W skrócie

Od wielu lat kierowcy walczą z ubezpieczycielami o zwrot kosztów wynajmu auta zastępczego na czas naprawy rozbitego samochodu. Do niedawna firmy zwracały takie wydatki wyłącznie osobom, które używały pojazdów do prowadzenia działalności gospodarczej.

Niedawno wiele się jednak zmieniło, bo kierowcy zyskali w sporach z ubezpieczycielami mocny argument w postaci uchwały Sądu Najwyższego, który zakwestionował dotychczasową praktykę. Jeśli zatem ktoś uszkodzi wasz samochód, nie wahajcie się skorzystać z tego prawa, tym bardziej że zarówno Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, jak i Komisja Nadzoru Finansowego od zawsze stały w tej kwestii po stronie poszkodowanych.

Teraz, kiedy ich stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy, który w uchwale przyznał poszkodowanym prawo do zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego bez względu na to, do jakich celów go wykorzystują, ubezpieczyciele mogą co najwyżej wykłócać się o kwotę.

Warto wiedzieć, że w tym przypadku nie musicie wcześniej informować ubezpieczyciela lub prosić go o zgodę na skorzystanie z usług wypożyczalni samochodów. Jeśli jednak nie chcecie sami „szarpać się” z firmą ubezpieczeniową, możecie zostawić to po stronie wypożyczalni – niektóre z nich są wyspecjalizowane w tego typu sprawach.

Poniżej dowiecie się też, na jak długo możecie wynająć samochód zastępczy na koszt ubezpieczyciela sprawcy, a w jakich sytuacjach przynajmniej część wydatków pokryjecie sami. Nie liczcie na to, że na rachunek firmy ubezpieczeniowej będziecie jeździć miesiącami!

Niektóre wypożyczalnie aut same ściągają należności od firm ubezpieczeniowych, bez angażowania swoich klientów

Komu przysługuje auto zastępcze z OC sprawcy?

Ubezpieczyciele przez wiele lat upierali się, że zwrot kosztów auta zastępczego z polisy OC sprawcy przysługuje wyłącznie osobom, które używały pojazdu do prowadzenia działalności gospodarczej. W teorii ci, którzy nie byli właścicielami jakiejś firmy, mogli starać się o pokrycie wydatków na auto zastępcze w przypadku, gdy mieli problem z dostępem do komunikacji publicznej albo udowodnili, że samochód jest im niezbędny do wożenia chorych lub niepełnosprawnych.

Z interpretacją przepisów problemy miały też sądy. Ostatecznie rozwiązała to uchwała Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r., która mówi, że zwrot kosztów poniesionych na wynajem pojazdu zastępczego należy się także osobom, które używają swojego auta w celach prywatnych, i nie ma tu znaczenia, czy mają dobry dostęp do komunikacji zbiorowej. Jednak tu też są wyjątki – ubezpieczyciele zwykle nie chcą płacić za auto zastępcze, gdy poszkodowany ma inny samochód!

Na jak długo można wynająć auto zastępcze?

Samochód zastępczy należy się na czas naprawy, czyli od dnia zaistnienia szkody lub od chwili wstawienia auta do warsztatu (jeśli można było nim wcześniej jeździć) aż do dnia jego odbioru. Inaczej wygląda to w przypadku szkody całkowitej. Ubezpieczyciele twierdzą, że poszkodowany może korzystać z samochodu zastępczego na ich koszt do dnia wypłaty odszkodowania.

Jednak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r. stwierdza, że zwrot kosztów wynajmu należy się aż do momentu zakupu innego pojazdu. Nie można jednak przeciągać tego okresu w nieskończoność – jeśli firma wykaże waszą opieszałość w załatwianiu formalności albo warsztatowi usługa zajmie znacznie więcej czasu, niż wynika to z technologii naprawy, pieniędzy za to nie dostaniecie.

Jaki samochód zastępczy można wynająć?

Gdy będziecie szukać auta zastępczego, zwróćcie uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze: auto nie może być wyższej klasy niż wasz rozbity samochód – jeśli zatem jeździliście np. kompaktem, możecie wynająć co najwyżej auto kompaktowe lub mniejsze.

Po drugie: stawki, za jakie wypożyczycie pojazd, nie mogą przekraczać średnich stawek na rynku lokalnym. Najwygodniej jest wybrać taką wypożyczalnię, która ma już doświadczenie z wynajmem aut zastępczych, załatwianiem wszelkich formalności i rozliczaniem się bezpośrednio z firmami ubezpieczeniowymi.

Czy auto zastępcze można wynająć bezgotówkowo?

Wynajem auta na kilka albo kilkanaście dni to spore obciążenie finansowe. Nie każdego stać na tak duże wydatki, tym bardziej że trudno przewidzieć, kiedy ubezpieczyciel zwróci pieniądze i czy cała sprawa nie skończy się przed sądem. W takich sytuacjach niektóre wypożyczalnie oferują swoją pomoc i same zajmują się ściąganiem należności od ubezpieczycieli – klient nie płaci za auto ani złotówki.

Kiedy możesz holować auto na koszt ubezpieczyciela?

Jeśli wasze auto po kolizji nie nadaje się do dalszej jazdy, koszty holowania do warsztatu lub innego wskazanego przez was miejsca zostaną pokryte z polisy OC sprawcy. Nie ma żadnych wątpliwości co do odpowiedzialności firmy ubezpieczeniowej sprawcy, jednak sporne kwestie pojawiają się w przypadku kosztów takiej usługi.

Zgodnie z prawem poszkodowany jest zobowiązany do minimalizowania kosztów (wysokości szkody). Ubezpieczyciele, powołując się na te zapisy, czasem kwestionują wysokość faktur za usługę holowania, jeśli stawki przekraczają typową (standardową) cenę na lokalnym rynku.

Podobne kontrowersje budzi kwestia, jak daleko można holować samochód na koszt sprawcy wypadku?

Nie liczcie na to, że ubezpieczyciel zgodzi się na przewiezienie auta na drugi koniec kraju, jeśli tam nie mieszkacie, a macie np. znajomego blacharza. Żeby uniknąć sporów z firmą likwidującą waszą szkodę, lepiej skontaktujcie się z ubezpieczycielem (sprawcy lub waszym), zanim zlecicie przetransportowanie rozbitego samochodu przypadkowej firmie holowniczej.

W ten sposób unikniecie sporów o stawkę – to ważne, bo niektóre pomoce drogowe (szczególnie te najszybsze) potrafią być znacznie droższe niż konkurencja. Możliwe też, że ubezpieczyciel współpracuje z firmą oferującą usługi holownicze, dzięki czemu holowanie odbędzie się bezgotówkowo. Uwaga: niektórzy ubezpieczyciele prowadzą tzw. bezpośrednią likwidację szkody przez telefon, co ułatwia formalności.

Zbierajcie wszystkie rachunki

Polisa OC sprawcy pokrywa nie tylko koszt holowania i wynajmu auta zastępczego, lecz także wszelkie dodatkowe wydatki poniesione w związku z brakiem auta, np. koszt przejazdu taksówką z domu do warsztatu, z miejsca wypadku do domu itp., jak i wydatki na zabezpieczenie pojazdu przed dalszym niszczeniem, takie jak wynajem miejsca parkingowego i zakup pokrowca chroniącego rozbite auto przed deszczem.

Takie dodatkowe koszty ubezpieczyciel zwykle refunduje, ale tylko pod warunkiem, że na wszystko macie rachunki i faktury.

Poszkodowani górą

Sąd Najwyższy uznał, że poszkodowanym należy się zwrot kosztów wynajmu auta. Nie musicie udowadniać, że używacie go regularnie i macie problem z dojazdem komunikacją do pracy. Pamiętajcie o tym!