Zacznijmy od dobrych informacji – jeśli szukacie kabrioletu, nie ma ryzyka, że traficie na auto z taksówkową przeszłością, a prawdopodobieństwo znalezienia zajeżdżonej „flotówki” jest minimalne. Wśród samochodów z otwieranym dachem rzeczywiście można znaleźć prawdziwe perełki – auta, które mają jak na swój wiek znikome przebiegi, były eksploatowane wyłącznie przy dobrej pogodzie, i to jako trzeci samochód w rodzinie. Jednak to wcale nie reguła! Kabriolety to za naszą zachodnią granicą bardzo chodliwy towar – bardziej niż w Polsce. To oznacza, że egzemplarze trafiające do naszego kraju to te, które były już tak zniszczone lub tak zepsute, że nikt ich tam nie chciał. Warto jednak wiedzieć, że naprawienie poważnie rozbitego kabrioletu jest znacznie trudniejsze niż w przypadku wersji zamkniętej – nie każdy blacharz sobie z tym poradzi. Oferty sprzedaży kabrioletów pochodzących z polskich salonów i mających historię serwisową to prawdziwa rzadkość – na naszym rynku takie auta sprzedawane są w śladowych ilościach.

Jazda próbna

Jazdę próbną kabrioletem zacznij od... zamknięcia dachu! W ten sposób przekonasz się, czy mechanizm zamykania w ogóle działa, czy poszycie jest szczelne, a szum wiatru i piękne widoki nie będą odwracały uwagi od ewentualnych usterek. Warto przejechać się po gorszych nawierzchniach, żeby sprawdzić, czy karoseria nie jest przesadnie wiotka. Dobrze jest też np. wjechać na krawężnik i w aucie stojącym dwoma kołami na chodniku sprawdzić, czy da się normalnie otworzyć drzwi i klapy – to dobry test na sztywność karoserii.

Powypadkowy kabriolet? Poszukaj innego!

Jeśli na pierwszy rzut oka widać, że auto jest powypadkowe, poszukaj innego egzemplarza. Dlaczego? Bo solidna naprawa rozbitego kabrioletu jest niezwykle trudna. Karoserie aut z otwieranym dachem są bardziej wiotkie od nadwozi zamkniętych. To oznacza, że w razie kolizji uszkodzenia ich są zwykle poważniejsze i trudniejsze do usunięcia. Oczywiście, konstruktorzy większości takich aut przewidzieli wzmocnienia, dzięki którym nadwozia mają wystarczającą sztywność. Paradoksalnie jednak to właśnie one dodatkowo utrudniają naprawy – pod blachą są ukryte grube profile, którychw razie uszkodzenia zwykle nie powinno się prostować, lecz wymieniać je. To z kolei albo wykracza poza możliwości przeciętnego blacharza, albo nie mieści się w budżecie przeznaczonym na naprawę auta sprowadzonego na handel.W przypadku kabrioletu należy szczególnie dokładnie przyjrzeć się spasowaniu poszczególnych elementów nadwozia. Drzwi i klapy muszą się łatwo zamykać i w żadnym wypadku nie mogą ocierać o błotniki. Nadwozie nie powinno też zbyt mocno pracować na nierównościach drogi.

Nadmiar słońca niszczy wnętrze kabrioleta

W kabrioletach wnętrze jest niezwykle narażone na uszkodzenia. Jeżeli auto było często używane z otwartym dachem, to pod wpływem promieniowania UV mogła wyblaknąć lub nawet popękać tapicerka (szczególnie wrażliwa jest naturalna skóra). Z kolei w kabrioletach traktowanych jako auta całoroczne poważnym problemem okazuje się wilgoć – miękki dach nigdy nie jest tak szczelny, jak sztywna konstrukcja, a przez każdą szczelinę do wnętrza dostaje się woda. W czasie oględzin auta nie zapomnij zajrzeć pod dywaniki.

Sprawdź składany dach

Nawet jeżeli kupujesz kabriolet tylko po to, żeby jeździć nim przy dobrej pogodzie, koniecznie sprawdź dokładnie kondycję dachu. Pogoda bywa zmienna, a powrót do domu otwartym autem w ulewnym deszczu to żadna przyjemność. Jeżeli już na pierwszy rzut oka widać, że materiał jest poprzecierany, sparciały lub byle jak połatany, to lepiej zrezygnować z takiego egzemplarza.Wymiana poszycia to spory wydatek – zwykle kosztuje kilka tysięcy złotych. Jeszcze gorzej, jeśli szwankuje sam mechanizm otwierania dachu. O ile znalezienie specjalisty, który uszyje na wymiar nowe poszycie, to niewielki problem,o tyle poszukiwania kogoś, kto skutecznie dorobi zepsutą część mechanizmu, prawdopodobnie skończą się niepowodzeniem. Pozostaje wizyta w ASO i zakup oryginalnych części, a te w przypadku kabrioletów są z reguły bardzo drogie. Lepiej też dokładnie obejrzeć uszczelki – jeśli okażą się twarde i porowate, to w kalkulacji kosztów należy uwzględnić ich wymianę. Ponieważ zwykle są to nietypowe profile, których nie da się dokupić „z metra”, mogą kosztować nawet kilkaset euro za sztukę. Uwaga na tylną szybę: pół biedy, jeśli wykonano ją ze szkła – wtedy problemem może być co najwyżej otaczająca ją uszczelka. Gorzej jest z szybami z plastiku – pod wpływem promieniowania UV z czasem matowieją i stają się kruche. Można je oczywiście wymienić, ale to spory wydatek, a w dodatku poradzi sobie z tym tylko prawdziwy fachowiec.

Nasza rada: kabriolet kupuj z głową

Kabriolety kupuje się sercem, ale to nie powód, żeby w momencie podejmowania takiej decyzji nie dać dojść do głosu rozumowi. W przypadku autz otwieranym dachem radzimy szukać przede wszystkim egzemplarzy rzeczywiście garażowanych – kabrioletom szkodzi zarówno nadmiar słońca (promieniowanie UV niszczy materiał dachu, a jeśli jest on otwarty – tapicerkę), jak i wilgoć. Jeśli szukacie samochodu całorocznego, to lepiej skoncentrować się na modelach ze składanym dachem metalowym lub przynajmniej wyposażonych w sztywny plastikowy hardtop.