Zaledwie przed tygodniem wystartowały jedne z najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych regat świata – Volvo Ocean Race.Tę samą nazwę nosi limitowana edycja aut wyposażonych w liczne dodatki, które mają oddawać ducha żeglarskiej rywalizacji.

Oprócz specjalnej kolorystyki nadwozia (dostępne: srebrna, czarna, perłowo-biała oraz granatowa) model XC60 Volvo Ocean Race będzie można rozpoznać z zewnątrz po: specjalnym wzorze 18-calowych kół aluminiowych, chromowanym obramowaniu szyb, srebrnych relingach dachowych oraz nakładkach na progach i emblemacie z logo VOR na przednich błotnikach.

Liczne dodatki, które nie wymagają dopłat

We wnętrzu sygnaturę regat znajdziecie na: dywanikach podłogowych, skórzanej tapicerce siedzeń, trójramiennej kierownicy wykończonej aluminium, specjalnych przeszyciach na panelach drzwiowych, a także na ekranie systemu Sensus. Jednym z ciekawszych elementów limitowanej wersji jest roleta bagażnika z nadrukowaną trasą regat. Choć dodatkowe wyposażenie kosztuje łącznie aż 12 300 zł (w odmianie Kinetic), w tym roku Volvo przygotowało miłą niespodziankę dla klientów – oferuje je bezpłatnie!

Ciężki diesel ma wpływ na prowadzenie

Wyposażenie VOR dostępne jest z każdą wersją silnikową. Testowaliśmy topową odmianę wysokoprężną D5 AWD z 6-stopniowym „automatem”. Auto okazało się dynamiczne, ale nie zachwyciło nas spalanie, głośna praca silnika, a także sposób zmiany przełożeń.

Silnik-typ/cylindry/zawory t.diesel. R5/20
Pojemność 2400
Moc. maks. 215/4000 KM/obr./min
Moment 440/1500 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 495 l
Dł./szer./wym (mm) 4644/1586/1713
Masa własna 1815 kg
Przysp. 0-100 km/h (fabr.) 8,3 s
Napęd aut. 6/4x4
Prędkość maks. 205 km/h
Średnie spalanie (fabr.) 6,4 l/100 km
Cena (Kinetic VOR) 178 200 zł

Plusy:

Świetnie, że pakiet VOR trafił do drugiej w kolejności wersji wyposażenia i jest bezpłatny.

Minusy:

Topowy diesel 2.4 z pięcioma cylindrami dużo waży i niestety – ma to wpływ na prowadzenie.

Podsumowanie:

Miła niespodzianka

Może i nie jestem fanem żeglowania, ale szwedzki producent, oferując bezpłatnie wyposażenie Volvo Ocean Race warte 12 300 zł, przekonał mnie co do sensowności zakupu limitowanej wersji. Wybrałbym jednak odmianę z silnikiem Drive-E i 8-stopniowym „automatem”.