Zaczynamy od zdjęcia pokrowca i obejrzenia gąbki oraz sprężyn fotela. Najczęściej uszkodzona jest gąbka. Jeśli sprężyny są popękane, bez pomocy tapicera raczej nie damy sobie rady.

Uszkodzone fragmenty gąbki wycinamy nożyczkami lub ostrym nożem. Najlepiej wyciąć kawałek o prostym kształcie - nawet z naddatkiem. Łatwiej wtedy będzie dopasować do „zdrowej" części nowy fragment.

W miejsce wyciętego kawałka gąbki wklejamy nowy - ale z lekkim naddatkiem, aby możliwe było dokładne dopasowanie. W czasie gdy klej schnie, warto obejrzeć jak wygląda konstrukcja fotela pod siedziskiem i ewentualnie wkleić materiał między sprężyny i gąbkę - zapobiegnie to jej szybkiemu zużyciu.

Końcowy etap prac to dokładne docięcie wklejonej gąbki do kształtu siedziska, założenie pokrowca i połączenie pokrowca z siedziskiem (np. opaskami zaciskowymi).

Jeśli uszkodzony jest materiał pokrowca (rozdarcia, przetarcia) nie zawsze jego zszycie przyniesie dobry efekt. Wtedy należy rozważyć dwa warianty: albo dokupić pokrowiec na fotel (a raczej dwa pokrowce, aby obafotele wyglądały jednakowo), albo zlecić naprawę tapicerowi, który dobierze taki materiał, jaki już jest w naszym aucie.

Koszt naprawy fotela u tapicera to 120-150 zł. Jeśli wykonamy tę pracę samodzielnie, koszt nie powinien przekroczyć 30-40 zł.