Buick Special narodził się w 1962 roku i wiódł nudny żywot wiernie służąc swojemu właścicielowi. Napędzał go silnik V6 rozwijający „zawrotne” 138 KM, a za przeniesienie mocy odpowiadał 2-biegowy automat. Trwał w tym koszmarze aż 40 lat. Wszystko uległo zmianie kiedy auto trafiło w ręce Teda i Sue Richardson.

Ted współpracował z Ryanem Butlerem z Hot Rod Fabrication w Auburn w stanie Waszyngton. Razem wpadli na pomysł, aby zbudować „elegancki, ale szalony samochód z niesamowitym silnikiem mogący wystartować w konkursie 2003 Street Machine of the Year.”

W 2003 roku samochód był gotowy. Miejsce fabrycznej V6 zajął Big Block generujący 555 KM przenoszonych na tylną oś za pośrednictwem sześciostopniowej, manualnej skrzyni biegów. Pewnie zastanawiacie się jak z taką mocą radziło sobie „puchowe” zawieszenie i „drewniane” hamulce.

Otóż nie radziło sobie, więc je zmieniono. Zainstalowano gwintowane zawieszenie wykonane przez Art Morrison Chassis oraz układ hamulcowy o zwiększonej wydajności w skład, którego weszły tarcze o średnicy 13,5' oraz czterotłoczkowe zaciski. Oryginalne koła zastąpiono 17-calowymi felgami Budnik Arrowhead, a odpowiedzialność za trakcję spadła na opony Michelin Pilot Sport.

Podobną pracę wykonano również wewnątrz. Buick Special otrzymał nowe, kubełkowe fotele pokryte skórą, tylną kanapę wykonaną na zamówienie oraz klatkę bezpieczeństwa.

Pracę włożoną w ten projekt doceniło jury wspomnianej wcześniej imprezy, podczas której nasz bohater dostał się do finałowej piątki. Rok później pojawił się na okładce magazynu „Custom Rodder” oraz znalazł uznanie w oczach twórców kultowej gry Gran Turismo 4.

Teraz szuka nowego domu gdzie jeszcze nie raz zaskoczy swojego właściciela. Cena ? 150 000 dolarów. Ale czy nie jest tego wart?