W większości krajów europejskich ustawowy limit stężenia alkoholu we krwi wynosi 0,5 promila, czyli ponad dwa razy więcej niż w naszym kraju. W kilku państwach limit ten to aż 0,8 promila – za kierownicę można tam wsiąść legalnie nawet po wypiciu kilku piw.Niewielkie przekroczenie normy – o ile nie doszło do wypadku – traktowane jest jako zwykłe wykroczenie.

W dodatku w innych krajach kontrole trzeźwości odbywają się rzadziej niż u nas, a jeśli już, to muszą się ich obawiać uczestnicy wypadków oraz osoby poruszające się późnym wieczorem lub nad ranem w okolicach klubów i dyskotek. Polskim wynalazkiem są „trzeźwe poranki”–zmasowane kontrole organizowane wtedy, kiedy według statystyk do wypadków z udziałem nietrzeźwych w zasadzie nie dochodzi.

Można dzięki nim „podkręcić” statystyki wykrywalności – w sidła policji trafiają głównie ci, którzy nawet nie pomyśleli o tym, że po wieczornej imprezie jeszcze nie wytrzeźwieli.

W ich przypadku drakońskie kary nie zadziałają odstraszająco – pomóc może tylko kampania informująca o tym, że to, iż czujemy się trzeźwi, nie znaczy, że nie mamy już alkoholu we krwi. Naszą specjalnością jest też karanie nietrzeźwych rowerzystów na równi z kierowcami aut i wrzucanie ich do wspólnej statystyki. W Niemczech jadący rowerem może mieć do 1,6 promila alkoholu we krwi!

Polscy kierowcy nie piją więcej od kierowców poruszających się po drogach większości innych krajów Europy – po prostu są częściej łapani. To, że w 2011 r. zatrzymano o 10,6 proc. pijanych kierujących (nie kierowców, bo ok. 40 proc. to rowerzyści!) więcej niż w 2010 r.,świadczy o tym, że policja coraz intensywniej kontroluje. Szkoda tylko, że nie zawsze wtedy, kiedy miałoby to największy wpływ na bezpieczeństwo na drogach.

Czy kufel piwa to dawka alkoholu bezpieczna dla kierowcy?

Naszym „królikiem doświadczalnym” był mężczyzna ważący ok. 90 kg. Wypicie każdego piwa zajęło mu ok. 15 minut. Od ostatniego łyka do pierwszego pomiaru odczekaliśmy 20 minut, zgodnie z zaleceniami producenta alkomatu. Wcześniejszy pomiar mógłby być zawyżony ze względu na obecność resztek alkoholu w jamie ustnej.

Jedno piwo po ok. 20 minutach od wypicia doprowadziło naszego „królika doświadczalnego” do stanu, w którym jako kierowca mógłby stracić prawo jazdy. Po 40 minutach wynik był na granicy normy

Po godzinie stężenie alkoholu było już minimalne i subiektywnie zupełnie niewyczuwalne. Postanowiliśmy sprawdzić, co stanie się po wypiciu kolejnego piwa. Tym razem efekt był piorunujący– stężenie błyskawicznie wzrosło i utrzymywało się dłużej niż po wypiciu pierwszego piwa

Uwaga! Stężenie alkoholu we krwi występujące po spożyciu określonej dawki zawierającego go napoju zależy od wielu czynników, m.in. rasy, płci, masy ciała, stanu zdrowia, aktywności fizycznej osoby pijącej. Kobieta ważąca o ok. 30 kg mniej mogłaby uzyskać nawet ponaddwukrotnie wyższe wyniki!

Tylko dwa piwa!

Wśród kierowców krąży opinia, że po wypiciu jednego piwa można bez obaw siąść za kierownicę – stężenie alkoholu nie powinno być wyższe od dopuszczalnego. Postanowiliśmy to sprawdzić i odtworzyliśmy typową sytuację imprezową.

Uczestnik testu – mężczyzna o wadze ok. 90 kg – w ciągu kwadransa wypił piwo. Po ok. 20 min wykonaliśmy pierwszy pomiar i... okazało się, że poleganie na obiegowej opinii może być ryzykowne. Mimo słusznej wagi i niezłej kondycji osoby testującej zmierzone stężenie alkoholu osiągnęło obowiązującą w Polsce normę (0,2 promila). Po 40 min nadal było takie, że w razie kontroli groziłyby kłopoty, gdyż policyjne testery też czasem zawyżają wyniki. Po godzinie testujący nie odczuwał już żadnych skutków wypicia pierwszego piwa i wypił następne. Gdyby potem usiadł za kierownicę, to nawet po dłuższym odczekaniu w razie kontroli straciłby prawo jazdy!

Jak się zachować podczas kontroli?

Nie trzeba być wcale nieodpowiedzialnym pijakiem, żeby w czasie kontroli trzeźwości popaść w tarapaty. Leki, płyny do płukania ust i słodycze też mogą zawierać alkohol. Zwykle jest go w nich tak mało, że zażycie nie prowadzi do osiągnięcia niebezpiecznego stężenia alkoholu we krwi, ale przez dłuższą chwilę po spożyciu jego stężenie w wydychanym powietrzu może przekraczać dopuszczalną normę.

Jeśli więc zostaniemy zatrzymani np. tuż po płukaniu ust, zażyciu syropu, zjedzeniu batonika lub po umoczeniu ust w lampce szampana, to warto uprzedzić o tym policjanta. Instrukcja alkomatu wymaga , aby pomiar odbył się nie wcześniej niż po 15 minutach od zakończenia spożywania alkoholu – warto poprosić o taką zwłokę w wykonaniu pomiaru.

Kwadrans wystarczy, żeby resztki alkoholu wyparowały z jamy ustnej. To lepszy pomysł niż domaganie się badania krwi. Jeśli zdecydujemy się na to rozwiązanie, policjant zatrzyma nasze prawo jazdy do czasu uzyskania wyników – a to może potrwać miesiąc! Jeżeli mamy zastrzeżenia do pomiaru wykonanego alkomatem ręcznym, możemy domagać się badania na dokładniejszym urządzeniu stacjonarnym w placówce policji.

Sprawdzaj się sam!

Alkomat – jak każdy przyrząd pomiarowy – wymaga okresowej kalibracji. Przed zakupem należy upewnić się, że urządzenie można kalibrować oraz czy producent lub dystrybutor zapewnia dostęp do serwisu, który wykona taką usługę. Urządzenie trzeba serwisować przynajmniej raz na pół roku lub gdy pojawi się odpowiedni komunikat.

Pomiar należy wykonać po upływie przynajmniej 15 minut od spożycia ostatniej porcji alkoholu (dotyczy to również wszelkich płynów i dezodorantów do jamy ustnej, kropli oraz syropów zawierających alkohol). Na 10 minut przed badaniem należy powstrzymać się od palenia tytoniu. Przepłukanie jamy ustnej wodą nie zastąpi odczekania po spożyciu alkoholu!

Nie wolno wystawiać urządzenia na działanie wysokich i niskich temperatur (np. trzymać w samochodzie) oraz przechowywać go w miejscach narażonych na obecność oparów gazów toksycznych, benzyn i rozpuszczalników. Należy stosować wyłącznie baterie alkaliczne i wymieniać je niezwłocznie po zasygnalizowaniu niskiego napięcia zasilania.

Najczęściej popełniane przez użytkowników błędy, skutkujące uszkodzeniem alkomatu lub koniecznością jego kalibracji, to:

- wykonywanie pomiaru bezpośrednio po wypiciu alkoholu lub wypaleniu papierosa;

- wykonanie kolejnych prób bez zachowania 10-minutowego odstępu (w razie pozytywnych wskazań); wielokrotne używanie tego samego ustnika (bez jego umycia);

- udostępnienie urządzenia do zabawy pod hasłem "kto ma więcej?".