Dla wielu fanów skuterów to niemal sprawa wiary: Vespa czy Lambretta? Nawet jeśli niewprawne oko nie widzi specjalnych różnic, pod blaszanym ubraniem, z technicznego punktu widzenia, jest ich jednak sporo.

Wszystko zaczęło się w późnych latach 40. XX w. Cała powojenna Europa chciała jak najszybciej stać się mobilna i indywidualnie podróżować, nawet jeśli były to tylko wyprawy do sklepu za rogiem.

Dwie włoskie firmy szybko zorientowały się w sytuacji i wzięły do roboty: Piaggio (od 1948 roku z Vespą) i Innocenti (od 1947 roku z Lambrettą). To, że nie wszystko poszło w pełni bezproblemowo, najlepiej widać na podstawie historii Vespy. Pierwsze modele Enrica i Armanda Piaggiów – Moto Piaggio 5 Paperino i MP6 – nie okazały się sukcesem.

Dlatego właśnie zlecili oni zaprojektowanie nowego skutera Corradinowi D’Ascaniowi. Najskrytszym marzeniem tego konstruktora było budowanie śmigłowców. Corradino wziął rozrusznik silnika myśliwca i zabudował go w pobliżu tylnego koła prototypu swojego skutera, którego karoseria była wykonana z tłoczonych blach stalowych. Forma pojazdu i dźwięk silnika spowodowały, że Piaggiowie zdecydowali się nazwać go „Vespa”, czyli po prostu osa.

Tak w 1946 roku powstała Vespa 98. Pojazd miał silnik o pojemności 98 ccm, mocy 3,2 KM i rozpędzał się maksymalnie do 60 km/h. Ponad dwa lata później pojawiła się wersja 125 (4,5 KM, 70 km/h), z zawieszeniem tylnego koła. Pojazd odniósł olbrzymi sukces – do 1965 r. na całym świecie sprzedano 3 mln sztuk! Później w Europie zaczęły królować auta. Vespa wraz ze wszystkimi swoimi licencyjnymi produkcjami przeżyła i pozostała wierna prostej technice, którą bez problemu dawało się tuningować.

Umiejscowienie silnika daleko z tyłu, z boku, i małe koła sprawiały jednak, że skuter ten pod względem odczuć z jazdy nie zbliżał się nawet do tego, co oferuje motocykl.

W przypadku klasycznej Lambretty wszystko wyglądało inaczej: szef firmy Ferdinando Innocenti w 1945 roku zlecił inżynierowi Pierluigiemu Torre zaprojektowanie skutera dla ludu. W ten sposób powstała Lambretta Model A, która w 1947 roku, również z małymi kołami i dwusuwem 125 ccm (4,3 KM), trafiła do produkcji seryjnej. Jednak tu silnik znajdował się między 7-calowymi kołami.

Cała technika pojazdu, razem z wałem Cardana, była o niebo bardziej wyrafinowana i skomplikowana niż w przypadku Vespy, a to sprawiało, że skuter Innocenti był też prawie trzykrotnie droższy. W porównaniu z Vespą z tego samego okresu Lambrettę prowadzi się lepiej i jest bardziej przewidywalna. Poza tym znacznie wcześniej można było ją kupić z elektronicznym zapłonem i tarczowymi hamulcami. Niestety, ten nakład pracy musiał się odbić na mniejszej zyskowności firmy i Innocenti już kilka lat po wprowadzeniu skutera do produkcji musiało ratować się sprzedażą licencji.

Dla wielu fanów skuterów to niemal sprawa wiary: Vespa czy Lambretta? Nawet jeśli niewprawne oko nie widzi specjalnych różnic, pod blaszanym ubraniem, 
z technicznego punktu widzenia, jest ich jednak sporo.
Dla wielu fanów skuterów to niemal sprawa wiary: Vespa czy Lambretta? Nawet jeśli niewprawne oko nie widzi specjalnych różnic, pod blaszanym ubraniem, z technicznego punktu widzenia, jest ich jednak sporo.

W Niemczech kupiło ją NSU, w Hiszpanii – Serveta, w Indiach – API, a w Argentynie – Siambretta. Wraz z gospodarczym ożywieniem Europy rynek skuterów się załamał. Masy chciały jeździć samochodami i Innocenti, po wyprodukowaniu ponad 4 mln skuterów, w latach 60. przeszło pod władanie British Motor Corporation (BMC). Na początku lat 70. firma wstrzymała produkcję i sprzedała całe wyposażenie fabryki indyjskiemu rządowi.

Scooter India Ltd. (S.I.L.) budowało Lambrettę według najstarszych planów jeszcze w latach 90. Mniej więcej w tym samym czasie zainteresowanie klasycznymi skuterami odżyło, i to z dużą siłą. Vespa i Lambretta – w naszej historii reprezentowane przez dwa najpopularniejsze i najbardziej cenione modele – płyną na fali tego zainteresowania.

Ich przewaga nad znacznie tańszymi plastikowymi skuterami z Dalekiego Wschodu polega na mieszance ponadczasowego designu, łatwej w utrzymaniu techniki i dużych możliwości tuningowania konstrukcji. Urok, żeby z tych chłodzonych powietrzem silniczków wyciągnąć trochę więcej, jest po prostu nieodparty!

Drogi są różne: większy kit cylinder/tłok, lepszy gaźnik albo dokładniej obrobione wał korbowy i łożyska – to wszystko powoduje, że moc rośnie. W obozie Vespy możliwości do optymalizacji jest zdecydowanie więcej, ale nie zapominajmy też, że skuter ten od początku miał być superprosty i tani. Jeśli ktoś wybierze Lambrettę, może być pewien tego, że już na wstępie otrzyma bardziej rozwiniętą i dojrzalszą konstrukcję. Niezależnie od tego, którą opcję wybierzecie – witajcie w klubie!

Naszym zdaniem

Który kupić? Oba! Dlaczego? Bo nawet dwa zajmują mniej miejsca niż najmniejsze cabrio! Jeśli ktoś lubi nieskomplikowaną technikę, niech wybierze Vespę. Przyjemniej jeździ się jednak na Lambretcie, tyle że ten skuter wymaga większych umiejętności z dziedziny mechaniki i potrzebuje większego zrozumienia. Wybór jest naprawdę trudny!