Motocykl skonstruował w obecnej czeskiej Krasnej Lipie (Rumburk) na początku lat dwudziestych XX wieku Albin Hugo Liebisch. Pochodził z rodziny ogrodników, ale bardziej interesowały go maszyny. Karierę rozpoczynał jako mechanik u sprzedawcy maszyn do szycia, ale w 1907 roku odpowiedział na ogłoszenie i został kierowcą u niemieckiego szlachcica.

W Niemczech spędził czas aż do wybuchu I wojny światowej, a z rosyjskiego frontu powrócił ranny i zatrudnił się w koprzywnickiej fabryce samochodów. Tam poznał sławnego konstruktora Hansa Ledwinkę. W 1920 roku powrócił w rodzinne strony i zaczął pracować jako monter w warsztacie Alfreda Hielego, który był właścicielem tekstylnej fabryki, a jednocześnie wielki miłośnik motoryzacji. Jego dobrym znajomym był Ettore Bugatti, od którego do Krasnej Lipy przywoził podwozia i silniki, by realizować indywidualne zamówienia miejscowych klientów.

Pomysł na skonstruowanie długiego motocykla narodziła się z potrzeby chwili. Tym bardziej, że nie każdego było stać na zakup samochodu. Wiele ówczesnych motocykli posiadała boczny kosz, ale Liebisch stworzył pojazd z trzema miejscami, a w dalszej kolejności z jeszcze jednym więcej. To była unikalna konstrukcja.

Długa rama, na której zamontował silnik własnej konstrukcji. Czterosuwowy jednocylindrowy o pojemności 598 cm3 i mocy 16 KM. Długie modele miały dwa zbiorniki paliwa, a obręcze kół z metali lekkich, co było w owych czasach czymś wyjątkowym. Motocykle malowano w dwóch wersjach – w barwie czerwono-żółtej lub zielono-żółto-szarej.

Nieoczekiwane zainteresowanie tymi motocyklami spowodowało, że w 1931 roku Liebisch zakupił dawną fabrykę maszyn rolniczych w Kunraticach i tam przeniósł produkcję. Nie było to jednak wielkie przedsiębiorstwo, bo maksymalnie pracowało w nim dziesięć osób.

Motocykle zamówić można było tylko bezpośrednio u producenta, co nieco utrudniało życie zainteresowanym. Jednak atrakcją była możliwość zakupu na raty. Każdy nabywca miał w dowodzie wyraźny zapis: „Ten motorowy pojazd jest majątkiem firmy Albin Liebisch Kunratice i bez zgody nie może być sprzedany, odstąpiony ani zastawiony. Naprawy w innych warsztatach nie będą opłacane przez firmę Albin Liebisch. Te zapisy mogą być jedynie zmienione przez firmę Albin Liebisch Kunratice.”

Produkcja tych wyjątkowych motocykli została ukończona wraz z wybuchem II wojny światowej i przestawieniem się producenta na produkcję elementów do samolotów Junkers. Po 1945 roku Liebisch planował wznowienie produkcji motocykli, ale ze względu na niezapłaconą jedną fakturę znalazł się w obozie pracy. Ostatecznie w 1946 roku otrzymał zgodę na wyjazd do Niemiec, gdzie w Passau kontynuował prace nad konstruowaniem motocykli, które jednak nigdy nie trafiły już do produkcji seryjnej.

Zmarł w 1965 roku. Pozostawił po sobie historię wyjątkowego motocykla Čechie-Böhmerland, którego w różnych wersjach wyprodukowano około 3 tys. sztuk. Powstało pięć typów – długi (600 cm3), krótki (600 cm3), czteroosobowy w wersji wojskowej z dwiema przekładniami (600 cm3), 350 cm3 i 700 cm3.

Do dzisiaj przetrwało prawie sto egzemplarzy, które można każdego roku zobaczyć na światowy zlocie w czeskiej Krasnej Lipie. Tam też Albin Hugo Liebisch, jako jeden z nielicznych Niemców sudeckich, ma swoją tablicę pamiątkową.