Wciskasz klawisz obok kierownicy i tym samym budzisz do życia mocarne V8. Od razu zaczynasz odczuwać potęgę tego samochodu – aż przechodzą cię ciarki. To dlatego, że zaraz po uruchomieniu na zimno silnik przez kilkadziesiąt sekund utrzymuje się na podwyższonych obrotach, a do uszu kierowcy dociera fantastyczny gardłowy bulgot ośmiu cylindrów. Dopiero po wysłuchaniu tego koncertu niedużą dźwignią na konsoli środkowej wybierasz pozycję „Drive” i rozpoczynasz jazdę.

Co z tego, że ustawiony jest komfortowy tryb samochodu? I tak wystarczy nawet niewielki ruch prawą nogą, żeby poczuć, z jaką potęgą mamy do czynienia. Plecy są wgniatane w oparcia foteli, a samochód z impetem nabiera szybkości. Warto jednak wypróbować sportowe ustawienie. Od razu czuć zmianę, ponieważ każde wciśnięcie pedału gazu objawia się gwałtowniejszym wystrzeleniem pojazdu do przodu, a skrzynia biegów włącza kolejne przełożenia przy wyższym poziomie prędkości obrotowej.

Efekt? Już po 3,7 s na liczniku widać setkę, a prędkość można zwiększać aż do 300 km/h! Jednak nie tylko podróżowanie na wprost daje frajdę. Gdy wykorzystujemy sportowe nastawy samochodu, z niecierpliwością oczekujemy krętego odcinka drogi. Każdy, nawet ostry łuk jawi się niczym niewinne zakrzywienie. Usztywnione zawieszenie sprawia, że samochód perfekcyjnie wpisuje się w każdą krzywiznę, a przy tym niemal nie odczuwa się przechyłów karoserii.

Sztywny układ jezdny w połączeniu z napędem na wszystkie koła powoduje, że opanowanie pojazdu nie jest przesadnie trudną sztuką. A przecież dodatkowo czuwa nad nami ESP, które skutecznie powstrzymuje wszelkie, nawet najdrobniejsze próby uciekania auta na bok po uślizgu kół. A może by tak wyłączyć elektronicznego anioła stróża? Wtedy trzeba się już mieć na baczności. Pamiętajmy, że na koła przenoszone jest niemal 600 KM oraz 800 Nm… Ups, przepraszamy, przecież badania na hamowni wykazały, że silnik tak naprawdę ma aż 622 KM i 825 Nm!

Foto: ACZ / Auto Świat
Mercedes E 63 AMG S 4MATIC

A zatem z większą uwagą przygotowujemy się do pokonania zakrętu. Okazuje się jednak, że dzięki napędowi 4x4, nawet bez pomocy ESP, tak duża moc nie jest zbyt dużym wyzwaniem. Owszem, klasa E po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu zaczyna jechać bokiem, ale wystarczy głęboka kontra i już możliwe jest przejęcie pełnej kontroli nad autem i pokonanie zakrętu efektownym „slajdem”.

Warto jednak pamiętać, że dynamiczna jazda oznacza szybkie opróżnienie zbiornika paliwa. W teście samochód potrzebował średnio prawie 15 l/100 km, ale gdy w pełni wykorzystywaliśmy możliwości silnika, trudno było zmieścić się w 20 l/100 km. Co ciekawe, nie oznacza to wcale, że nie da się jeździć oszczędnie – bo tak trzeba w tym przypadku określić zużycie paliwa na poziomie 11 l/100 km. Oczywiście, jest to możliwe tylko w trakcie spokojnego podróżowania, kiedy wykorzystuje się komfortowe ustawienia pojazdu.

Gdy już aktywuje się te ustawienia, auto nie tylko mniej spali, lecz także stanie się szykowną limuzyną, w której pasażerowie podróżują w komfortowych warunkach. Miejsca jest pod dostatkiem w obu rzędach siedzeń, a zrelaksowaną jazdę zapewniają odpowiednio wyprofilowane fotele z funkcją masażu.

Testowany Mercedes to najdroższa odmiana klasy E w wersji sedan. Owszem, można kupić AMG za mniejsze pieniądze, bo 557-konny wariant z napędem na tył kosztuje 497 200 zł lub 516 200 zł jako 4MATIC. Prawda jest jednak taka, że wobec tego poziomu cen oszczędności nie są priorytetem. Tym bardziej że większość klientów i tak decyduje się na płatne opcje, które często potrafią nawet podwoić wartość pojazdu.

Parametry samochodu można zmieniać

AMG Ride Control jest wyposażony w elektronicznie regulowany układ amortyzacji. Dzięki temu systemowi układ jezdny może pracować w jednym z trzech trybów: Comfort, Sport lub Sport Plus. W zależności od ustawienia zmienia się działanie skrzyni biegów (przełożenia są włączane przy wyższych obrotach) i wyostrza się reakcja silnika na wciskanie pedału gazu, a także funkcjonowanie układu kierowniczego.

Foto: ACZ / Auto Świat
Mercedes E 63 AMG S 4MATIC

Mercedes E 63 AMG S 4MATIC - Podsumowanie

Jestem fanem Mercedesów i nie potrafię być obiektywny, ale uwierzcie, że ten model jest naprawdę naj… Głównie z racji podwójnie doładowanego silnika V8. Nadaje on autu niebotyczne przyspieszenie, a do tego fenomenalnie brzmi. Mimo to nie kupiłbym go. Nie, nie chodzi o cenę, bo każdy Mercedes jest drogi, lecz o to, że zbyt mocno... wozi mnie na pokuszenie.