Żeby nie wypaść gorzej, powinien mieć więc nie tylko atrakcyjną cenę, lecz także rozwiązania niespotykane u rywali. Podczas jazd benzynową wersją 1.2 sprawdziliśmy, czy tak jest.

Testujemy nowego Nissana Qashqaia z małym benzynowym silnikiem 1.2 o mocy 115 KM i przednim napędem.

Tylko jedna wersja benzynowa i tylko z przednim napędem

Kierowcy decydujący się na SUV-y (lub crossovery) wybierają najczęściej odmiany z napędem na jedną oś. To zrozumiałe, bo pojazdy te są tańsze zarówno w zakupie, jak i eksploatacji.

Silnik: 1.2 DIG-T

Moc: 115 KM

0-100 km/h: 11,3 s

Cena w wersji Acenta: 79 300 zł

Nissan, tworząc ofertę Qashqaia, zdawał sobie z tego sprawę i zaproponował klientom wszystkie wersje silnikowe z przednim napędem, a tylko mocniejszego diesla – także jako 4x4.

Będzie to z pewnością rzadko wybierany wariant, bo jego cena (podobnie jak i odmiany 2WD dCi 130 z „automatem”) rozpoczyna się od 96 500 zł.

Foto: Auto Świat
Układ kierowniczy posłusznie spełniał polecenia prowadzącego

Testowy egzemplarz był na szczęście tańszy (79 300 zł). Miał 115-konny silnik (jedyny w ofercie benzyniak), przedni napęd oraz dość bogate w palecie wyposażenie Acenta. Nie był więc golasem (podstawowa wersja Visia jest o 9400 zł tańsza).

Jednak i tak dużo mu brakowało do bogatej odmiany Tekna, droższej aż o 14 700 zł. W wyposażeniu znalazły się zatem typowe dla tej klasy elementy wpływające na bezpieczeństwo (6 airbagów, ESP), jak i komfort (automatyczna klimatyzacja). Czy więc są takie pozycje, których nie ma konkurencja?

Foto: Auto Świat
Elektrycznie hamulec postojowy uruchamia się automatycznie po wyłączeniu silnika

Spokojnie – są. Nowością jest seryjny system kontroli ruchów nadwozia, który poprzez przyhamowanie odpowiednich kół na zakrętach ogranicza wychyły karoserii. Na pokładzie Qashqaia znaleźliśmy także inne rzadko spotykane w tej klasie rozwiązania, choć wymagające już dopłaty. Wśród nich: rozpoznawanie znaków drogowych, ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu i adaptacyjne światła drogowe.

Jest też elektryczny hamulec awaryjny, którego nie należy mylić z elektrycznym hamulcem postojowym. Ma on ostrzegać kierowcę o ryzyku wystąpienia kolizji, a w razie braku reakcji z jego strony automatycznie uruchomi hamulce, może też całkowicie zatrzymać pojazd. Co ważne, to rozwiązanie okazuje się naprawdę skuteczne, a jednocześnie nie interweniuje bez potrzeby.

Bogate wyposazenia ale za dopłatą

Skoro już wymieniamy układy wspomagające w Qasqhaiu, to warto wspomnieć też o elementach pakietu Safety Shield, dostępnych tylko w topowej odmianie Tekna, czyli o: asystencie parkowania, ostrzeżeniu o pojeździe znajdującym się w martwym polu i obiektach poruszających się wokół auta (system kamer 360 stopni), a także o zmęczeniu kierowcy.

Foto: Auto Świat
Qasqhai zaskakuje mnogość elektronicznych systemów wspomagających

Skupmy się jednak na wrażeniach z jazdy, gdyż to one świadczą o dużych zmianach w aucie. Zaczniemy od silnika. Jednostka 1.2 DIG-T to wspólne dzieło konstruktorów Nissana i Renault.

Nowoczesny doładowany motor mimo niedużej pojemności zaskakuje dobrą dynamiką (11,3 s do „setki”) i równomiernym sposobem rozwijania mocy. Co ważne, jest cichy i oszczędny. W mieście spalał zaledwie 7,8 l/100 km, ale już podczas jazdy autostradą (przy prędkości ok. 140 km/h) był bardziej łakomy na paliwo (9,1 l/100 km).

Foto: Auto Świat
Dzięki systemowi Start-Stop Qasqhai oszczędza w mieście

Nowy Qashqai zaskoczył nas sposobem prowadzenia, gdyż jest w tym dużo lepszy od poprzednika. Układ kierowniczy posłusznie spełniał polecenia prowadzącego (najlepiej w trybie sportowym), a zawieszenie dobrze pochłaniało nierówności drogi i jednocześnie pozwalało na dynamiczną jazdę po zakrętach.

Spodobało nam się też nowe wnętrze, które oprócz lepszych jakościowo materiałów jest bardziej przestronne. Bagażnik nie zachwyca pojemnością (401 l), ale dzięki dzielonej podłodze okazuje się zaskakująco funkcjonalny.

Silnik-typ/cylindry/zawory t.benz. R4/16
Pojemność 1197
Moc. maks. 115/4500 KM/obr./min
Moment 190/2000 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 401 l ( z kołem zapas.)
Masa rzeczywista od 1320 kg
Wymiary (dł./szer./wys.) 4380/1806/1590 mm
Przysp. 0-100 km/h 11,3 s
Napęd man. 6/przedni
Prędkość maks. 185 km/h
Średnie spalanie fabr. 5,6 l/100 km
Cena (Acenta) 79 300 zł

Wyposażenie stanadardowe wersji Acenta:

– ABS + EBD

– Układ wspomagania hamowania (Brake Assistant)

– ESP + System Kontroli Trakcji (TCS)

– System aktywnej kontroli zawieszenia

– System kontroli ruchów nadwozia

– Aktywna kontrola toru jazdy

– System wspomagania ruszania pod górę - USS

– 6 poduszek powietrznych (przednie, boczne oraz kurtynowe)

– start-stop

– dojazdowe koło zapasowe

– alufelgi

– światła przeciwmgielne

– klimatyzacja 2-strefowa

– tempomat

– elektryczny hamulec postojowy

– audio z Bluetooth

Plusy:

Wzorowe prowadzenie, dynamiczny i oszczędny silnik, przestronna kabina, funkcjonalny kufer.

Minusy:

Słaba widoczność do tyłu, tylko jedna wersja benz. (z przednim napędem), systemy bezp. za dopłatą.