Ceny paliw sięgające na niektórych stacjach 6 zł za litr sprawiły, że wydatki na nie znacząco zwiększyły swój udział w kosztach eksploatacji auta. Co zrobić, żeby ocalić domowy budżet?

Sposób pierwszy: zadbać o auto - Brudny filtr powietrza, niedopompowane opony, stary olej, zużyte świece zapłonowe, bagażnik pełen zbędnych rupieci – niedbalstwo kierowcy może zwiększać zużycie paliwa nawet o kilkanaście procent. Jeśli ktoś chce bić się o każdą kropelkę benzyny, powinien rozważyć również zakup energooszczędnych opon (oszczędność paliwa – do 5 proc.!) i zastosowanie niskooporowego oleju silnikowego.

Sposób drugi: zmienić styl jazdy - Warto sobie uświadomić, że dzięki odpowiedniej technice jazdy można osiągnąć podobne oszczędności na kosztach paliwa, jak w przypadku montażu instalacji gazowej – ok. 30 proc. W większości samochodów najlepsze efekty daje technika polegająca na energicznym ruszaniu i jak najszybszym włączaniu możliwie wysokiego biegu. Później należy pozwolić autu po prostu się toczyć i unikać zarówno niepotrzebnych hamowań, jak i tzw. przegazówek. Na dobry początek można po prostu skrupulatnie przestrzegać ograniczeń prędkości – zwykle już tylko to znacznie zmniejsza apetyt auta na paliwo.

Sposób trzeci: mniej jeździć - Często korzystamy z samochodu nawet wtedy, kiedy nie jest to wcale potrzebne. Auto najwięcej spala nakrótkich trasach – przecież do sklepu za rogiem lub pobliskiego kiosku można pójść na piechotę albo pojechać rowerem. Zamiast bez sensu spalać paliwo w miejskich korkach, można też spróbować korzystać z komunikacji miejskiej.

Jak daleko opłaca się jechać?

Jednym z oczywistych sposobów oszczędzania na kosztach paliwa jest kupowanie go na stacjach, które oferują je taniej. Jednak nie przesadzajmy – starajmy się dokonywać zakupów „przy okazji”, bo dłuższe wyprawy po benzynę czy olej w dobrej cenie nie mają sensu. Tankując paliwo tańsze o 20 groszy na litrze, zaoszczędzimy od 8 (zbiornik 40-litrowy) do 12 (zbiornik 60-litrowy) złotych.

Wystarczy to na zakup co najwyżej ok. 2 l paliwa, a tyle właśnie spalimy bezproduktywnie, przejeżdżając (w zależności od auta) 20-40 km. Jeśli więc uwzględnimy również zużycie samochodu i własny czas, to widać, że opłacalne są co najwyżej kilkunastokilometrowe podróże. Uwaga: kupowanie paliwa z niepewnych źródeł grozi wydatkami dużo większymi niż uzyskane w ten sposób oszczędności!