Nissan uległ europejskim trendom i zamiast szukać oryginalnej interpretacji miejskiego auta dostosował się do potrzeb klientów ze Starego Kontynentu. Nowa Micra jest produkowana w zakładach sojuszu Renault/Nissan we francuskiej miejscowości Flins-sur-Seine.

Nissan Micra - europejska moda

Od razu wyjaśniamy, że choć Micra dzieli z Clio silniki, to nie jest osadzona na tej samej płycie podłogowej, co miejskie Renault. Nissan wykorzystał własną konstrukcję platformy i mocno ją przebudował. Micra urosła na długość o 17,5 cm, a jej rozstaw osi zwiększył się o 8 cm. Jest też niższa aż o 5,5 cm i szersza. Dzięki takim zmianom można było opracować nie tylko ładniejszą sylwetkę, lecz także znacznie bardziej komfortowe wnętrze.

Imponuje pozycja za kierownicą, która wreszcie spełnia oczekiwania Europejczyków. Dzięki szerokim możliwościom regulacji fotela i kierownicy nawet wysoki człowiek może dobrać dogodną pozycję za kółkiem. Bardzo dobre wrażenie pozostawia również jakość materiałów we wnętrzu. Wykonana z miękkich plastików deska rozdzielcza jest ozdobiona kolorowym panelem. To jeden z elementów personalizacji Micry. Całość jest starannie zmontowana i bardzo dobrze wygląda jak na klasę B. Okazuje się, że Micra pod względem jakości wykonania wnętrza bije spokrewnione Renault Clio.

Nissan Micra

Sportowa sylwetka wcale nie wpłynęła negatywnie na pojemność bagażnika. Samochód, podobnie jak konkurenci, w pięcioosobowej konfiguracji zabierze 300 l. Oczywiście, ilość miejsca na tylnych fotelach jest ograniczona, ale mamy przecież do czynienia z samochodem klasy B, trudno więc oczekiwać, że znajdzie się tu wystarczająco dużo przestrzeni dla wysokich osób. Nissan wprowadza również nowinki techniczne. W zagłówku fotela kierowcy umieszczono dwa dodatkowe głośniki systemu Bose Personal. Pozwalają one uzyskać efekt dźwięku przestrzennego, przypominający ten z kina domowego. Efekt akustyczny zaprogramowano z myślą o kierowcy, zatem pasażerowie muszą pogodzić się z tradycyjnym brzmieniem.

Nissan Micra - dźwięk 3 cylindrów

W chwili debiutu w ofercie znajdą się trzy silniki: diesel 1.5 o mocy 90 KM oraz dwa benzynowe – wolnossący 1,0 l o mocy 73 KM oraz turbodoładowany o poj. 0,9 l ( 90 KM). Najdroższy z pewnością będzie diesel. To jedyny czterocylindrowy silnik w ofercie.

Mieliśmy okazję jeździć benzynową wersją 0,9 l. Dzięki starannemu wyciszeniu nie przeszkadza charakterystyczny dźwięk trzech cylindrów, ale – jak można było się spodziewać – 90 KM nie gwarantuje wygranej w sprincie spod świateł. Na osiągnięcie „setki” potrzeba 12,1 s. Trzeba się też przyzwyczaić, że przy niskich obrotach nie można liczyć na dynamiczne przyspieszenie. Maksymalny moment obrotowy 140 Nm jest dostępny przy 2250 obr./min. W tej kategorii wygrywa czterocylindrowy diesel, który osiąga 220 Nm przy 2000 obr./min i mimo że w przyspieszeniu do „setki” notuje podobny czas, to jednak w codziennym użytkowaniu sprawia wrażenie dynamiczniejszego. Niestety, producent na razie nie przewiduje wprowadzenia czterocylindrowych silników benzynowych.

W ofercie są wyłącznie ręczne skrzynie z pięcioma przełożeniami, ale dzięki turbodoładowaniu nie czuje się braku szóstego biegu. Nie mieliśmy okazji prowadzić wersji z najsłabszym wolnossącym silnikiem, więc nie wiemy, czy również w niej sprawdza się koncepcja pięciu przełożeń. Wiemy natomiast, że producent pracuje także nad wprowadzeniem do oferty bezstopniowego „automatu”.

Nissan Micra

Kolejną techniczną nowinką jest inteligentna kontrola toru jazdy. To nic innego, jak poszerzone działanie układu ESP. Elektronika w Nissanie Micrze wkracza do akcji nie tylko wtedy, kiedy pojawia się zagrożenie niebezpiecznym poślizgiem, lecz także w chwili, gdy samochód nie trzyma idealnie kierunku jazdy. Przy użyciu układu hamulcowego eliminuje tendencje do – niemile widzianej w autach z napędem na przednie koła – podsterowności. System rzeczywiście działa i – co ważne – ingeruje w sposób niezauważalny dla kierowcy. Generalnie zawieszenie Micry jest zestrojone komfortowo. Ale dzięki precyzyjnemu elektrycznie wspomaganemu układowi kierowniczemu i kontroli toru jazdy można pokonywać zakręty na granicy przyczepności, a jednak wciąż czuć się bardzo pewnie za kierownicą japońskiego auta.

Nissan Micra pojawi się w polskich salonach w kwietniu. Ceny nie zostały jeszcze ustalone, ale skoro Micra jest bezpośrednią konkurentką Renault Clio, Opla Corsy i Forda Fiesty, to można oczekiwać, że za podstawową wersję trzeba będzie zapłacić ok. 45 000 zł.

Nissan Micra - w punkt

To jest super. Jakość wykonania i ergonomia wnętrza.

To nie wyszło. Szkoda, że w ofercie są benzyniaki z tylko 3 cylindrami.

Efekt WOW! Przestrzenny dźwięk audio firmy Bose.

Kto to kupi? Już nie tylko kobiety, tak jak do tej pory.

Nissan Micra 0.9 Turbo - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry benz. R3 turbo
Pojemność 989 cm3
Moc maksymalna 90 KM/5500 obr./min
Maks. moment obr. 140 Nm/2250 obr./min
Napęd przedni/skrzynia ręczna 5b
Dł./szer./wys. 3999/1743/1455 mm
Bagażnik 300 l
Masa własna 1001 kg
Średnica zawracania 10 m
Prędkość maks. 175 km/h
0-100 km/h 12,1 s
Spalanie producenta 4,4 l/100 km
Emisja CO2 99 g/km
Cena nieustalona

Nissan Micra - naszym zdaniem: równać do najlepszych

Dzięki zmianom, które wprowadził Nissan w piątej generacji Micry, samochód może z powodzeniem rywalizować z najlepszymi przedstawicielami klasy B. Teraz wszystko zależy od cen.