Czy za równowartość 32 euro da się zdobyć nowy samochód? Tak, jeśli nie ma się skrupułów, za to trochę wiedzy w dziedzinie elektroniki. Matthias Roetsch, aktywista Chaos Computer Clubu z Akwizgranu, pokazał nam, jak to zrobić.

Wspomnianą kwotę zawodowy haker przeznaczył na wzmacniacze, oporniki, kondensatory. Cały ten zbiór części wlutował na przygotowaną przez siebie płytkę i nawinął z drutu dwie anteny. Do działania urządzenie potrzebuje jeszcze zasilania ze standardowego, niewielkiego akumulatora – i „wydłużacz zasięgu” gotowy.

W tym zestawie poszliśmy na łatwiznę: sygnał z auta do kluczyka transmitowaliśmy kablem, ale kod odblokowujący – już radiowo.

Po co to wszystko? W nowych modelach aut, szczególnie tych z wyższej półki, standardem stały się układy Keyless Go, czyli bezkluczykowego dostępu. Ta technologia pozwala wygodnie otwierać drzwi i uruchamiać silnik auta bez wyciągania kluczyka z kieszeni. Teoretycznie zasięg komunikacji między kluczykiem a autem jest ograniczony do kilkudziesięciu centymetrów.

Teoretycznie! Już kilka miesięcy temu ostrzegaliśmy, że za ok. 150 tys. złotych (a nieoficjalnie nawet taniej) można kupić sprzęt, pierwotnie przeznaczony dla służb specjalnych, przy pomocy którego da się przedłużyć zasięg takich kluczyków.

Wystarczy, że jedna osoba z „przedłużaczem zasięgu” znajdzie się w pobliżu kluczyków, np. podejdzie w sklepie do właściciela auta, a druga – ze specjalnym transmiterem stanie przy samochodzie zaparkowanym nawet kilka ulic dalej, żeby udało się otworzyć, uruchomić pojazd i odjechać nim. Nawet kluczyki trzymane w domu nie są bezpieczne, czuła aparatura pozwala je odczytać przez ścianę budynku!

Dotychczas mogło się wydawać, że na tak drogi sprzęt stać najwyżej nielicznych złodziei, więc ryzyko utraty samochodu w ten sposób jest niewielkie. Czyżby? Matthias Roetsch, z zawodu inżynier elektryk, postanowił nam udowodnić, że podobny efekt da się osiągnąć znacznie taniej.

Zbudowanie takiego zestawu nie wykracza poza możliwości elektronika amatora. Anteny nadawcza i odbiorcza własnej roboty. Akumulator zasila wzmacniacz. Radiator jest potrzebny do ochrony tranzystorów przed przegrzaniem. Potrzebne są jeszcze oporniki, układ redukujący zakłócenia, kondensatory wygładzające oraz dioda zabezpieczająca przed pomyleniem biegunów. Brakuje jeszcze nadajnika do transmisji na większą odległość.

Do demonstracji wybraliśmy dwa zupełnie świeże modele: Forda EcoSporta i BMW 218i. Czy producenci wyciągnęli wnioski z dostępnych od dłuższego czasu informacji o lukach w zabezpieczeniach systemów Keyless Go? Po kilku sekundach wiemy, że nie! Mimo że osoba z kluczykiem w kieszeni stoi poza zasięgiem komunikacji kluczyka z autem, drzwi dają się otworzyć, a na wyświetlaczu na desce rozdzielczej BMW pojawia się komunikat o możliwości uruchomienia silnika. W przypadku Forda da się nawet na chwilę zgasić i ponownie uruchomić silnik, mimo że auto wyjechało poza zasięg „przedłużacza”.

Wniosek? Do czasu, kiedy producenci nie dopracują tego rozwiązania, trzeba rozważyć, na czym zależy nam bardziej – na bezpieczeństwie czy na komforcie? Innym rozwiązaniem jest dozbrojenie samochodu w dodatkowe zabezpieczenia. Warto pamiętać o tym, że takie systemy nie są wcale bezawaryjne i ryzykujemy, że dzięki nim auto może zostać niechcący zabezpieczone także przed prawowitym właścicielem.

Naszym zdaniem

Systemy Keyless Go to zaproszenie dla przestępców wyposażonych w nowoczesny sprzęt. Sami za nie dopłacamy!