Wyjazd na Mazury zaplanowaliśmy z Szymonem o godzinie 6.00 rano. Ja zabrałem Nissana Juke Nismo RS, a naczelny Audi S3 Limousine z poprawionym napędem quattro. Choć to zupełnie dwa różne samochody i w żadnym stopniu nie zamierzaliśmy ich porównywać, to już działanie samego napędu 4x4 w lodowych warunkach jak najbardziej.

Zarówno w Audi jak i Nissanie znajduje się wał napędowy z centralnym mechanizmem różnicowym, sprzęgłem wielopłytkowym i elektronicznie sterowanym podziałem momentu na daną oś. Audi korzysta ze znanego systemu Haldex najnowszej generacji, a Nissan opatentował własny All Mode 4x4-i. Jak on działa?

W Nissanie Juke Nismo RS poprzecznie ułożony silnik sprzężony jest ze skrzynią biegów (w naszym wypadku CVT), która przekazuje stale napęd na przednią oś. Tryb pracy napędu można jednak zmienić za pośrednictwem sprytnie ukrytego i niepodświetlonego przycisku po lewej stronie kierownicy. Kiedy już go znajdziemy, możemy przełączyć na tryb TVS (system wektorowania momentu obrotowego, który przekazuje moc na poszczególne koła indywidualnie) lub stały napęd 4x4. Tak to wygląda w teorii. A jak wypada w praktyce? O tym już za moment.

Na jezioro Śniardwy dotarliśmy około 9 rano. Droga na Mazury wiedzie przez liczne miasteczka i wsie, więc nie ma możliwości podróżowania zbyt dynamicznie. Na trasie liczącej ponad 200 km nie przekraczaliśmy prędkości 120 km/h, a większość dystansu przejechaliśmy ze wskazówką na wysokości 90 km/h. To sprawiło, że po raz pierwszy Juke zaskoczył mnie pozytywnie pod kątem spalania! Średnie zużycie wyniosło 7,4 l/100 km, co było zaskakującym wynikiem biorąc pod uwagę dotychczasowe średnie spalanie na poziomie ok. 11,3 l/100 km. Brawo Juke! W końcu pokazałeś swoje ekonomiczne oblicze, ale nadal nie przekonałeś mnie do downsizingu...

Okej, wracamy do lodowego testu. W przygotowaniu naszego materiału pomagała Mazurska Służba Ratownicza oraz organizatorzy Zimowego Toru Śniardwy. Dzięki nim mogliśmy się czuć bezpiecznie i nie martwić o odpowiednią grubość tafli lodu czy przypadkowych gości na wyznaczonej trasie. O samych zasadach jazdy po lodzie możecie poczytać w naszym poradniku. Warto się z nim zapoznać przed wjazdem na zamarznięte jezioro (w Polsce raczej już następnej zimy).

Pierwsze metry na lodzie budzą niepewność. Czy, aby na pewno nie pęknie pod ciężarem auta i za moment biały Juke nie znajdzie się na dnie jeziora? Czy będę miał czym wrócić do domu? Czy przypadkiem nie będę zmuszony poinformować przedstawicieli Nissana, że ich auto jest do... wyłowienia? Im dalej od brzegu, tym szybciej czarne scenariusze znikają z myśli. Przecież jest bezpiecznie, czuwa nam nami służba i nic nam się nie może stać. A skoro tak jest, to najwyższa pora przestawić tryb jazdy na 4x4.

Zimowe opony na tafli jeziora starają się jak mogą, aby utrzymać auto na wyznaczonym torze jazdy. Przydałyby się krótkie kolce, które zapewniłyby zdecydowanie lepszą trakcję. Tak należy przestawić się na dość powolne reakcje, długie przechodzenie z kontry w kontrę i maksymalnie wydłużoną drogę hamowanie. Szymon nawet dokonał pomiaru w Audi od 100 km/h do 0 km/h. Wynik? Wkrótce zobaczycie na filmie, ale na pewno nikt się nie spodziewał takich rezultatów.

Pierwsze uślizgi dają dużo radochy. Napęd Nissana All Mode 4x4-i działa! Po wciśnięciu pedału gazu moment obrotowy trafia najpierw na koła przednie, ale gdy komputer (czujnik różnicy prędkości obrotowej umieszczony w sprzęgle wielopłytkowym i czujniki układu ESP) orientuje się, że nie radzą sobie z nawierzchnią, wówczas elektromagnesy dociskają tarcze sprzęgła wielopłytkowego i przekazują odpowiednią ilość mocy na koła tylne. Czasem zdarza się, że moc rozdzielona jest w stosunku 50:50. Na przykład na jeziorze.

W praktyce oznacza to, że oś tylna włącza się do akcji po około 1-2 sekundach od uślizgu (najnowsza generacja Haldexa działa zdecydowanie szybciej). Następnie można cieszyć się długimi poślizgami, choć odczuwalny jest dominujący napęd przedni i lekka podsterowność. Trzeba się nakręcić kierownicą i namachać gazem, aby zmusić samochód do pokonywania trasy długimi slajdami. Niestety, nawet po wyłączeniu kontroli trakcji w tle cały czas czuwają czujniki ESP, które chcą nam zepsuć zabawę i przywrócić auto do bezpiecznej pozycji bez poślizgu. Na szczęście elektronika „głupieje” na lodzie i po kilku minutach jazdy na desce rozdzielczej zapalają się wszystkie kontrolki od ABS-u i ESP informujące o przerwaniu pracy systemów (tak się dzieje w każdym aucie). Nasz samochód staje się wolny od nowoczesnych dobrodziejstw, które starają się utrudnić zabawę.

Muszę przyznać, że po raz pierwszy doceniłem skrzynię CVT. Podczas lodowego szaleństwa świetnie się sprawdziła. Nie wachlowała biegami w górę i w dół, aby odnaleźć przyczepność, tylko utrzymywała moment obrotowy na jednym poziomie, co ułatwiają jazdę w poślizgu. Bawiłem się naprawdę nieźle, ale po 10-15 minutach jazdy czekało mnie rozczarowanie. Napęd All Mode 4x4-i odmówił posłuszeństwa. Na desce rozdzielczej wyskoczył komunikat o dezaktywacji systemu i przejściu w tryb awaryjny. To oznaczało powrót do FWD. Powód? Przegrzanie sprzęgła. Wyłączyłem silnik, odczekałem kilkanaście minut, system wrócił do normy, ale wystarczyło kolejne kilka minut ostrzejszej jazdy, aby ponownie wyskoczył błąd. No cóż, nie do tego został stworzony ten napęd.

Podsumowując, w gruncie rzeczy całkiem dobrze bawiłem się za kółkiem Juke Nismo RS, choć moment obrotowy mógłby być w większym stopniu przekazywany na tył – dałoby to więcej frajdy. Nissanem można „polatać” bokami, ale tylko przez kilkanaście minut. Rozumiem jednak, że zastosowanie napędu All Mode 4x4-i jest inne. Ma pomagać doraźnie w kryzysowych sytuacjach i z tego zadania wywiązuje się doskonale. W mieście na śliskiej drodze albo w błocie czy głębokim śniegu to rozwiązanie ma sens. Nissan Juke Nismo RS z system 4x4 i skrzynią CVT jest droższy od wersji FWD z manualem o 12 000 zł.

NISSAN JUKE NISMO RS – TEST DŁUGODYSTANSOWY

Tydzień 8 | Przebieg: 9998 km | Zużycie paliwa: 11,3 l/100 km

Zalety:

- napęd All Mode 4x4-i potwierdza swoją skuteczność

- skrzynia CVT ukazała swoje zalety podczas jazdy poślizgiem

- jeśli nie przekraczasz 100 km/h silnik Juke'a Nismo RS okazuje się ekonomiczny

Wady:

- napęd All Mode 4x4-i szybko się przegrzewa

- w trybie 4x4 odczuwalna dominacja przedniej osi

- z innej beczki: niewygodnie umieszczone pokrętło regulacji oparcia foteli

Dane techniczne: silnik 1.6 turbo, benzyna, napęd 4x4, 214 KM, 250 Nm, 7,3 l/100 km, 0-100 km/h – 8.0 s, maks. 200 km/h, masa: 1446 kg, cena 116 750 zł /127 050 zł (test.)