Ale w zdecydowanej większości samochodów bak jest w jakimś zabezpieczonym przed zderzeniami miejscu w okolicach tylnej osi, podczas gdy czekający na paliwo gaźnik lub układ wtryskowy umieszczone są z przodu auta. Aby jakoś je ze sobą połączyć, używa się pompy i przewodów wykonanych z metalu lub wyjątkowo mało palnego tworzywa.

Przewody są częściowo zdublowane - jeden prowadzi paliwo do miejsca przygotowywania mieszanki, drugi zaś odprowadza z powrotem do zbiornika niepotrzebną, nadmiarową benzynę.W ten sposób udają się dwie pieczenie na jednym ogniu: ponieważ w wysokiej temperaturze panującej pod maską silnika paliwo silnie się nagrzewa i ma tendencje do parowania (a bąbelki par powodują nierównomierną pracę silnika), dobrze się dzieje, że taka nagrzana benzyna może byćw części odprowadzona w ramach recyrkulacji do zbiornika, gdzie schładza się, zanim zostanie ponownie zassana przez pompę.

W silnikach wysokoprężnych wręcz wskazane jest podgrzewanie - także i tym sposobem - zbiornika, co zapobiega gęstnieniu oleju napędowego i wytrącaniu się z niego parafiny w niskich temperaturach. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat w dziedzinie dostarczania paliwa do silnika dominowały tzw. pompy membranowe, napędzane odsilnikowo.

Dziś, w czasach układów wtryskowych, używa się wyłącznie pomp elektrycznych, również w wielu silnikach dieslowskich, jako środka transportowego do pompy wysokociśnieniowej, zajmującej się ostatecznym wtryskiwaniem paliwa do cylindrów. W tym odcinku jednak chcemy się skupić wyłacznie na pompach benzyny, takiej jaka znajduje zastosowanie w większości silników czterosuwowych niskoprężnych. Tu bowiem nie wystarcza, że paliwo po prostu jest doprowadzone - ono musi być dostarczone pod określonym ciśnieniem.

Ciśnienie wewnątrz systemu paliwowego w nowoczesnych układach wtrysku benzyny może sięgać nawet 4 barów, co pozwala uniknąć powstawania pęcherzyków par paliwa i umożliwia perfekcyjne rozpylenie przez dysze wtryskiwaczy. Ponadto dziś wymaga się od pomp wysokiej wydajności - sięgającej 200 litrów na godzinę. Oczywiście, nawet jadący "pełnym gazem" samochód nie jest w stanie zużyć tyle benzyny, zwykle wartość ta właściwie nigdy nie przekracza 30 litrów.

Pozostałe 170 litrów wykorzystuje się do utrzymania funkcjonowania opisanego już systemu cyrkulacyjnego. Typowe współczesne pompy benzyny to tzw. pompy wyporowe typu rolkowego. Pracują bardzo spokojnie, mają bardzo wysoką wydajność i są niemal wieczne. W lekko owalnej obudowie obraca się mimośrodowo wobec obudowy umieszczona okrągła tarcza z kilkoma wycięciami - klatkami.

W klatkach tych są walcowate rolki. Praca tego dziwacznie wyglądającego urządzenia przebiega następująco: w miejscu, gdzie tarczka najbardziej się zbliża do ścianki obudowy, rolki wciskane są zupełnie w swoje klatki. W miarę obracania się tarczki siła odśrodkowa wyrzuca je na zewnątrz klatek tak, że przesuwają się po ściance obudowy. Właśnie w tym miejscu pod tarczką znajduje się doprowadzenie przewodu paliwowego z baku, z którego benzyna jest wysysana i zabierana jak na karuzelę przez rolki pompy.

W tym momencie rolka zabierająca do swojej klatki paliwo działa jak uszczelka pomiędzy ściankami klatki a ścianą pompy i popycha przed sobą wessane paliwo. W tym momencie jednak znów przypomina o sobie kształt obudowy pompy (owal) - tarczka obracając się przemieszcza rolki wciąż bliżej ściany pompy, a więc coraz bardziej kurczy się przestrzeń, w której rolka zacika pobraną benzynę.

W chwili największego ściśnięcia paliwo natrafia na ujście - otwór prowadzący do przewodu łączącego pompę z silnikiem. I zostaje wyrzucone z pompy pod dużym ciśnieniem. Szczególnie interesujące w tym wszystkim jest to, że cała elektryczna pompa wyporowa typu rolkowego jest wypełniona paliwem. Dosłownie: benzyna jest tu wszędzie, opływa nawet sam silnik elektryczny.

Przestraszyliście się w tym momencie? Nic dziwnego - iskrzący silnik elektryczny i benzyna, toż to szaleństwo! A jednak nie - bo jeśli benzyna nie ma dostępu do powietrza (a więc tlenu), to jest całkowicie bezpiecznym płynem, w dodatku nie przewodzącym prądu.

Dzięki tej wiedzy można sobie pozwolić na taką właśnie konstrukcję pompy, która jest w każdej swej części chłodzona jest przepływającym przez nią paliwem, stanowiącym jednocześnie środek smarny.

Właśnie jednak z tego powodu tak bardzo szkodliwe jest "wyjeżdżanie" benzyny do ostatka. Jest to wyjątkowo wydajna metoda na zrujnowanie elementów pompy paliwowej, która zmuszana jest do pracy "na sucho" - dosłownie i w przeności.Tłum. Maciej Pertyński