Polacy od lat nie zmieniają upodobań i kupują te auta używane, które są im dobrze znane. Pierwsza szóstka najczęściej wyszukiwanych marek według serwisu Otomoto.pl? Volkswagen, Audi, Opel, BMW, Ford, Mercedes. Musi być niemieckie, niedrogie, dobrze wyposażone i z niewielkim przebiegiem.

Najlepiej bezwypadkowe, zadbane, od pierwszego właściciela i z odrobiną prestiżu... A tak na zdrowy rozum – ile aut oferowanych do sprzedaży w internecie spełnia wszystkie te warunki?

Niektórzy sprzedający – choć z reguły wiedzą, co oferują – z premedytacją wciskają klientom zwykły kit. Jak wynika z podsumowania sporządzonego przez firmę Motoraporter (patrz obok), w aż 62 proc. przypadków stan kontrolowanego pojazdu okazał się niezgodny z tym, co zadeklarowano w ogłoszeniu.

Co więcej, w 44 proc. przypadków były poważne wątpliwości co do autentyczności stanu licznika! Wyniki przerażają, ale dają nadzieję na to, że niektórzy przejrzą na oczy.

TNS OBOP dla Otomoto.pl: co zachęca do zakupu?

Foto: Auto Świat
Jakich aut szukamy, a jakie faktycznie znajdujemy?

Wyniki ankiety sporządzonej przez OBOP dla serwisu Otomoto.pl w kilku miejscach wywołują zdziwienie. Przykładowo tylko co dziesiątego kupującego interesują auta krajowe (czyli większość woli importowane), tymczasem co czwarty wolałby robić interesy z osobą prywatną.

Sęk w tym, że trudno to pogodzić, bo przecież sprowadzaniem samochodów na handel zajmują się głównie firmy (komisy)! Ważne: sprzedawcy lubią manipulować terminami „bezwypadkowy” i „pierwszy właściciel”. Za bezwypadkowe auta często uznaje się takie, gdy w wyniku kolizji nikt nie zginął...

Lubimykombiaki z dieslami, SUV-y oraz crossovery

Najwięcej aut sprawdzonych przez Motoraportera pochodziło z lat 2001--05 (33 proc.) i 2006-10 (35 proc.). Na pierwszy rzut oka wysoki odsetek młodych pojazdów może dziwić, bo według firm badających rynek chętniej kupujemy auta 10-letnie i starsze. 35-procentowy udział pojazdów z lat 2006-10 oznacza, że klienci Motoraportera nie chcieli wydawać w ciemno dużych pieniędzy.

Jak dobrze sprzedać auto

Raport potwierdza zamiłowanie Polaków do silników wysokoprężnych (60 proc.) o pojemności do 2 litrów (50 proc.). Całkiem duża grupa klientów była jednak zainteresowana zakupem auta z jednostką napędową o pojemności do 3 litrów (35 proc.).

Jeśli chodzi o wersje nadwoziowe, to według Motoraportera rządzą SUV-y i kombi (odpowiednio 35 i 27 proc.), co niejako potwierdza stereotyp Polaka kochającego „kombiaki w dizlu”. Natomiast z informacji udostępnionych nam przez Otomoto.pl wynika, że w 2013 r. najczęściej wyszukiwaną wersją był sedan – hatchback oraz kombi zajęły odpowiednio 2. i 3. miejsce w zestawieniu.

Co trzeci sprzedający nie chciał udostępnić auta do kontroli

Foto: Auto Świat
Jakich aut szukamy, a jakie faktycznie znajdujemy?

Firma Motoraporter podsumowała 2013 r. na rynku aut używanych – niniejszy ranking powstał na podstawie raportów rzeczoznawców.

Niebite – zwykle powypadkowe

80 proc. aut zbadanych przez Motoraportera nosiło – wbrew deklaracjom w ogłoszeniach – ślady ingerencji blacharsko-lakierniczej. Ta smutna statystyka po raz kolejny dowodzi, że z Zachodu (większość zbadanych aut pochodziła z importu) ściąga się do nas złom.

Prawie połowa kontrolowanych aut ma cofnięty licznik

W niemal co drugim aucie (44 proc.) rzeczoznawca firmy Motoraporter miał podstawy do tego, by podejrzewać, że licznik został przekręcony. Cóż, prawda jest taka, że pojazdy z przebiegiem powyżej 200 tys. km bardzo trudno sprzedać. Kupujący niby zdają sobie sprawę z tego, że np. 170 tys. km w 15-letnim dieslu klasy średniej to mrzonki, a mimo to podpisują umowę kupna. Owszem, okazje się zdarzają, ale takie auta z reguły zmieniają właściciela w obrębie rodziny lub grona znajomych. Nabywcy najwyraźniej chcą być oszukiwani.

Motoraporter: jest kiepsko

Mówiąc wprost: 63 proc. sprzedających próbowało oszukać przyszłego nabywcę. Tylko 37 proc. pojazdów skontrolowanych przez Motoraportera uznano za warte zainteresowania – wynik o tyle smutny, że oddający realia rynku.

Foto: Auto Świat
Jakich aut szukamy, a jakie faktycznie znajdujemy?

Podsumowanie

Średnio cztery auta na pięć zbadanych przez ekspertów Motoraportera pochodziły z importu. Wychodzi więc na to, że uwielbiamy samochody z Zachodu, a jednocześnie trochę się ich boimy. Jeśli chodzi o robienie interesów, to polscy kierowcy bardziej ufają sprzedawcom prywatnym – trzy na cztery zlecenia oględzin samochodu dotyczyły komisów. Ciekawe, czym handlarze zapracowali na taki brak zaufania?