Auto zamiast tradycyjnego silnika spalinowego ma ogniwa paliwowe, w których wodór przetwarzany jest na prąd oraz... parę wodną. Prąd zasila silniki elektryczne, a te z kolei napędzają auto.

Z rury wydechowej wodorowej Toyoty wydobywa się tylko para wodna.

Wodorowa Toyota FCV – jeszcze jako prototyp – pokazana została jesienią 2013 roku podczas salonu samochodowego w Tokio. W Paryżu prezentowana jest już gotowa wersja produkcyjna.

Auto jest 4-osobowym, 5-drzwiowym liftbackiem. Jak twierdzi Toyota osiągi ma zbliżone do podobnych aut segmentu D.

Zbiorniki wodoru, ogniwa paliwowe, akumulatory umieszczone zostały pod podłogą samochodu. Wodór przechowywany jest w dwóch zbiornikach pod ciśnieniem 700 atmosfer – tankowanie do pełna trwa tylko 3 minuty. Silnik elektryczny napędzający auto umieszczono z przodu.

Jak poinformowali w Paryżu szefowie Toyoty wodorowa limuzyna FCV trafi do sprzedaży najpierw w Japonii – w kwietniu 2015 roku. Po kilku miesiącach – latem 2015 roku trafi także do Europy i do USA.

W Japonii wodorowa Toyota będzie kosztowała 7 milionów jenów (ok. 210 tys. złotych). Cena auta w Europie i w USA nie jest jeszcze znana.