Zagadka: BMW 430i ma silnik...? Benzynowy! Punkt dla was. Trzylitrowy? Nie. Sześciocylindrowy? Też nie! Z turbo? To na pewno, mamy przecież 2016 r. i „czwórka” przeszła kosmetyczny lifting. Dawne 428i zyskało 7 KM i nazywa się teraz „430i”, choć pod maską mamy 2 l pojemności skokowej, podzielonej na 4 cylindry. Na szczęście (lub dla utrudnienia) 430d wciąż ma 6 cylindrów. A jeśli chce się mieć serię 4 z 6-cylindrowym benzyniakiem, należy zamówić teraz w salonie BMW 440i.

Jakże miło byłoby posłuchać metalicznego szelestu takiego silnika po otwarciu dachu! W zamian w 430i słyszymy coś, co próbuje być rasowe, ale... na próbowaniu się kończy. Bo w gruncie rzeczy tylko rasowego gangu „430-ce” brakuje. Silnik „zbiera się” fantastycznie z dołu, ciągnie równo, a sportowy 8-stopniowy „automat” z szacunkiem obchodzi się z 252 KM. W starciu z masą 1,9 t nie czuć deficytu „pary”, 6,5-sekundowe sprinty do „setki” są realne. Mniej prawdopodobne wydaje się za to, że jakimś cudem osiągniecie fabryczne dane zużycia paliwa. W czasie spokojnej jazdy trasą 430i zużyje 7,5 l/100 km zamiast 5,7 l, w mieście można mówić o szczęściu, gdy zmieścicie się w 10 l.

BMW 430i xDrive cabrio - nie zmieniaj trybów

Największe szczęście daje jednak nie ekojazda w trybie EcoPro, lecz... pozostawienie nieruszonego przełącznika (czyli w domyślnym programie Comfort) i wciśnięcie guzika otwierania dachu. Następnie elektrohydrauliczny mechanizm wykonuje w 23 sekundy show godny transformera, możliwy także wtedy, gdy jedzie się z prędkością do 18 km/h – czyli można powoli ruszyć spod świateł, gdy dach jeszcze się chowa. Opcjonalny ręcznie rozkładany windszot (1586 zł – dużo!) ogranicza zawirowania powietrza w kabinie, ale z otwartym dachem jedzie się najprzyjemniej nie szybciej niż 90 km/h, z zawieszeniem ustawionym na miękko. 19-calowe niskoprofilowe opony run flat są niestety dość twarde.

Starannie poskładany dachowy „przekładaniec” pomniejsza bagażnik od imponujących 370 l do nadal użytecznych dla dwóch osób 220 l. Żeby ułatwić dostęp do kufra, klapa i fragmenty dachu unoszą się „piętro wyżej” po naciśnięciu guzika. Jeśli ktoś się uprze, to może nawet jechać na narty po otwarciu dachu, bo luka na deski w tylnej kanapie jest seryjna.

Ponadto są tu też sprawny napęd na 4 koła i opcjonalnie: ogrzewanie foteli, kierownicy i nawiewy ciepłego powietrza na szyję. W takiej konfiguracji 430i to w pełni całoroczne auto. Dla świetnej komunikacji układu kierowniczego z kierowcą można co prawda zrezygnować z półosi napędowych z przodu, ale z nimi i tak jest dobrze. Jedynie podczas odkręcania kierownicy do pozycji „zero” odczuliśmy dziwne „ząbkowanie”, jakby wspomaganie skokowo dawkowało siłę. Tak czy inaczej, „czwórkę” prowadzi się po prostu świetnie.

BMW 430i xDrive cabrio - to nam się podoba

Nowoczesny i łatwy w obsłudze system informacyjno-rozrywkowy, duże możliwości indywidualizacji, aksamitnie pracujący „automat”, dobre prowadzenie, przygotowanie do jazdy w zimie.

BMW 430i xDrive cabrio - to nam się nie podoba

Mało finezyjny dźwięk silnika, drogie dopłaty za pewne opcje, które powinny być w standardzie, wysoka masa własna, nieco ograniczony komfort jazdy na 19-calowych kołach.

BMW 430i xDrive cabrio - nasza ocena

Uniwersalny, ale dla pary 430i xDrive cabrio jest zaskakująco wszechstronnym autem. Na pewno całorocznym, warunkowo – 4-osobowym. Miejsca z tyłu jest nawet, nawet, ale oparcie kanapy – niewygodnie pionowe. Lepiej je złożyć i ruszyć do Francji po zapas wina. Albo na naszą Warmię po cydr...

BMW 430i xDrive cabrio M Sport - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R4/16
Pojemność 1998 cm3
Moc maksymalna 252 KM/5200 obr./min.
Maks. moment obrotowy 350 Nm/145-4800 obr./min.
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,4 s
Skrzynia biegów automatyczna, 8-stopniowa
Napęd na cztery koła
Spalanie w trasie 7,5 l/100 km
Spalanie w mieście 10 l/100 km
Masa własna/ładowność 1880 kg/375 kg
Pojemność bagażnika 220-370 l
Pojemność zbiornika paliwa 60 l
Cena podst. testowanej wersji 242 200 zł
Cena testowanego egzemplarza 314 470 zł