Nowy model swoją nazwą nawiązuje do prototypów Velar z 1969 r., które poprzedzały wprowadzenie do produkcji pierwszego Range Rovera rok później. Podobnie, jak niemal 50 lat temu, także dziś nowy RR ma połączyć własności terenowe z luksusowym wnętrzem dorzucając do tego niespotykane dotąd detale i styl.

Samochód wielkością wpisuje się pomiędzy popularnego Evoque’a a dużego Sporta. Ma 4,8 m długości, 1,93 m szerokości i maksymalną wysokość 1,66 m. Rozstaw osi to imponujące 2,874 m, co powinno zapewnić sporo miejsca z przodu i z tyłu. Brytyjczycy chwalą się też potężnym bagażnikiem gotowym pochłonąć nawet 632 l bagażu. Ale to nie najważniejsze cechy nowego modelu.

Velar wyróżnia się nowoczesnym stylem, który nawiązuje do pozostałych modeli marki, ale wprowadza kilka nowych rozwiązań. To m.in. wąskie reflektory z diodami matrix i klamki wysuwające się z płaszczyzny drzwi, które pomagają w uzyskaniu niskiego współczynnika aerodynamicznego na poziomie 0,32, co czyni z Velara najbardziej opływowego Range Rovera w historii. Nowością w tej klasie są także miedziane akcenty we wlotach powietrza i felgi o średnicy dochodzącej do 22 cali. Samochód posadowiono na aluminiowej płycie podłogowej wspólnej z Jaguarem F-Pace i obleczono w lekkie panele nadwozia. Gotowy do jazdy waży, w zależności od wersji, od 1,8 do 2 t.

Napędzać go będzie jeden z sześciu silników. Trzy są wysokoprężne: 2.0 180 KM, 2.0 240 KM i 3.0 V6 300 KM, a trzy benzynowe: 2.0 250 KM, 2.0 300 KM (w późniejszym czasie) oraz 3.0 V6 380 KM. Wszystkie mają ośmiobiegową automatyczną skrzynię i napęd 4x4 wykorzystujący sprzęgło wielopłytkowe oraz napęd łańcuchowy przedniej osi. Do dyspozycji jest system Terrain Response w dwóch odmianach – podstawowej i zaawansowanej TR2, która w automatyczny sposób dobierze najlepsze parametry samochodu do warunków pod kołami. Za dopłatą można wybrać również aktywnie sterowaną blokadę tylnego mechanizmu różnicowego. Wersje ze stalowymi sprężynami mogą pochwalić się prześwitem 21,3 cm i głębokością brodzenia 60 cm, odmiany z pneumatycznym zawieszeniem (3.0 V6) mają odpowiednio 25,1 i 65 cm.

Najsłabszy wariant Velara z wysokoprężnym silnikiem 2.0 o mocy 180 KM przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,9 s i osiąga maksymalnie 209 km/h, najmocniejsza odmiana – benzynowe 3.0 V6 rozpędza się do „setki” w 5,7 s a jego elektroniczny prędkościomierz zatrzymuje się po wyświetleniu liczby 250.

Wnętrze nowego modelu RR nawiązuje prostotą i oszczędnym stylem do karoserii. Przy wyłączonym zapłonie widać zaledwie kilka przycisków i pokręteł. Dopiero po wciśnięciu guzika startera wnętrze ożywiają trzy ekrany – jeden przed kierowcą, zastępujący zegary i dwa dziesięciocalowe do multimediów i klimatyzacji umieszczone na konsoli środkowej. Pojawiają się też ukryte za ciemną szybą pod wyświetlaczami i na kierownicy dodatkowe przyciski reagujące na dotyk.

W Velarze debiutuje najnowszy system multimedialny Range Rovera nazwany Touch Pro Duo naśladujący sposobem działania popularne tablety. Ekran pozwala przesuwać trójdzielne menu, przewijać ich zawartość i powiększać przez szczypanie. Wyświetlacz jest w pełni konfigurowalny, więc można na nim ustawić swoje ulubione funkcje, na dole znajdują się natomiast skróty do najważniejszych elementów menu. Brytyjczycy zachwalają szybki procesor, efektowną nawigację, możliwość połączenia z Internetem i twardy dysk o pojemności 60 GB. Ekran można przechylać o 30 stopni, by dostosować jego wyświetlacz do pola widzenia kierowcy. Drugi ekran, już bez animacji, służy do obsługi klimatyzacji.

Na pokładzie może się znaleźć cały alfabet elektronicznych pomocników, nas najbardziej zaciekawił system, który ułatwia parkowanie tyłem z przyczepą. Po wprowadzeniu do komputera parametrów przyczepy wystarczy wybrać miejsce, w którym chcemy zaparkować i sterując pokrętłem wskazać je na ekranie a elektronika sama zacznie obracać kierownicą tak, by jak najsprawniej umieścić zestaw w wybranym położeniu. Kierowca musi tylko operować gazem i hamulcem. Na co dzień bardziej przydadzą się jednak: aktywny tempomat, system kamer 360 stopni, układ rozpoznający znaki drogowe i reszta aniołów czuwających nad prawidłowym torem jazdy lub awaryjnym hamowaniem.

Nowy Range Rover debiutuje w Wielkiej Brytanii z ceną od 44 830 funtów, czyli o połowę wyższą od podstawowego modelu Evoque. Polski cennik jeszcze nie jest znany, bo importer zapewne czeka na rozstrzygnięcia dotyczące nowego sposobu naliczania akcyzy, ale jeśli do momentu debiutu rynkowego przewidzianego na późne lato utrzymają się dotychczasowe widełki, możemy się spodziewać ceny od 250-260 tys. zł.