Czego można spodziewać się po aucie takim jak A4 Allroad 2.0 TDI? Czy lekko podniesione kombi klasy średniej z napędem 4x4 sprawdzi się jako namiastka terenówki? Czy będzie dobre w roli pojazdu rodzinnego? Czy można liczyć na niskie spalanie?

Audi A4 Allroad z pewnością nie jest propozycją dla każdego. Cena wyjściowa modelu zaczyna się od ok. 200 tys. zł, ale to dopiero początek wydatków – na ten samochód trzeba przygotować blisko 250 tys. zł. Przy takiej cenie za kombi klasy średniej (fakt, że prestiżowe!) mamy prawo oczekiwać wysokiej jakości. I… nikt nie powinien być zawiedziony!

Wysoką klasę widać podczas pierwszego kontaktu – to niesamowite, ale już dotknięcie i praca klamki pozwalają poczuć precyzję i jakość wykonania. Zasiadamy za kierownicą i od razu czujemy odprężenie – to samochód, który potrafi zadowolić naprawdę wymagającego kierowcę. Każdy detal, czy to w dotyku, czy w wyglądzie, pozwala czuć się wyjątkowo.

Właściwie tylko drobiazgi mogą zirytować. Choćby komunikat pojawiający się po wyłączeniu silnika, aby „przestrzegać sejfu”. Niby szczegół, ale jeśli właśnie odebraliśmy cacko za 200 tys. zł, mamy chyba prawo wymagać lepszego tłumaczenia – to jest znacznie poniżej automatycznych translatorów. Oczekiwalibyśmy też możliwości schowania dużego monitora ze środkowej części deski rozdzielczej – można go tylko wyłączyć.

Oczywiście, może ktoś powiedzieć, że auto klasy średniej powinno oferować więcej przestrzeni. To fakt, że kokpit A4 Allroada nie rozpieszcza ilością miejsca, ale też w segmencie premium mało kto oczekuje więcej. Na tylnej kanapie wygodnie pojadą tylko dwie osoby. Auto mierzące 4,75 m mogłoby oferować więcej miejsca na nogi, ale tak naprawdę poza sytuacjami, gdy i z przodu, i z tyłu siedzą naprawdę wysokie osoby, brak nie jest aż tak odczuwalny.

Przy niemałych gabarytach można by oczekiwać również bardziej pojemnego bagażnika, ale i tu Audi łatwo się broni, oferując (w opcji) dodatkowe organizery lub np. bardzo praktyczną siatkę rozpinaną za fotelami lub kanapą.

Pod maską testowego Audi pojawił się dwulitrowy diesel w najmocniejszej 190-konnej wersji. Do osiągów auta nie mamy żadnych zastrzeżeń, silnik gotów jest do pracy praktycznie przy każdych obrotach, a siedmiobiegowa przekładnia dba, by przyspieszanie było efektywne. Zużycie paliwa odbiega od deklarowanej przez producenta średniej wartości (teoretycznie poniżej 5 l/100 km), ale w praktyce nie jest też zbyt wysokie (średnia w większości na trasie to 6 l/100 km).

Lepiej też nie nastawiać się na wycieczki offroadowe. W porównaniu ze zwykłym Audi A4 Avant Allroad zyskuje 34 mm prześwitu. To niebagatelna wartość, ale w dalszym ciągu prześwit wynosi znacznie poniżej 20 cm. Nie ma też nawet w opcji zawieszenia pneumatycznego. Kiepskie kąty dużego nadwozia, spora masa, praca zawieszenia ukierunkowana bardziej na asfaltowe drogi sprawiają, że najwyższym wyzwaniem dla Allroada są w miarę równe szutrowe szlaki.