Nie jest to seryjna wersja, oj nie! Owszem, wciąż ma dwulitrowy silnik pod maską, ale teraz rozwija on 500 zamiast 200 KM. Do tego jest obniżone zawieszenie o 80 mm, poprawiona aerodynamika, klatka bezpieczeństwa, spadochron do hamowania i fajne felgi.

Na ile te zmiany się przydały? Prób i przejazdów było wiele, ale w trakcie najżwawszego Skoda osiągnęła ponad 326 km/h, stając się tym samym najszybszym modelem tej marki w historii.