sportowego wozu stanowić będzie silnik V6 1.6 l, taki sam jaki był montowany w aucie Formuły 1 Lewisa Hamiltona z 2015 roku.

Motor może pochwalić się imponującą sprawnością cieplną wynoszącą 43 proc. W porównaniu do silnika, który brał udział wyścigach F1 wprowadzono kilka zmian. Pojawił się nowy wał korbowy, tłoki oraz elektronika. Dzięki temu spełnia normy dopuszczające do ulicznego ruchu. Szef AMG Tobias Moers twierdzi, że silnik będzie w stanie przejechać 50 tys. km, ale po taki dystansie nie obejdzie się bez kapitalnego remontu.

Doładowane V6 będzie miało ustawione czerwone pole na poziomie 13 500 obr./min i będzie współpracowało z dwoma silnikami elektrycznymi. Pierwszy o mocy 107 KM czuwa na właściwymi obrotami sprężarki, a drugi połączony jest bezpośrednio z wałem napędowym. Dodatkowe dwa silniki elektryczne zamocowane na przedniej osi umożliwiają przejechanie na energii elektrycznej do 24 km.

Ok. 100 kg z całej masy auta należą do centralnie zamocowanych baterii, które pochodzą bezpośrednio z samochodu F1. Dokładne dane na temat masy nie zostały jeszcze ujawnione, ale podobno masa układu napędowego przekracza 400 kg, a cały samochód ma wycisnąć na wadze ok 1300 kg. Silnik i skrzynia biegów stanowią cześć struktury nośnej wykonanej z włókna węglowego karoserii. Połączona moc wszystkich 5 silników ma sięgnąć 1000 KM.

AMG obiecuje, że wszystkie 275 egzemplarze zostaną dostarczone klientom do końca 2020 roku. Poza Chinami samochód na całym świecie będzie dopuszczony do ruchu po publicznych drogach. Obecnie wciąż trwają testy, ale gotowe AMG ma zostać pokazane jesienią podczas salonu we Frankfurcie.