• Volkswagen Transporter T4 to zdecydowanie najpopularniejsze auto dostawcze koncernu ostatnich 30 lat
  • W 1996 r. Volkswagen Transporter T4 przeszedł gruntowny lifting i w ofercie pojawiły się silniki TDI
  • Do 2003 r. wyprodukowano ok. 1,9 mln egzemplarzy Volkswagena T4
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu

Co prawda "Nie ma kariery bez T4", ale najpierw krótkie wprowadzenie: ostatnie egzemplarze tylnosilnikowego T3 (głównie Syncro i pojazdy dla służb) wyprodukowano jesienią 1992 r., a więc 13 lat po premierze modelu i dwa lata po debiucie jego następcy (czyli właśnie T4). Konstrukcyjnie już w latach 80. "te-trójka" była pojazdem archaicznym, ale skoro tak, to dlaczego w warunkach gospodarki rynkowej wytwarzano go aż tak długo? Odpowiedź jest oczywista: prostota konstrukcji (a więc i łatwe naprawy) oraz przyzwoite wykonanie sprawiały, że solidny samochód miał wierną i liczną grupę odbiorców. Po co więc Volkswagen miałyby "strzelać sobie w kolano" i wstrzymywać produkcję świetnie sprzedającego się modelu?

Gdyby nie zapowiedź wprowadzania na początku lat 90. norm emisji spalin i coraz mniejsze zainteresowanie T3 na wysokorozwiniętych rynkach, pewnie jego produkcja trwałaby jeszcze ładnych parę lat nie tylko w Republice Południowej Afryki (gdzie ostatnie egzemplarze zjechały z taśmy w 2003 r.). Nie bez znaczenia były też coraz głośniej podnoszone kwestie bezpieczeństwa, a tu dalsze modyfikacje T3 były bezcelowe (polecamy na YouTube znaleźć film z crash testu tego modelu). Postawiony pod ścianą koncern musiał przejść do kontrofensywy i tak zrodziło się przełomowe, przednionapędowe T4.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Aby produkcja auta mogła ruszyć, wytwarzający do tej pory T3 zakład w Hanowerze musiał przejść gruntowne modyfikacje. Tanio nie było – przebudowa pochłonęła 2 mld marek (czyli ok. miliard dolarów). Volkswagen T4 wszedł do oferty Volkswagena jesienią 1990 r. i z miejsca stał się hitem. Kompaktowy układ zespołu napędowego i przedniego zawieszenie na drążkach skrętnych znacząco poprawił funkcjonalność nadwozia, które po raz pierwszy w historii Transportera występowało w dwóch wersjach rozstawu osi (2920 lub 3320 mm).

I choć już poprzednik występował w bardzo dużej liczbie odmian, przy tylko nieco większym obrysie karoserii T4 to samochód znacznie pojemniejszy i praktyczniejszy od poprzednika. Poza tym dzięki udanemu niezależnemu zawieszeniu wszystkich kół pod względem prowadzenia autu bliżej do osobówki niż dostawczaka, a wyższa pozycja za kierownicą sprzyja wygodnemu manewrowaniu – czy można wyobrazić sobie lepszy pojazd wielofunkcyjny?

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan — pierwsze egzemplarze na żółtych tablicach

Od 2020 r. Transportery T4 z pierwszej serii (jeśli jeszcze gdzieś przetrwały) mogą być już bez przeszkód rejestrowane jako auta zabytkowe. My jednak przyjrzymy się bliżej youngtimerowi, a konkretniej osobowej wersji Multivan, która obok Caravelle (która przez jakiś czas była montowana, a później nawet produkowana przez zakład w podpoznańskim Antoninku) jest obecnie najczęściej poszukiwaną odmianą "te-czwórki". Pod maską naszego zdjęciowego auta znajduje się najpopularniejszy w poliftingowym T4 silnik 2.5 TDI o nominalnej mocy 102 KM i oznaczeniu ACV. Co taki samochód ma do zaoferowania?

Przede wszystkim przestronność i funkcjonalność, o których właściciele większości dużo młodszych vanów mogą jedynie pomarzyć. W mierzącym 4,8 m długości pojeździe, wszyscy pasażerowie, nawet tylnej kanapy, mają do dyspozycji pełnowymiarowe miejsca i nie muszą się zastanawiać, co zrobić z nogami. Jeśli na pokładzie są małe dzieci, które podczas jazdy chcemy mieć możliwie blisko przednich siedzeń, wystarczy obrócić fotele przodem do kierunku jazdy i przesunąć je po szynach na żądaną odległość (taką możliwość dają Multivany od 2000 r., czyli takie jak nasz zdjęciowy egzemplarz). Na środku przestrzeni pasażerskiej, do lewego boku, przymocowano składany stolik – po jego rozłożeniu wnętrze Multivana zamienia się w salonik, a pięć osób może swobodnie ze sobą konferować, grać czy jeść (także podczas jazdy, bo oprócz środkowego pasażera na kanapie każdy z jadących T4 ma trzypunktowy pas bezpieczeństwa). Do tego w zasięgu ręki znajdziemy uchwyty na napoje, gniazda 12V, schowki, kieszenie.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – możesz w nim nawet przenocować

Jeśli podróż trwa zbyt długo i staje się nieco nużąca, wystarczy zaparkować T4 w ustronnym miejscu i kilkoma ruchami rozłożyć kanapę. W ten sposób, dzięki zamontowanej w bagażniku półce i materacowi na niej, powstaje pełnowymiarowa leżanka, na której dwie dorosłe osoby mogą nawet wygodnie spędzić noc, choć przy takim zastosowaniu najlepiej na tak powstałą powierzchnię położyć dodatkowo akcesoryjny materac (bo wyżłobienia kanapy po jakimś czasie dają o sobie znać). Ze spadkiem temperatury po zmierzchu poradzi sobie ogrzewanie postojowe, które było często zamawianą do T4 opcją.

Ze względu na pełną zabudowę wnętrza wersja Multivan jest też najcichszą odmianą T4. Mimo to podczas podróży z prędkością powyżej 120 km/h w aucie daje się odczuć, że nie jest to już pojazd najmłodszy. Jeśli jednak podczas szybkiej jazdy w środku jest względnie cicho, możemy być pewni, że samochód przeszedł modyfikację – wnętrze zostało rozebrane i dodatkowo wyciszone. Nie jest to operacja łatwa (bo trzeba zdjąć wszelkie plastikowe obicia, a te po latach mogą być kruche) ani tania (bo powierzchnia do wyciszenia jest duża, a bitumiczne maty i niewchłaniające wilgoci pianki drogie), ale daje ona zadziwiające efekty i eliminuje największą naszym zdaniem użytkową bolączkę T4.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – 2.5 TDI to najbardziej poszukiwany silnik

102-konny motor z pozoru nie wydaje się najodpowiedniejszym silnikiem do napędu ważącego "na pusto" prawie 2 tony auta, ale kluczami do zrozumienia jego możliwości są pojemność, wartość momentu obrotowego (250 Nm już przy 1900 obr./min) oraz zestopniowanie współpracującej z nim skrzyni biegów. T4 nie jest samochodem specjalnie szybkim (fabrycznie podawana prędkość maksymalna to 153 km/h), ale jeśli tylko nie jest zapakowany po dach, do 120 km/h rozpędza się całkiem żwawo i w żadnym razie nie będziemy mieli wrażenia tamowania ruchu. Oczywiście, 150-konny diesel (dostępna od 1999 r.) jest znacznie dynamiczniejszy, ale aut wyposażanych w taką jednostkę jest na rynku mało. Za to zużycie paliwa T4/102 KM może niejednego zaskoczyć – przy delikatnym traktowaniu gazu spalanie w trasie rzędu 7,5 litra nie jest czymś specjalnie wyjątkowym. Nie bez znaczenia jest tu niski jak na bryłę auta poziom oporu powietrza nadwozia. Co ciekawe, identyczną wartość Cx osiąga małe i obłe nadwozie pierwszej generacji Forda Ka.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie Multivana? Przede wszystkim niezależnie od tego, czy szukamy auta w kraju, czy zagranicą wystrzegajmy się samochodów trafiających do warsztatów wyłącznie z powodu awarii, bez żadnej udowodnionej (choćby fakturami za części) historii serwisowej. I choć trzeba przyznać, że na tle następcy samochód znacznie lepiej znosi przeglądowe zaniedbania, wiek i przebiegi robią swoje. Delikatne oznaki korozji, naprawy lakiernicze czy nieco zmęczone życiem wnętrze nie mogą być czynnikami dyskwalifikującymi przy wyborze T4 – idealnych aut na rynku prawie nie ma, a jeśli się trafiają, to kosztują "furmankę pieniędzy". Kto chce jeździć ładnym Multivanem, musi się liczyć z koniecznością przeprowadzenia mniejszych lub większych ingerencji, niezależnie od stanu początkowego.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – plus/minus

Często słyszy się głosy, że powszechnie wykorzystywany przez ekipy budowlane bus nie ma szans na oldtimerową karierę. Naszym zdaniem T2 i T3 udowadniają, że takie opinie są błędne. Poza tym Multivan 2.5 TDI z przedliftingowym blaszakiem 1.9 ma niewiele wspólnego pod względem komfortu jazdy. Największą zaletą zadbanego "multika" jest to, że ten samochód nie chce się zestarzeć – auto nadal świetnie nadaje się do wykorzystywania na co dzień, a jedyne manko na pokładzie to wyższy niż przy nowszych konstrukcjach poziom hałasu (brak nowoczesnych gadżetów, np. kamery cofania można łatwo uzupełnić). Największa wada: już najmłodsze egzemplarze T4 nierzadko mają przebiegi rzędu 500-700 tys. km, a przecież nawet najlepiej skonstruowane auto nie jest wieczne. Oczywiście, największy wróg modelu to korozja. Dużo praktycznych informacji na temat eksploatacji T4 można znaleźć na facebookowych forach (jeśli nie chcecie narazić się na drwiny, radzimy przed zadaniem pytania poszukać, czy temat nie był już poruszany). Przed ewentualnymi samodzielnymi naprawami polecamy też zajrzeć na T4 Wiki – strona jest po niemiecku, ale nawet googlowskie tłumaczenia "robią robotę" i pozwalają zaoszczędzić wiele czasu i pieniędzy.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – części zamienne

Patrząc na oferty w internecie, można by ulec wrażeniu, że do T4 wszystko właściwie można kupić, do tego dość tanio. I rzeczywiście – nowych części jest w bród, ale jakość zamienników to spory problem (najgorzej jest z karoseryjnymi reperaturkami). Niestety, wiele elementów do auta zniknęło już z ASO (nawet niektóre spinki!), a oferta VW Classic Parts tania nie jest. Przykłady z polskiej filii: przedni błotnik 1350 zł, pianka oparcia fotela 520 zł, lampa przeciwmgielna przód 890 zł (polift), uszczelka drzwi pasażera 470 zł, reflektor (tzw. krótki przód) 657 zł.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – sytuacja rynkowa

Jeszcze jeden argument za przyszłą klasykową karierą T4 to dochodzący do 50 proc. wzrost poziomu cen wszystkich T4 w jego ojczyźnie (przez ostatnie 5 lat, wg notowań Classic Data). W Niemczech T4 już obecnie ma status auta kultowego. Jeszcze 2-3 lata temu niezłego, oryginalnego Multivana po liftingu można było kupić na Zachodzie za 10-12 tys. euro, dziś do tej sumy trzeba dołożyć przynajmniej 3-4 tys. euro. Tańsze auta albo mają ogromne przebiegi i są wyeksploatowane, albo wymagają poważnych ingerencji blacharskich. Oferty Multivanów za 20-22 tys. euro (trafiające się rzadko samochody z przebiegami na poziomie 200 tys. km, ProjektZwo, dobrze wyposażone Syncro) nie są czymś wyjątkowym. W Polsce ceny wydają się bardziej dopasowane do naszych portfeli (Multivana sprzed liftingu można kupić za 10-12 tys. zł), ale niestety dużo świeżych na rynku aut to "upudrowane" tanie propozycje z Niemiec, którym przed przekroczeniem granicy zniknęło 200 tys. przebiegu, a w kraju dostały co najwyżej reperaturki progów i trochę lakieru.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – dane techniczne

Silnik turbodiesel R5, oznaczenie ACV, umieszczony z przodu poprzecznie • wałek rozrządu w głowicy napędzany paskiem, dwa zawory na cylinder, wtrysk bezpośredni, pompa wtryskowa (napędzana oddzielnym paskiem)
Pojemność skokowa 2461 ccm
Moc maksymalna 75 kW (102 KM) przy 3500 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy 250 Nm przy 1900 obr./min.
Prędkość maksymalna 153 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 19,5 s
Napęd na przednią oś, 5-biegowa skrzynia manualna
Opony 195/65 R 15 (wersja podstawowa)
Średnie zużycie paliwa (fabryczne) 7,9 l/100 km
Masa własna 1978 kg
Dopuszczalna masa całkowita 2700 kg
Długość/szerokość/wysokość 4789/1840/1920 mm
Rozstaw osi 2920 mm
Cena nowego auta 30 943 euro (RFN, 2001)

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – nasza rekomendacja

Mimo wszystko warto śledzić krajową ofertę, bo T4 ma w Polsce wielu zagorzałych fanów, którzy przy remontach i naprawach nie uznają oszczędnościowych rozwiązań, a czasem z różnych powodów rozstają się ze swoimi "taczkami". Ładnych aut bez korozji i z klimatyzacją poniżej 30 tys. zł jednak nie znajdziemy.

Volkswagen T4 2.5 TDI Multivan – rys historyczny

Wersja Multivan (od 1985 r. dostępna także przy poprzedniku) oferowana była od początku produkcji T4. Pierwotnie odmiana była 6-osobowa – za siedzeniem kierowcy umieszczono na stałe fotel tyłem do kierunku jazdy. Z zewnątrz samochód niewiele różnił się od innych wersji – miał czarną prowadnicę bocznych drzwi i kołpaki na kołach. W 1993 r. za siedzeniem przedniego pasażera pojawił się opcjonalny dodatkowy fotel, którego siedzisko można podnieść (by nie przeszkadzało we wsiadaniu bocznymi drzwiami), a w wyposażeniu mogły znaleźć się m.in.: elektrycznie sterowane szyby, 15-calowe alufelgi, obrotomierz, centralny zamek, przednie światła przeciwmgielne. Pod koniec 1995 r. (RM 1996) wszystkie odmiany T4 przeszły poważny face lifting – wtedy pojawił się tzw. długi przód (wersje dostawcze nadal miały jednak dotychczasowy) oraz silniki TDI i VR6. Do 1999 r. fotele drugiego rzędu Multivana były umieszczone tyłem do kierunku jazdy. W 2000 r. w podłodze pojawiły się szyny, dzięki którym fotele można wzdłużnie przesuwać (wyposażono je również w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa).