Jeśli mamy wadę wzroku, na jakość i rodzaj szkieł musimy zwrócić szczególną uwagę, a niektórzy powinni mieć dwie, a nawet trzy pary: na słońce, na zmierzch i na pozostałe okoliczności. Jakość szkieł jest bardzo istotna, bo od niej zależy nie tylko, jak będziemy widzieć teraz, lecz także to, czy nasze problemy nie będą się pogłębiać. Okulary kupowane w hipermarkecie nie nadają się do auta jako szkła korygujące. Niebezpieczne mogą być też okulary przeciwsłoneczne.

Okulary to nie tylko szkła, lecz także oprawka. Od tego, jak będzie ona dopasowana, zależy nasza wygoda, samopoczucie i zmęczenie. Wbrew pozorom lekarz okulista, który bada nasz wzrok nie zawsze zechce lub potrafi pomóc w doborze szkieł. Z tym (poza wyjątkami wynikającymi np. z niektórych schorzeń) zwracamy się do optyka, czyli osoby, która wykonuje i sprzedaje okulary.

Unikajmy miejsc przypadkowych – salon optyczny to jedyne miejsce, gdzie powinniśmy kupować okulary. Profesjonalista dobierze do naszych potrzeb odpowiednie szkła, właściwe powłoki i dopasuje oprawki do kształtu naszej twarzy. Jednak na ceny też warto zwracać uwagę. W niektórych warszawskich salonach optycznych za parę markowych, dobrych szkieł przyciemniających, z antyrefleksem zapłacimy 500-1000 zł i kilkaset zł za trwałą oprawkę, a wystarczy wyjechać np. do Łodzi albo poszukać tańszych miejsc w Warszawie, aby zapłacić 4-5 razy mniej za to samo!

Rada: jeśli masz wadę wzroku lub więcej niż 40 lat, badaj oczy raz w roku. Jeżeli nie masz wady wzroku i jesteś młodszy, wystarczy raz na dwa lata. Po czterdziestce badamy oczy raz do roku. Wtedy, niestety, jesteśmy już w okresie tzw. starczowzroczności. Młodsi mogą sprawdzać wzrok rzadziej. Jeszcze inaczej ma się rzecz w przypadku użytkowników soczewek kontaktowych, które mogą być przyczyną różnych komplikacji. Ich użytkownicy powinni poddawać się kontroli dwa razy w roku. Oczywiście, gdy zauważymy, że gorzej widzimy o zmierzchu, że po oślepieniu przez światła aut nadjeżdżających z przeciwka „gubimy ostrość”, czy też widzimy podwójnie, również powinniśmy niezwłocznie odwiedzić lekarza.

Pozostaje jeszcze kwestia wyboru materiału, z którego są wykonane soczewki. Wielu optyków zaleca plastikowe jako nietłukące i lżejsze, a także bezpieczniejsze. Jednak zapominają dodać, że plastikowe soczewki po roku użytkowania są prawie zawsze porysowane, a jeśli o nie nie dbamy, nadają się nawet szybciej do wymiany.

Szklane soczewki natomiast o wiele dłużej zachowują idealną przejrzystość, a w przypadku mniejszych wad wzroku ich większa masa nie ma żadnego znaczenia.

Ile kosztują szkła bez oprawek (małe wady)?

  • Zwykłe, z antyrefleksem od 90 do 300 zł/para
  • Z filtrem polaryzacyjnym od ok. 200 zł/para
  • Samochodowe fotochromy od ok. 1000 zł/para
  • Blue Blocker od ok. 250 zł/para
  • Przyciemniane z antyrefleksem od ok. 150 do 1000 zł/para

Im większa wada wzroku, tym wyższa cena szkieł. Droższe są także soczewki pocieniane (stosowane przez osoby z dużymi wadami), a także soczewki plastikowe.

Jak wybrać oprawki?

Przy wyborze oprawki okularów kierujemy się zazwyczaj względami estetycznymi. Warto pamiętać też o praktycznej stronie takiego wyboru. Dobrze dobrana oprawka to dobre samopoczucie i mniejsze zmęczenie. Ważne, by oprawki umożliwiały osadzenie soczewek o możliwie dużej przekątnej, czyli aby pozwalały na użycie możliwie dużych szkieł. W przypadku „minusów” oznacza to jednak defekt wizualny (im większa soczewka, tym grubsza jej krawędź).

Oprawki nie powinny ograniczać pola widzenia szerokimi zausznikami. Dla kierowcy ważne są obserwacje kątem oka, a także kontrolowanie lusterek wstecznych bez zbędnego wychylania głowy. Ważne, aby oprawki nie zsuwały się z nosa – jeśli się poluzowały, trzeba wrócić do optyka w celu ich dogięcia. Nadmierne oddalenie szkieł od oczu nie tylko jest niewygodne, lecz także w przypadku wielu osób (szczególnie ze znaczną wadą) powoduje pogorszenie ostrości widzenia.

W przypadku niektórych osób znaczącą poprawę ostrości widzenia zapewniają soczewki kontaktowe. Nie każdy jednak może ich używać, szczególnie w aucie (efekt „suchego oka” pojawiający się szczególnie w nocy), bo na noc... nie ma mocnych. Kierowcy niepotrzebujący korekcji w nocy powinni obserwować drogę oczyma nieuzbrojonymi. Wedle tej samej szkoły osobom z wadą wzroku wystarczą niebarwione szkła korygujące z powłoką antyrefleksyjną.

Zwolennicy nowoczesności są odmiennego zdania: według nich nocą pomagają specjalne szkła do jazdy nocnej, z reguły delikatnie barwione na żółto i z odpowiednim antyrefleksem. Zalecamy ostrożność: choć nie ma większych wątpliwości, że podczas zmierzchu lub „szarówki” takie szkła pomagają, to już według wielu optyków w nocy każdy filtr (zabarwienie soczewki) zmniejsza ilość światła docierającą do oka! Choć wydaje nam się, że widzimy lepiej i bardziej kontrastowo, to jednak pewnych szczegółów możemy nie zauważyć wcale!

Reasumując: bezbarwne szkła z antyrefleksem dla osób mających wadę wzroku to jedyne pewne rozwiązanie na mgłę i zmierzch.

Drogim, choć bardzo polecanym przez optyków rozwiązaniem jest uzbrojenie naszych oczu w soczewki o nazwie Drivewear. Mają one filtr polaryzacyjny łagodzący odblaski, warstwę fotochromatyczną ściemniającą soczewki pod wpływem promieni UV na zewnątrz samochodu i warstwę reagującą na światło widzialne, a więc dającą przyciemnienie również we wnętrzu auta. Kolor – od żółtego (na mgłę i zmierzch) do brązowego (na słońce).

Alternatywne rozwiązanie to soczewki barwione na żółto, z powłoką antyrefleksyjną, występujące pod różnymi nazwami szkła do nocnej jazdy – w warunkach słabej widoczności poprawiają kontrast widzenia. Gdy robi się naprawdę ciemno, z reguły przestają spełniać swoje zadanie, choć niektórym się wydaje, że także w nocy kolor żółty pomaga. Wszystkie szkła dla kierowców (również żółte) powinny mieć antyrefleks.

Okulary przeciwsłoneczne dla kierowcy

W przypadku kierowców ważne jest, by okulary przeciwsłoneczne miały właściwą przepuszczalność świetlną – czyli aby nie były za ciemne. Wbrew pozorom istotna jest też barwa szkieł, szczególnie w przypadku osób z wadą wzroku. Dla obdarzonych wadą krótkowzroczności („minusy”) najwłaściwsze będą w odcieniach brązu, a więc pochłaniające przede wszystkim fale dłuższe. Dla dalekowidzów (soczewki „plusowe”) zalecane są szkła szarozielone, a więc ograniczające dostęp do oczu falom krótszym. Soczewki fotochromatyczne (czyli ściemniające się pod wpływem promieni UV) nie sprawdzają się za kierownicą.

Przednie szyby wszystkich współcześnie produkowanych samochodów pochłaniają promienie UV, co powoduje, że w ich wnętrzu fotochromy po prostu nie działają.

Wyjątkiem w sprzedaży są bardzo drogie szkła ściemniające się nawet za szybą – specjalnie dla kierowców. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie w okularach przeciwsłonecznych filtra polaryzacyjnego. Porządkuje on promienie docierające do oka, likwiduje wszelkie „odblaski” słońca na gładkich powierzchniach, tak zwany efekt „mokrej drogi”.

Wyjątek: szkieł z filtrem polaryzacyjnym nie powinni stosować kierowcy pojazdów z pionowymi szybami, np. autobusów.

Okulary przeciwsłoneczne dla kierowców - nasz wybór