• To, że niektóre modele aut z napędem hybrydowym nie radzą sobie z ciągnięciem przyczep, nie znaczy, że problem ten dotyczy wszystkich hybryd.
  • Nawet jeśli auto nie nadaje się do ciągnięcia przyczep, czasem warto zamontować w nim hak, po to, żeby założyć np. bagażnik na rowery lub narty.
  • Jeśli oczekujecie od auta, że będzie dobrze służyło w roli holownika, starannie wybierajcie wersje, model, a nawet wyposażenie – różne wersje tego samego modelu mogą się różnić parametrami!
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

- Kupiłbym sobie hybrydę, ale nie mogę, bo latem jeżdżę nad morze z przyczepą kempingową, a przecież hybrydą jej nie pociągnę. To znów kupiłem diesla.

- A skąd takie informacje?

- Znajomy taksówkarz, który od lat jeździ hybrydą, mnie ostrzegał. No i w salonie mi potwierdzili.

I tak właśnie rodzą się plotki! I jak to zwykle w plotkach bywa, jest w tym wszystkim ziarno prawdy. Tymczasem możliwość zamontowania w aucie haka holowniczego i użycia auta w roli holownika to dla bardzo wielu nabywców aut bardzo poważne kryterium przy zakupie samochodu. Często nie chodzi już nawet o holowanie przyczep, ale choćby możliwość zamontowania na haku bagażnika na rowery, narty czy inny sprzęt sportowy. Warto mieć świadomość, że do Polski dopiero dociera moda na rowery elektryczne, a w zachodniej Europie rozkręciła się ona na dobre.

Hak niezbędny do montażu bagażnika!

W samych tylko Niemczech w ubiegłym roku sprzedano ok. dwóch mln rowerów elektrycznych, u nas sprzedaż takich pojazdów zaczyna gwałtownie wzrastać. Co to ma wspólnego z możliwością zamontowania w aucie haka holowniczego? Ma, i to bardzo dużo! Rowery elektryczne są ciężkie, ważą zwykle ok. 30 kg – już próba umieszczenia takiej maszyny na bagażniku dachowym może się źle skończyć dla kręgosłupa śmiałka, a w dodatku grozi przekroczeniem dopuszczalnego obciążenia i dachu i samego bagażnika. W takiej sytuacji jedyną sensowną opcją przewiezienia roweru pozostaje uchwyt na hak – ale też nie w każdym aucie, bo w niektórych modelach ograniczeniem może być niewielki dopuszczalny nacisk na kulę haka.

Dowód rejestracyjny popularnej, japońskiej hybrydy nie zostawia złudzeń: wpisy w rubrykach F.3, O.1 i O.2 świadczą o tym, że ta wersja nie nadaje się do holowania przyczep. To jednak nie reguła, porównywalny model z aktualnej produkcji holować przyczepy już może! Foto: Auto Świat
Dowód rejestracyjny popularnej, japońskiej hybrydy nie zostawia złudzeń: wpisy w rubrykach F.3, O.1 i O.2 świadczą o tym, że ta wersja nie nadaje się do holowania przyczep. To jednak nie reguła, porównywalny model z aktualnej produkcji holować przyczepy już może!

Najwyższy więc czas, żeby zdementować pogłoski, że jakoby napęd hybrydowy był przeciwwskazaniem do montażu haka czy ciągnięcia autem przyczep. To nie żadna generalna zasada, choć faktem jest, że jest na rynku kilka modeli hybryd, które rzeczywiście mają z tym problem – a że to modele popularne, to i szybko się utarło, że hybrydy do ciągnięcia przyczep się nie nadają. Niektórzy producenci mają w ofercie auta z napędem hybrydowym, które nadają się do holowania przyczep ważących nawet powyżej 2500 kg, czyli można nimi ciągnąć np. koniowozy, lawety czy przyczepy do transportu łodzi.

Jakie przyczepy mogą ciągnąć auta z napędem hybrydowym (wybrane modele)

Marka i model Masa przyczepy niehamowanej (kg) Masa przyczepy hamowanej (kg)
Audi A3 Hybryda Plug-in 1.4 TFSI e (245 KM) 750 1700
BMW X1 1.5 25e (220 KM) 750 750
Citroen C5 Aircros PHEV 600 1300
Ford Kuga 2.5 Hybrid (190 KM) 750 1600
Honda CRV 2.0 i-MMD (184 KM) 600 750
Hyundai Ioniq 1.6 GDI (hybryda) 750
Hyundai Tucson 1.6 T-GDi (230 KM, 2WD) 750 1650
Range Rover (Hybryda plug-in 2.0 (404 KM) 750 2500
Lexus IS (2.5, 233 KM) 750 750
Mitsubishi Outlander PHEV (2.4 l, 224 KM) 750 1500
Suzuki SX4 S-Cross 1.4 Boosterjet Hybrid 600 1500
Toyota Yaris Hybrid (1.5, do 2019 r)
Toyota Yaris Hybrid (1.4, 116 KM, aktualny model) 450 450
Toyota Auris 1.8 Hybrid (do 2019 r) w zależności od wersji od 0 do 350 kg w zależności od wersji od 0 do 350 kg
Toyota Corolla Hybrid (1.8, 122 KM) 450 750
Toyota Prius w zależności od wersji i rocznika od 0 do 750 kg w zależności od wersji i rocznika od 0 do 750 kg
Toyota RAV4 (2.5) 750 w zależności od wersji od 800 do 1650 kg

Czy auta elektryczne mogą holować przyczepy?

Teraz, obok hybryd, coraz popularniejsze stają się też auta czysto elektryczne. Tu również "wieść gminna niesie", że o holowaniu przyczep "elektrykami" można zapomnieć i ponoć wynika to z ich konstrukcji. To o tyle ciekawe, że przecież jakoś nikt nie kwestionuje możliwości pociągowych lokomotyw elektrycznych czy spalinowych (które w rzeczywistości tak naprawdę też zwykle są "hybrydowe", bo silnik napędza w nich generator zasilający silnik elektryczny napędzający koła). I znów okazuje się, że w tych plotkach jest ziarno prawdy, ale z rzeczywistością mają one coraz mniej wspólnego. Pochodzenie tej utartej opinii łatwo wytłumaczyć, wystarczy rzucić okiem do danych technicznych aut elektrycznych, szczególnie tych sprzed kilku lat: tu rzeczywiście bardzo często w rubrykach maksymalna masa przyczepy hamowanej/niehamowanej znaleźć można tylko kreski. Tak jest w przypadku Mitsubishi iMiev-a, Nissana Leafa, ale też np. Volkswagena e-Golfa.

Nic w tym dziwnego, bo starsze "elektryki" były i tak same z siebie przeciążone ciężkimi akumulatorami o relatywnie niskiej pojemności – ledwo dawały sobie radę same ze sobą, miały zasięg wystarczający tylko do pokonywania tras "wokół komina", więc nikt nie zaprzątał sobie głowy kwestią montowania do nich haków holowniczych. Zresztą, większości z tych aut nikt też nie traktował jako pełnoprawnych zamienników aut z napędem spalinowym, a raczej jako 2-3 auto w domu, więc możliwości przewozowe nie były priorytetem. To się jednak zmienia!

W zasadzie wszystkie nowoczesne, duże "elektryki" o kilkusetkilometrowych zasięgach pozwalają na ciągnięcie przyczep. Spisują się w tej roli doskonale, choć oczywiście z pewnymi ograniczeniami. Wysoki dostępny "od dołu" moment obrotowy sprawia, że nawet z dużym obciążeniem łatwo się nimi rusza i manewruje. Niestety, trzeba się liczyć ze znacznym spadkiem zasięgu.

Czy auta elektryczne nadają się do holowania przyczep? Przykładowe modele i ich możliwości

Marka Model Maks. nacisk na kulę (kg) Maksymalna masa przyczepy hamowanej (kg)
Audi e-Tron / Q4 e-Tron 80 1800
BMW iX3 75 750
Citroen e-Spacetourer, e-Jumpy 60 1000
DS 3 Crossback E-Tense _ _
Fiat 500e _ _
Ford Mustang Mach-E 75 750
Honda e 53 0
Hyundai Hyundai Kona Elektro (64 kWh), Ioniq 5 100 0
Jaguar i-Pace 45 750
Kia e-Niro, e-Soul 100 0
Lexus UX 300e _ _
Mazda MX-30 _ _
Mercedes EQA, EQC, EQS 80 (EQA), 72 (EQC),75 (EQS) 750 (EQA), 750 (EQS), 1800 (EQC)
Mini Cooper SE _ _
Nissan Leaf 52,5
Opel Zafira e-Life 60 1000
Peugeot e-208, e-2008 _ _
Porsche Taycan _ _
Renault Zoe 60 _
Skoda Enyaq 75 1000
Smart forfour EQ, fortwo EQ forfour EQ
Tesla Model Y, Model X 72 (Y), 90 (X) 1600 (Y), 2268 (X)
Volvo Volvo XC40 Recharge Pure Electric 90 1500
Volkswagen ID.3, ID.4 75 0 (ID.3), 1200 (ID.4)

Uwaga! Auta elektryczne są z reguły o kilkaset kilogramów cięższe od swoich spalinowych odpowiedników o podobnych wymiarach. To oznacza, że w przypadku holowania cięższych przyczep bardzo łatwo przekroczyć próg 3500 kg dopuszczalnej masy całkowitej zestawu, powyżej którego do prowadzenia zestawu nie wystarcza już prawo jazdy kategorii B, a wiele odcinków dróg zaczyna wymagać wniesienia opłat! Jeśli połączymy ciężkiego elektryka z tzw. przyczepą lekką (dmc do 750 kg), to z prawem jazdy kategorii B możemy prowadzić zestaw o łącznej dopuszczalnej masie całkowitej do 4250 kg, co jednak nie zwalnia z obowiązku płacenia na płatnych odcinkach dróg.