Volvo i szofer? To egzotyczne połączenie. Właściciel auta tej marki raczej siada za kierownicą. W Wielkiej Brytanii czy Niemczech Volvo jeszcze do niedawna było kojarzone jako samochód dla nauczyciela, ale szwedzcy marketingowcy jakoś nigdy nie podchwycili tego tematu. Za to już na wschód od żelaznej kurtyny Volvo cieszyło się renomą bardziej ekskluzywnej marki.

Przedłużone Volvo 264 i 760 służyły w rządowym parku samochodowym NRD. Był nawet czas, kiedy głowa naszego państwa (i jej zasłużony siwy wąs) podróżowała na kanapie opancerzonego Volvo. Jednak następca Lecha Wałęsy przesiadł się do BMW i szoferskie Volvo odeszły w niepamięć.

Historia jednak lubi się powtarzać i trzeba było wpływu innej republiki ludowej, żeby Volvo znów oferowało auto, którym wypada być wożonym, czyli Volvo XC90 Excellence. Pojazd ten powstał jako odpowiedź na oczekiwania klientów z Chin. Jest to bowiem największy na świecie rynek aut szoferskich. Jeśli tylko kogoś stać, woli oddać prowadzenie samochodu etatowemu kierowcy.

Państwo Środka jest też ojczyzną kapitału, który umożliwił skonstruowanie XC90 – Volvo należy do prosperującego koncernu Geely. Zatem pierwszą lampkę szampana schłodzonego w pokładowej lodówce Volvo XC90 Excellence wypijamy za zdrowie chińskich towarzy..., to znaczy menedżerów! Bez nich Volvo być może dawno już skończyłoby tak, jak Saab.

Volvo XC90 T8 - kabina wybitnie niechińska

Gdy przebywa się w znakomicie wykończonej kabinie, można się pozbyć wszelkich złudzeń co do rzekomej „chińskości” tego auta, bo tę lubią zarzucać mu hejterzy. Styl jest bezsprzecznie szwedzki. Nawet kryształowe kieliszki są sygnowane przez hutę szkła Orrefors. Zapach, który roztacza się we wnętrzu, jest godny wozu za ponad pół miliona złotych – nie, nie pachnie tu pieniędzmi, lecz szlachetnymi materiałami, np. miękką skórą, którą obszyto nawet uchwyty w podsufitce i kieszenie. Fornir otwartoporowy ma surowy, elegancki charakter – miło się na niego patrzy i dotyka. Taka właśnie powinna być kabina luksusowego samochodu.

Foto: Adam Miuła / Auto Świat
Volvo XC90

A komfort? Dwa w pełni regulowane trony czekają, żeby rozpieścić swoich pasażerów. Podgrzać siedzisko, schłodzić szampana, wymasować Szanownego Pana i potem zwentylować plecki? Proszę bardzo! Polecenia wydaje się na niewielkim, ale wygodnym w użyciu wysuwanym ekranie dotykowym. A w chwilach nudy przydają się uchwyty na iPada i wyjmowane stoliki.

Czy czegoś brakuje? Może odrobiny więcej miejsca, gdyż przy 5 metrach długości Volvo XC90 mogłoby oferować więcej przestrzeni na nogi. Z pozytywnych braków: hałas. Wnętrze Volvo XC90 Excellence jest fantastycznie wyciszone. Pomyślano nawet o szybie oddzielającej kabinę od bagażnika. A gdy szofer zadba o prąd w akumulatorze, jazda będzie bezszelestna. Gorzej, gdy poprosicie go o szybką jazdę – wówczas 4-cylindrowy silnik będzie pracował na wysokich obrotach i trochę warczał.

Foto: Adam Miuła / Auto Świat
Volvo XC90

Moc, niestety, nie płynie tu leniwym strumieniem, jak na szoferską limuzynę przystało, lecz jest mozolnie zdobywana za pomocą kompresora, turbosprężarki, a także silnika elektrycznego. Bez dwóch zdań: mimo imponujących osiągów wolelibyśmy widzieć pod maską potężniejszy, co najmniej 6-cylindrowy silnik.

Sytuację niewiele poprawia pakiet Polestara, zwiększający moc z 407 do 421 KM – kultura jej rozwijania pozostaje bez zmian, czyli jest nie najlepsza.

Volvo XC90 T8 - nie o moc tu przecież chodzi

Tyle że przecież i tak żaden szofer nie odważy się jeździć z gazem w podłodze, bo jeszcze by się z tyłu szampan rozlał. To auto powstało z myślą o odprężeniu. A w tej kategorii Volvo może naprawdę śmiało rywalizować z ugruntowaną konkurencją.

Volvo XC90 T8 – dane techniczne

Silnik t.benz. R4 + elektr.
Pojemność (cm3) 1969
Moc (KM) 334 + 87
Maks. moment obr. (Nm) 440 + 240
Napęd 4x4
Dł./szer./wys. (mm) 4950/1958/1776
Bagażnik (l) 431
Masa własna (kg) 2394
V maks. (km/h) 230
0-100 km/h (s) 5,5
Spalanie (l/100 km) 12,1
Emisja CO2 (g/km) 49
Cena (zł) 530 000

Volvo XC90 – nasza opinia

Szoferski SUV nie jest nowym wynalazkiem – Range Rover już od kilku lat jest dostępny z wydłużonym rozstawem osi i vipowskimi fotelami z tyłu. Niemniej jednak Volvo XC90 Excellence umacnia pozycję Volvo wśród producentów luksusowych aut. Żeby jednak naprawdę błyszczeć w tych sferach, przydałaby się wyższa kultura pracy napędu przy dużym obciążeniu.