Gdyby trzy lata temu ktoś powiedział, że nowy silnik z bolidu F1 posłuży do napędu samochodu dopuszczonego do publicznego ruchu, spotkałby się z fala krytyki kpin i śmiechu. Dziś jednak to on mógłby się śmiać, a niedowiarki przepraszać. Proszę państwa, właśnie zaprezentowano Mercedesa AMG Project One – boga hipersamochodów, na widok którego wszystkie Lamborghini i inne McLareny powinny drżeć ze strachu.

Moc pochodzi ze zmodyfikowanego układu napędowego bolidu Mercedesa W08 F1, którego podstawą jest silnik V6 turbo o pojemności 1,6 l., wspomagany przez 4 silniki elektryczne. Dwie jednostki elektryczne służą do napędzania kół tylnych. Ich stopień zaawansowania technologicznego pozwala na wykonywanie 50 000 obrotów na minutę podczas gdy najlepsze silniki na rynku zdolne są do wytrzymania jedynie 20 000 obr./min. Trzeci z silników jest zintegrowany z tubodosprężarką, a czwarty został zamontowany bezpośrednio przy silniku spalinowym.

Silnik elektryczny napędzający turbinę generuje 120 KM, każdy z pozostałych 160 KM. Po dodaniu mocy silnika spalinowego, całość generuje ponad 1000 KM... z silnika o pojemności 1.6 litra Ciekawe co na to Bugatti?

Mało tego, całkowicie wyeliminowano zjawisko turbodziury, a czas reakcji silnika jest krótszy niż w przypadku wolnossącego V8. Składa się na to kilka czynników takich jak wykorzystanie naprężeń momentowych dostarczanych przez silniki elektryczne, elektryczny napęd turbosprężarki oraz jej innowacyjna konstrukcja. Turbina gazowa jest oddzielona od sprężarki, które z kolei są zamontowane w optymalnej pozycji względem spalin.

Nie dajcie się zmylić, to nie jest powszechny napęd hybrydowy, to technologia przyszłej epoki. Najlepiej zobrazują to osiągi Project One. AMG twierdzi, że prędkość maksymalna może przekroczyć 350 km/h co nie jest nowiną, słyszeliśmy to jakiś czas temu. Nowością są wartości przyspieszeń ale, nie podano nam tego od 0 do 100 km/h. Od 0 do 200 km/h Project One przyspieszy w mniej niż 6 sekund. Do 200 km/h!

Co najlepsze, nieważne jak szybki jest Project One, ale to że to hybryda skierowana do osób, które lubią dbać o środowisko. Jeżeli nie chcemy wykorzystywać silnika spalinowego, możemy korzystać jedynie z napędu elektrycznego. Energia zgromadzona w litowo-jonowej baterii wystarczy nam do pokonania 25 km dlatego zielonym stanowczo odradzamy ten samochód, nie będą zadowoleni z osiągów.

Za przeniesienie mocy na tylną oś odpowiada specjalnie opracowana, 8-stopniowa automatyczna skrzynia biegów, oferująca zarówno tryb automatyczny jak i sekwencyjny obsługiwany przez łopatki przy kierownicy. W Project One zastosowano także technologię wektorowania momentu obrotowego ze zmiennym systemem napędu na wszystkie koła oraz system odzyskiwania energii.

Podstawą nadwozia jest karbonowy monocoque, ale funkcję nośną pełnią również silnik i skrzynia biegów podtrzymywane przez tylne zawieszenie.

Pomimo faktu, że Project One jest uliczną wyścigówką, w wyposażeniu znalazło się miejsce na poduszkę powietrzną umieszczoną w kierownicy. W zasadzie oprócz poduszki w spłaszczonej u góry i dołu kierownicy znajduje się jeszcze selektor trybów jazdy, przełącznik trybów zawieszenia i wyświetlacz LED. Na liście wyposażenia znajduje się również klimatyzacja, elektryczne szyby i kamera biegu wstecznego ponieważ nie zamontowano z tyłu okna.

Choć premiera AMG Project One miała już miejsce, nie liczcie że w najbliższym czasie spotkacie go na ulicy. Co prawda cały nakład liczący 275 egzemplarzy został już sprzedany, to producent ma jeszcze 18 miesięcy na dopracowanie szczegółów zanim pierwsze sztuki zjadą z linii produkcyjnej. Cena Mercedesa AMG Project One? 2 700 000 $.

Zasługuje na miejsce w TopGarage? Zapraszamy do komentowania.