W nawiązaniu do korespondencji, jaką od Państwa otrzymałem, chciałem potwierdzić, że widoczny na słabej jakości wydruku pojazd faktycznie należy do mnie. Nie pamiętam faktu obecności w miejscu przez Państwa opisanym, ale to dowodzi tylko tego, że mojego samochodu tego dnia i w tym miejscu prawdopodobnie nie prowadziłem.

Niemniej z chęcią dołożę wszelkich starań, by pomóc Państwu w ustaleniu sprawcy wykroczenia drogowego polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 18 km/h. Jestem z natury osobą skrupulatną i odpowiedzialną. Nie działam pochopnie, zdając sobie sprawę z konsekwencji rzucanych oskarżeń. Nie chcę narażać niewinnych osób, a zadenuncjowanych przeze mnie, na konsekwencje finansowe oraz mało przyjemny kontakt z Państwem.

W związku z tym bardzo proszę o przesłanie mi zdjęcia, jego kopii, wydruku lub pliku pocztą elektroniczną, którego jakość pozwoli mi na wskazanie osoby korzystającej we wspomnianych okolicznościach z samochodu.

Nieczytelne zdjęcie? Nie płać!

To fragment odpowiedzi naszego Czytelnika, który dostał od straży miejskiej propozycję przyjęcia mandatu za zbyt szybką jazdę. Z dołączonej dokumentacji jasno wynika, że osoby obsługujące fotoradar to albo amatorzy i partacze, którzy nie potrafią tak ustawić urządzenia, by uzyskać wyraźne zdjęcie, albo wręcz przeciwnie – fachowcy, którym zależy wyłącznie na numerach rejestracyjnych. Niewyraźne zdjęcie bywa nawet lepsze niż wyraźne: właściciel auta dostaje możliwość „podstawienia” w swoje miejsce babci, cioci lub kolegi, a to często ułatwia decyzję o przyjęciu mandatu. Oddajmy teraz głos straży miejskiej.

Straż miejska w (…) ustaliła, że pan jako właściciel pojazdu wbrew obowiązkowi nie poinformował organu prowadzącego o osobie kierującej, przez co zachowaniem tym naruszył Pan normę prawną określoną w art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń.

W związku z powyższym istnieje możliwość zakończenia prowadzonych czynności w sprawie o wykroczenie w drodze postępowania mandatowego.

Przyjmij mandat, damy ci spokój

Pełniący obowiązki komendanta straży miejskiej w Suchaniu pan Bartłomiej Dąbek, który podpisał cytowane pismo, raczył wprowadzić w błąd naszego Czytelnika. Otóż przyjęcie mandatu na zaproponowanej podstawie (art. 96 par. 3 kw, tj. za niewskazanie kierującego) wcale nie kończy postępowania.

Straż miejska ma obowiązek dalej ścigać kierowcę, który przekroczył prędkość, choć sugestia jest zrozumiała – właściciel samochodu, który zapłaci 300 zł za niewskazanie kierującego, nie będzie już nagabywany.

To taki deal. Teraz właściciel pojazdu

W odpowiedzi na otrzymaną korespondencję z przykrością stwierdzam, iż Państwa zdolności analitycznego percypowania treści dokumentów są niedoskonałe i wybiórcze. Z satysfakcją przyjąłem duplikat świadectwa legalizacji fotoradaru, nie znalazłem natomiast najbardziej istotnego (…) zdjęcia sprawcy wykroczenia. Powtórnie deklaruję wolę ustalenia sprawcy, jeśli tylko dacie mi Państwo szansę udzielenia sobie pomocy.

Mam bardzo ambiwalentne odczucia co do propozycji przyjęcia mandatu. Uczestniczę czynnie w postępowaniu wyjaśniającym i deklaruję wolę współpracy. Państwo natomiast współpracę tę interpretujecie tak, iż to ja mam Państwu bez jakiejkolwiek pomocy z Państwa strony wskazać sprawcę (…).

Z postanowienia sądu: Obwiniony podał, że nie chce denuncjować niewinnej osoby i poprosił o zdjęcie lepszej jakości, aby móc rozpoznać i wskazać kierującego (…). Niewątpliwym jest, iż obwiniony nie wyczerpał znamion czynu z art. 96 par. 3 kw, albowiem wykazał, iż nie jest w stanie wskazać osoby (…). Sąd postanawia odmówić wszczęcia postępowaniaprzeciwko (…). Koszty postępowania ponosi Skarb Państwa.