Stoisz w wielokilometrowym korku w drodze nad morze, w aucie cała rodzina, a bagażnik pęka w szwach i nagle strzałka temperatury wkracza na czerwone pole. To niestety częsty scenariusz urlopowych eskapad podczas upalnego lata, takiego, jakie mamy właśnie teraz. Jeśli chcecie złościć się na swoje samochody, to radzę odpuścić, bo prawdopodobnie wina nie leży w wadliwej konstrukcji auta, ale w 90 proc. przypadków leży po stronie zaniedbań właściciela. W pełni sprawne auto powinno bez problemu przetrwać nawet tak trudne warunki.

Jednak gdy silnik zaczyna się przegrzewać, nie ma już czasu na obwinianie się, kto zapomniał o serwisie. W takim przypadku trzeba szybko reagować. Jeśli nie opanujesz sytuacji w porę, w silniku może dojść do uszkodzenia uszczelki pod głowicą, pęknięcia głowicy, a nawet jego zatarcia. Wszystkie te awarie nie tylko unieruchomią twoje auto, ale poważnie nadszarpną budżet rodzinny.

Jak zatem postępować, gdy silnik zaczyna się niebezpiecznie przegrzewać? Przede wszystkim postaraj się zatrzymać wzrost temperatury, aby nie doszło do zagotowania płynu chłodzącego i nagłego wzrostu ciśnienia w układzie. Oto kilka sposobów, jak to zrobić w warunkach drogowych:

1.    Wyłącz klimatyzację – klimatyzacja co prawda schładza wnętrze, ale jej praca to dodatkowe obciążenie dla silnika, co już samo w sobie sprawia, że ten grzeje się bardziej niż wtedy, gdy układ jest wyłączony. Ponadto, rozgrzany skraplacz klimatyzacji może dodatkowo podgrzewać płyn chłodzący.

2.    Włącz ogrzewanie i nawiew – dlaczego? To proste. W ten sposób ciepło z silnika przekazywane jest do kabiny. Taki zabieg może zahamować wzrost temperatury chłodziwa. Oczywiście w czasie upałów nie da się tak dalej podróżować, ale możliwe, że dzięki temu uda się zjechać w bezpieczne miejsce. Jeśli spod maski bucha już para, na takie rozwiązanie już jest za późno – w takiej sytuacji trzeba jak najszybciej wyłączyć silnik.

Uwaga: Jeżeli temperatura najpierw gwałtownie wzrosła, a później spadła do minimalnego poziomu, może to oznaczać, że cały płyn zniknął z układu, a to może w każdej chwili doprowadzić do zatarcia silnika.

3.    Zatrzymaj się i otwórz maskę – pomoże to szybciej schłodzić silnik, ale uwaga: jeśli spod maski bucha już gorąca para, prawdopodobnie doszło do rozszczelnienia układu, więc otwarcie pokrywy silnika może skończyć się groźnymi poparzeniami. W takim wypadku jak najszybciej unieruchom silnik i odczekaj kilka, a nawet kilkanaście minut, zanim uchylisz maskę.

4.    Sprawdź gdzie są wycieki i poziom płynów – przy okazji zobacz, skąd nastąpił wyciek – czy poddał się jeden z gumowych węży, chłodnica czy korek. Po ostygnięciu silnika i odparowaniu płynu będzie trudno to stwierdzić. Dzięki temu ocenisz też, czy uda się prowizorycznie uszczelnić układ, czy bezpieczniej będzie odtransportować auto do warsztatu na lawecie. Sprawdź też, czy wina nie leży po stronnie niedziałającego wentylatora chłodnicy. Gdy silnik porządnie ostygnie (to może wymagać nawet godziny), sprawdź poziom płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym i poziom oleju. Ten drugi też odpowiada za odprowadzanie ciepła z silnika.

5.    Dolej płyny – jeśli będzie taka konieczność, dolej płynu chłodzącego i oleju. W obu przypadkach można to robić po stygnięciu silnika – szok temperaturowy może zniszczyć silnik. Najlepiej dolać wody destylowanej, o ile nie masz pod ręką płynu, którym jest zalany układ – różnych płynów chłodniczych lepiej nie mieszać. W sytuacji awaryjnej można dolać także zwyklej kranówki, ale w takim prypadku lepiej możliwie szybko wymienić cały płyn w układzie.