Decyzji o zakupie samochodu używanego nie należy podejmować pochopnie – często w grę wchodzą niemałe pieniądze, a na rynku czeka na nas wiele pułapek. To, czy ich się ustrzeżemy, zależy tylko od nas, naszej rozwagi, chłodnej kalkulacji, a przede wszystkim – wiedzy! Zanim więc zdecydujemy się na jazdę próbną, a tym bardziej zapłacimy kilkaset złotych za ocenę stanu technicznego w profesjonalnym zakładzie, warto we własnym zakresie sprawdzić najważniejsze podzespoły pojazdu.

Zapewniamy: nie jest to skomplikowane. Od czego zacząć? Od weryfikacji dokumentów! Jeżeli „papiery” są legalne, a dane w nich zawarte zgodne z prawdą, możemy przystąpić do szczegółowych oględzin auta.

Już po kilku chwilach można zorientować się, czy samochód przechodził poważne naprawy, w jakim są stanie jego główne podzespoły, a także czy przebieg widniejący na liczniku jest realny? Wszystkie sugestie: co sprawdzić i gdzie zajrzeć, zamieszczamy poniżej. Jeśli po naszej wstępnej weryfikacji auto wzbudza zaufanie, można udać się na fachową ocenę stanu technicznego – np. do warsztatu bądź ASO, gdzie za 150-350 zł (zależnie od zakresu badań) zostanie dość dokładnie zweryfikowana kondycja pojazdu.

Zanim jednak zdecydujecie się na obejrzenie używanego samochodu, warto wiedzieć jakie pułapki i zagrożenia czekają na rynku wtórnym, np. podczas poszukiwań wymarzonych czterech kółek.

1. Jak nie dać się nabrać na…

…ogłoszenie - nieuczciwi sprzedawcy wyspecjalizowali się w pisaniu ogłoszeń, które na pierwszy rzut oka bardzo zachęcają do oględzin auta, ale jak się później okazuje ich treść zupełnie nie współgra z rzeczywistością. Robią takie zdjęcia, które ukrywają wszystkie słabe punkty auta. Co więcej, wielu z nich siedząc np. w budce komisowej, ma na tyle dużo czasu, aby „podkręcić” zdjęcia. Auta na nich wyglądają więc jak nowe, a rzeczywistość jest zupełnie inna! Generalnie nieuczciwi handlarze starają się zainteresować swoim ogłoszeniem jak największą grupę potencjalnych nabywców, stosując do tego wszystkie możliwe środki. Dlaczego? Bo np. na 10 osób, które przyjadą obejrzeć odpicowane auto 6-7 podziękuje już po krótkich oględzinach, 2-3 pokręcą nosem i też odjadą, a jedna oślepiona błyszczącym lakierem (najczęściej niedawno położonym), czystym silnikiem (umytym, bo był po prostu zaolejony) i pachnącym wnętrzem (odświeżonym, bo było już brudne i mocno zaniedbane) takie auto kupi. Niestety, to norma w Polsce.

Foto: Auto Świat
Chcesz kupić używane auto? Musisz to wiedzieć!

...zadatek – wpłacanie sprzedawcy jakichkolwiek pieniędzy przed sprawdzeniem auta to głupota! Jeśli to zadatek – będzie miał prawo go nie oddać. Nie gardzą tym nawet salony firmowe. Pamiętajcie o tym!

...czystość i połysk – lepiej kupić zadbane auto niż pojazd, z którego poprzedni właściciel zrobił chlew lub palarnię – to jasne. Należy jednak odróżnić „zadbanie” od „wypicowania”. Uwaga, profesjonalna „picerka” to obecnie norma!

...czujnik lakieru – coraz częściej handlarz dysponuje miernikiem lakieru i przy nas sprawdza jego grubość. Z takiego „sprawdzenia” dowiemy się, że np. któryś błotnik był lakierowany, ale nic więcej. Poza tym miernik może być celowo zepsuty.

...gadanie, że to drobiazg – auto bezwypadkowe, prawie nowe, tylko ten stuk w silniku... Jeśli słyszysz podejrzany dźwięk dochodzący spod maski, wzmóż czujność! Być może właściciel odwiedził serwis i dowiedział się, że musi szykować 10 tys. zł na naprawy.

...książkę serwisową – to, że jest, o niczym nie świadczy (dużo fałszywek!). Zwróć uwagę, jak książka jest wypełniona: czy odstępy w przeglądach są mniej więcej takie same, czy pieczątki i wpisy różnią się odcieniem tuszu, czy charakter pisma jest różny, czy nie brakuje przeglądu zerowego itp. Ponadto Zwróć uwagę na stan książki (papier, druk, zagięcia, etc.). Pamiętajcie, że wszystko się starzeje (!), dlatego zapach farby drukarskiej typowy dla nowych książek (gazet), zupełny brak uszkodzeń (np. mocnego zagięcia stron przy grzbiecie książeczki) czy też biały papier stron (po latach papier nieznacznie żółknie) – to wszystko już na pierwszy rzut oka powinno wzmóc waszą ostrożność!

...lewą fakturę – oszukiwanie fiskusa przez wpisywanie zaniżonych kwot na fakturach wydaje się niewinne: i tak nic nie zyskuję, co mi tam! Zarabia jednak sprzedawca: po pierwsze, nie płaci podatku od zysku, po drugie, ma nas z głowy. Jeśli dopatrzymy się po zawarciu transakcji, że np. nasze auto jest zespawane z dwóch, sprzedawca zwróci tylko tę kwotę, która widnieje na FV lub umowie!

Foto: Auto Świat
Chcesz kupić używane auto? Musisz to wiedzieć!

Te i inne informacje dotyczące zakupu auta używanego znajdziecie w katalogu „Auta Używane 2014”. To już siedemnasta edycja naszej autorskiej publikacji. Przedstawiamy, sprawdzamy i oceniamy 227 samochodów różnych klas oraz marek, kosztujących kilka bądź kilkadziesiąt tysięcy złotych. Opisujemy typowe awarie, radzimy, który silnik wybrać i na co zwrócić uwagę podczas zakupu. W katalogu zamieściliśmy również: testy produktów, raporty, rankingi i porady eksploatacyjne. Wszystko po to, żeby wyjść naprzeciw trendom i Waszym oczekiwaniom.

strona 2

2. Przed oględzinami auta

Zanim poświęcicie czas na oględziny stanu technicznego auta, radzimy dokładnie przejrzeć dokumenty. Należy sprawdzić, czy nie są one zniszczone i czy wpisy można odczytać. Pamiętajmy, że sprzedający musi być właścicielem pojazdu, chyba że mamy do czynienia z pośrednikiem (np. komis). Należy sprawdzić zgodność numeru VIN widniejącego w dowodzie rejestracyjnym z wybitym np. na elementach nadwozia i tabliczce znamionowej.

W dowodzie rejestracyjnym znajduje się również numer karty pojazdu – oczywiście, jeśli została wydana. Jeżeli sprzedający jej nie posiada (np. zgubił), radzimy wstrzymać się z zakupem. Wyrobienie wtórnika karty pojazdu przez zbywcę auta nie jest skomplikowane, natomiast dla nowego właściciela bywa problematyczne – wymaga dopełnienia wszystkich formalności przez sprzedającego (np. wyrejestrowania auta) i bardzo często współpracy z nim podczas załatwiania formalności (z praktyki wiemy, że urzędy różnie interpretują przepisy).

Foto: Auto Świat
Chcesz kupić używane auto? Musisz to wiedzieć!

3. Sprawdzenie kondycji samochodu

Nadwozie – ślady pasty polerskiej i łączenia lakieru pod uszczelkami czy też nierówne szczeliny między elementami karoserii to tylko niektóre oznaki wskazujące na naprawy blacharskie. Cyfra np. „3” – w dolnej części opisu szyby – wskazuje rok produkcji szyby i powinna być taka sama na wszystkich szybach lub co najwyżej starsza o rok od daty produkcji auta. Podczas oględzin zachęcamy też do dokładnej weryfikacji słupków środkowych, a także zawiasów.

Komora silnika – po otwarciu maski warto zwrócić uwagę na stan pasa przedniego, kolumn resorujących oraz jednostki napędowej – np. czy jej praca nie budzi zastrzeżeń, czy nie ma wycieków itp. Radzimy też obejrzeć śruby mocujące błotniki, a także reflektory. Jeśli znajdziemy na nich ślady odkręcania (uszkodzeń mechanicznych), prawdopodobnie świadczy to o wykonanych naprawach.

Wnętrze – kopalnią wiedzy o przebiegu samochodu jest wnętrze. Stan kierownicy, tapicerki siedzeń oraz nakładek na pedałach powie nam, czy przebieg widniejący na liczniku jest prawdziwy – adekwatny do kondycji wnętrza. Uwaga: nieuczciwi handlarze stosują różne triki na zatuszowanie oznak zużycia kabiny, np. wymieniają „gumki” na pedałach, dlatego jeśli wyglądają na nowe, również powinniśmy być bardziej czujni.

Tył auta – po otwarciu klapy bagażnika należy zwrócić uwagę na łączenia blach, a także poddać dokładnej weryfikacji podłogę przestrzeni ładunkowej, np. sprawdzić, czy ma fabryczne zabezpieczenia. Koła tylne i przednie muszą znajdować się centralnie w otworze nadkola, a odległości pomiędzy punktami odniesienia z obu stron powinny być takie same. Zerknijmy też na wydech – oprócz weryfikacji jego stanu zwróćmy uwagę na spaliny.

4. Kiedy chroni nas ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

Swoich praw możesz dochodzić wtedy, gdy:

  • kupiłeś używany samochód w komisie, salonie samochodowym lub od profesjonalnego sprzedawcy;masz fakturę wystawioną przez firmę, od której faktycznie kupiłeś samochód, na kwotę, jaką rzeczywiście zapłaciłeś;nie minęło więcej niż dwa lata od zawarcia transakcji;

Za co odpowiada sprzedawca:1. Sprzedawca odpowiada za poważne wady auta, jakie ujawniły się po jego kupnie.2. Nie zwalnia go z odpowiedzialności nawet to, że o wadach nie wiedział. Co ważne, żaden zapis w umowie ograniczający prawa klienta związane ze „zgodnością towaru z umową” nie ma mocy prawnej. Wszelkie zwroty w rodzaju „kupujący zapoznał się ze stanem technicznym samochodu” w tym wypadku nie mają żadnego znaczenia.3. W przypadku stwierdzenia poważnej wady samochodu masz prawo domagać się: obniżenia ceny, czyli zwrotu części zapłaconej kwoty, bezpłatnego usunięcia wady, jeśli jest to możliwe, lub odstąpienia od umowy, czyli zwrotu auta i odzyskania wpłaconych pieniędzy wraz z wszelkimi kosztami, jakie wynikły z realizacji umowy.

Warunki:1. Wadę pojazdu należy zgłosić nie później niż w ciągu 2 miesięcy od jej wykrycia.2. Wada musi być poważna, czyli nie może być to zwykła usterka eksploatacyjna. Przykłady: dowiedziałeś się, że samochód ma sfałszowany stan licznika, jest powypadkowy, a sprzedany został jako bezwypadkowy, bądź ma nie takie wyposażenie, jak deklarowano itp.3. To sprzedawca decyduje o tym, w jaki sposób zechce naprawić problem: czy przyjmie auto z powrotem, czy woli je naprawić (jeśli to możliwe).4. Jeżeli sprzedawca nie odpowie na informację o wadzie i nasze żądanie w ciągu 14 dni, przyjmuje się, że zgadza się spełnić nasze roszczenia.5. Odpowiedzialność sprzedawcy w przypadku rzeczy używanych może być skrócona za zgodą kupującego do roku. Musi być to jednak wyraźnie zaznaczone w umowie kupna-sprzedaży.

Foto: Auto Świat
Chcesz kupić używane auto? Musisz to wiedzieć!

Te i inne informacje dotyczące zakupu auta używanego znajdziecie w katalogu „Auta Używane 2014”. To już siedemnasta edycja naszej autorskiej publikacji. Przedstawiamy, sprawdzamy i oceniamy 227 samochodów różnych klas oraz marek, kosztujących kilka bądź kilkadziesiąt tysięcy złotych. Opisujemy typowe awarie, radzimy, który silnik wybrać i na co zwrócić uwagę podczas zakupu. W katalogu zamieściliśmy również: testy produktów, raporty, rankingi i porady eksploatacyjne. Wszystko po to, żeby wyjść naprzeciw trendom i Waszym oczekiwaniom.