Podstawowy silnik samochodu zazwyczaj nie gwarantuje porywających osiągów. Podobnie jest w przypadku 204-konnego diesla w Mercedesie GLE. Mimo to podczas pierwszych jazd przekonaliśmy się, że ten napęd w wystarczającym stopniu pozwala na sprawne przemieszczanie się zarówno w mieście, jak i na autostradzie. W trakcie jazdy cieszą cicha praca silnika oraz działanie 9-stopniowej automatycznej skrzyni biegów – przełącza delikatnie, a gdy trzeba, robi to szybko.

Mercedes GLE to SUV, który przypadnie do gustu przede wszystkim kierowcom podróżującym wyłącznie po mieście i autostradami. Luksusowy charakter zapewniają w tym aucie: materiały wykończeniowe o najwyższej jakości, świetne wykończenie oraz bogate wyposażenie, które można uzupełnić elementami z długiej listy opcji.

Poza tym GLE to doskonała propozycja dla rodzin, nie tylko z racji przestronnego wnętrza w obu rzędach siedzeń, lecz także bagażnika o pojemności 690-2010 l. System Dynamic Select pozwala wybrać różne ustawienia auta: komfortowe, sportowe (zawieszenie obniża się o 15 mm, wyostrza się działanie układu kierowniczego, a skrzynia zmienia biegi przy wyższych obrotach), indywidualne, na śliską nawierzchnię i offroadowe.

W tym ostatnim prześwit można zwiększyć do 285 mm, a głębokość brodzenia dochodzi do 600 mm. Mercedes GLE nie jest autem, którym chciałoby się taplać w błocie, ale jeżeli zajdzie taka potrzeba, to poradzi on sobie w takich warunkach. To m.in. zasługa udanej konstrukcji nadwozia – kąty: natarcia, zejścia i rampowy mają maksymalnie (odpowiednio) 30, 29 i 22 stopnie.

Podczas zjazdu ze stromego wzniesienia przydatny jest tryb terenowy DSR (Downhill-Speed-Regulation). System współpracuje z tempomatem, za pomocą którego ustawia się prędkość w zakresie 2-18 km/h i w trakcie zjazdu wystarczy tylko kręcić kierownicą. Kierowca nie może ani hamować, ani przyspieszać, ponieważ układ sam dostosowuje obie czynności.

Mercedes GLE występuje również w hybrydowej wersji 500e z silnikiem benzynowym o mocy 333 KM i 116-konnym elektrycznym. Jest to hybryda typu plug-in. Po pełnym naładowaniu akumulatorów udało nam się pokonać bez benzynowego napędu deklarowane przez producenta 30 km.