bo silnik na niskich obrotach słabo reaguje na gaz.

Często korzystanie z wysokich obrotów wiąże się jednak z nadmiernym hałasem i podwyższonym zużyciem paliwa. Choć producent obiecuje, że auto będzie spalać w mieście 8,5-9,1 l/100 km to trzeba się liczyć ze zużyciem wyższym o 1 l/100 km. A spalanie 10 l/100 km w mieście to dość dużo jak na auto, którym chcielibyśmy dojeźdżać do pracy, czy odwozić dzieci do przedszkola!

Lepsze prowadzenie, wyższy komfort

Użytkownicy modelu pierwszej generacji narzekali na zbyt twarde zawieszenie, które na nierównościach znacznie ograniczało przyjemność podrożowania. Producent wziął sobie do serca ich uwagi i przy projektowaniu podwozia w nowym modelu zostosował bardziej miękkie nastawy (podwozie pochodzi z aktualnego cee'da).

Nie dość, że zawieszenie jest bardziej miękkie to w dodatku pracuje znacznie ciszej niż w poprzedniku. Auto także przyjemniej się prowadzi na zakrętach i jest bardziej stabilne przy dużych prędkościach. Kierowca może teraz decydować o sile wspomagania układu kierowniczego (do wyboru trzy tryby).

Silnik-typ/cylindry/zawory benz. R4/16
Pojemność 1591
Moc. maks. 132/6300 KM/obr./min
Moment 161/4850 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 354/1367 l
Zbiornik paliwa 54 l
Wymiary (dł./szer./wys.) 4140/1800/1593 mm
Przysp. 0-100 km/h 11,0 s
Napęd man. 6/przedni
Prędkość maks. 185 km/h
Średnie spalanie fabr. 6,8 l/100 km
Cena (XL) 74 900 zł

Plusy:

– oryginalna stylistyka nadwozia

– przestronne wnętrze

– wysoka jakość materiałów

– bogate wyposażenie seryjne (XL)

– 7-letnia gwarancja

– dobre prowadzenie

Minusy:

– skromna przestrzeń bagażowa

– wysoka cena zakupu

- mało dynamiczny silnik

– wysokie spalanie

– głośna praca jednostki napędowej

Podsumowanie:

Drugiej generacji Soul zrobił duże postępy w stosunku do porzednika. Największy odczuwa się w prowadzeniu, jest ciszej i bardziej precyzyjne. Poza tym Soul II ma oryginalną stylistykę i dużo lepszej jakości materiały wykończeniowe. Niestety wraz ze wzrostem jakości podniosła się także cena. A to już jest niepokojące zjawisko!