Kuba Giermaziak z zespołu VERVA Racing Team nie powinien mieć kłopotu z oswojeniem Peugeota RCZ, którego doładowany silnik osiąga 200 koni mechanicznych.

Kuba mierzy wzrokiem poliftingową karoserię, która po zmianie reflektorów i dzięki innemu zderzakowi nabrała jeszcze większej agresywności. Peugeot RCZ ma bardzo atrakcyjną stylistykę. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że to najładniejszy model Peugeota od czasów 406 coupé. Poza tym podobają mi się proporcje samochodu – RCZ jest szerokie i niskie. Od razu widać, że pojazd będzie stabilny podczas prowadzenia na krętych drogach.

Hot-hatch, którego walory można docenić przede wszystkim podczas szaleństw na torze. Nasz testujący otwiera drzwi i sprawnie wślizguje się na siedzenia, które świetnie podpierają z boku. Wnętrze wygląda równie atrakcyjnie jak nadwozie. Szkoda tylko, że: regulacje fotela i kierownicy nie wystarczą do przyjęcia wygodnej pozycji. Dziwnie ustawiono pedały – najbliżej prowadzącego jest sprzęgło, dalej gaz, a najniżej hamulec.

Po przekręceniu kluczyka w stacyjce nasz lew od razu pobudził się i zaryczał złowrogo. To może oznaczać tylko jedno – teraz zacznie się prawdziwa tresura. Już po kilku kilometrach Kuba wyczuwa, że ma do czynienia z twardzielem, i to dosłownie. Zawieszenie jest na tyle sztywne, że przeszkadzają nawet najmniejsze nierówności nawierzchni. Jednak w przypadku takiego auta nie jest to poważną wadą. Ważniejsze, że: RCZ pozwala na perfekcyjne prowadzenie na zakrętach. Nawet gdy pokonujemy je z dużymi szybkościami, auto trzyma się drogi jak przyklejone, przechyły nadwozia zredukowano do minimum, a precyzyjny układ kierowniczy bez trudu pomaga utrzymać obrany kierunek jazdy.

Silnik o mocy 200 KM zapewnia dużo wrażeń akustycznych i rozpędza auto od 0 do 100 km/h w 7,5 s. Agresywna stylistyka nadwozia, sportowe prowadzenie… Czy topowy silnik nie będzie za słaby? RCZ nie jest prawdziwie sportowym autem, lecz raczej rasowym hot-hatchem i 200-konny silnik wystarczy. Rzeczywiście, po mocnym wciśnięciu pedału gazu auto z impetem wyrywa do przodu, a zwiększaniu prędkości towarzyszy charakterystyczny ryk wydechu, który dodatkowo potęguje sportowe doznania. Dynamiczne przyspieszanie to także zasługa skrzyni biegów. Wszystkie przełożenia można szybko włączać, bo mechanizm działa precyzyjnie, poza tym łatwo sięga się do dźwigni, a drogi jej prowadzenia są krótkie.

Bazowe RCZ z benzyniakiem o mocy 155 KM kosztuje 103 400 zł. Jednak frajdę daje 200-konna wersja i warto się na nią zdecydować, bo jest droższa tylko o 9000 zł. Jeżeli komuś zależy na bogatszym wyposażeniu, to ma do wyboru jeszcze odmianę Magnetic, kosztującą 127 600 zł. Wówczas w serii są m.in. czujniki parkowania z przodu, 19-calowe alufelgi, nawigacja satelitarna czy elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele pokryte skórą.

Podsumowanie

Każdy, kto ceni zadziorną stylistykę, dynamiczne prowadzenie i dobre osiągi, powinien zainteresować się tym autem, bo spełnia ono wszystkie te warunki. Przeszkadzać może tylko kłopot ze znalezieniem wygodnej pozycji za kierownicą, ale radość z jazdy z nawiązką rekompensuje tę niedogodność. Dobrze, że cena nie jest wygórowana.

Kuba Giermaziak, kierowca wyścigowy VERVA Racing Team