Zastosowanie najnowocześniejszej techniki czyni ten samochód jeszcze bardziej purystycznym – nie potrzeba mu ani zewnętrznych lusterek (od czego są kamery!), ani klamek (gdy zbliżymy się do auta z kluczykiem w kieszeni, drzwi same się przecież otworzą). Siedzenia są przykręcone na stałe do nadwozia, za to regulację otrzymały pedały i kolumna kierownicza. Karl-Thomas Neumann, szef Opla, przyznaje: „Gdy kształtuje się coś bardzo prostego i minimalistycznego, efekty mogą być bardzo zaskakujące”.

Na razie auto nie ma jeszcze normalnego silnika (porusza się dzięki motorowi eletrycznemu), ale nam nie przeszkodziło to w jeździe tym konceptem na torze Opla w Dudenhofen. Już wkrótce ma być znacznie ciekawiej – firma planuje wyposażyć pojazd w 145-konny silnik 3-cylindrowy. Nie brzmi to imponująco, ale może okazać się zupełnie wystarczające, bo Opel nie chce budować supersportowego auta i działa w myśl zasady Colina Chapmana, twórcy Lotusa: więcej mocy czyni auto szybsze na prostej, mniejsza masa czyni auto szybsze wszędzie. Dziś według tej reguły jest budowany tylko jeden samochód wielkoseryjny – Mazda MX-5. Opel GT ma pójść tą samą, a mimo to zupełnie inną drogą niż Japończycy.

Już Caterham wkładał do swoich pojazdów 3-cylindrowe jednostki, ale były to auta traktowane jako trzecie w rodzinie. GT ma być niskie i smukłe, ale w żadnym razie nie będzie odgrywać roli samochodowego erzacu, lecz pełnowartościowego roadstera. Czy to oznacza, że decyzja w sprawie jego przyszłości jest już podjęta?

Opel GT Concept - rodukcja w 2018 roku?

Po latach ograniczeń w Oplu (zamykanie fabryk, skreślanie modeli) nie ma już miejsca na złe wieści i narzekania. Nowego ducha i pewność siebie tchnął w markę właśnie Neumann, który jest też wielkim fanem klasycznych modeli – to on był inicjatorem powstania nowego GT, które nawiązuje do legendarnego modelu z końca lat 60. XX wieku. Na pytanie, kiedy auto będzie produkowane, odpowiada, że decyzja nie została jeszcze podjęta. Widząc zdziwienie i rozgoryczenie na naszych twarzach, szybko dodaje: „Teoretycznie bylibyśmy gotowi na małoseryjną produkcję w 2018 roku”. To już coś! Może przedwcześnie, ale traktujemy to jako nieoficjalną zapowiedź, że auto nie pozostanie tylko pojazdem koncepcyjnym, wykonanym w jednym egzemplarzu.

Opel GT Concept - naszym zdaniem

Oplowi brak takiego auta, a ponieważ Mazda od lat nie narzeka na sprzedaż MX-5, to może warto zaryzykować i wprowadzić nowe GT do produkcji? Szczerze namawiamy!