Pierwsza odsłona Corvette zadebiutowała w 1953 roku. Miała nadwozie typu roadster, a jego pomysłodawcą był Harley’a Earl. Inspiracje czerpał z europejskich konkurentów takich jak Jaguar czy Alfa Romeo. Efekt jego wizji był piorunujący. Na stalowej ramie pod karoserią z tworzywa sztucznego osadzono pięknie brzmiące V8 o pojemności 3860 cm³ i mocy 150 KM.

Auto charakteryzowały: dynamiczna sylwetka, dwoje drzwi, dwa miejsca i mnóstwo charyzmy. Corvette od razu stała się obiektem pożądania i ikoną swoich czasów. Wraz z biegiem lat jednostki napędowe oraz kształt nadwozia ewoluowały, lecz zawsze posiadały cechę wspólną – piękną, ponadczasową linię oraz dwoje drzwi. A teraz każdy, kto przytakiwał głową czytając ostatnie zdanie musi sobie uświadomić, że nie do końca ma rację. Okazuje się, że w 1979 roku w Pasadenie, Chevrolet wyprodukował sześć sztuk czterodrzwiowych Corvette i właśnie jedna z nich trafiła na sprzedaż.

Proces powstania nietypowego Corvette był dosyć prosty. Do zrealizowania tego projektu wykorzystano dwa nadwozia. Pierwsze przecięto na wysokości słupka B do stworzenia przodu, a drugie za słupkiem C, aby otrzymać tył. Następnie wstawiono dwoje dodatkowych drzwi i całość nałożono na przedłużoną o 76,2 cm ramę.

Wprawne oko zauważy, że samochód nie ma klamek zewnętrznych. Aby dostać się do środka, zamontowano panel za pomocą, którego wprowadza się kod odblokowujący zamek. Jak mówi właściciel oferowanego czterodrzwiowego coupe, to prawdziwy biały kruk, ponieważ pozostałe egzemplarze zostały rozbite lub zniszczone w skutek zaniedbania.

Biorąc pod uwagę ilość samochodów, które zjechały z linii produkcyjnej, oczekiwania cenowe nie są wygórowane. Podobne Corvette’y pojawiały się za astronomiczne kwoty od 300 000 do nawet pół miliona dolarów, dlatego 65 000 dolarów przy przebiegu 55 565 mil (89 423 km) wydaje się być okazją, zwłaszcza, że sam Jay Leno miał taką w swojej kolekcji.

Co sądzicie o czterodrzwiowej Corvette? Chcielibyście mieć takie auto w swoim garażu? Czy może jednak wolicie klasycznego roadstera z miejscem dla dwóch osób? Zapraszam do komentowania.