BMW w motoryzacji jest niczym iPhone w świecie telefonów. Inżynierowie BMW od lat wyprzedzali czas. W latach 90. wprowadzili w modelach serii 5 i 7 wielkie ekrany multimediów na desce rozdzielczej, które dziś są standardem. Wymyślili też inteligentny system sterowania iDrive, który wciąż uchodzi za najlepsze tego typu rozwiązanie na rynku. Wprowadzili na szeroką skalę nowoczesne modele zelektryfikowane i3 oraz i8, jeszcze zanim inne europejskie marki zabrały się za to na poważnie. Podchodzę do BMW serii 3 G20 i zastanawiam się, w jakiej dziedzinie jeden z najważniejszych dla marki modeli dziś wyprzedza czas.

O tym, że zmienia lub kończy się świat świadczy fakt, że dziś klienci BMW wybierają samochody z napędem 4x4. Tylko kilka procent sprzedanych w Polsce "trójek" z mocnymi silnikami benzynowymi miało napęd na tylne koła. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że zanim obrócę się w marny pył, mam okazję pojeździć nowym BWM z napędem na tylne koła, bo właśnie takie auto trafiło w moje ręce. To opcja przeznaczona dla kierowców szukających wysublimowanych wrażeń zza kierownicy, a jak wynika z analiz, to gatunek wymierający. Teraz w świecie liczy się kompromis. Ale obniżmy ciśnienie i zacznijmy poznawanie najnowszej generacji BMW 3 bez uprzedzeń.

BMW 330i M Sport – brak zrozumienia idei wskazówki

Słońce już zaszło, więc nie mogę w pełni omieść wzrokiem karoserii nowej serii 3, ale jawiąca się w ciemnościach sylwetka sedana jest bliska doskonałości. Otwieram drzwi, a diodowy pasek na ich wewnętrznej stronie zaczyna mrugać na czerwono, ostrzegając innych kierowców. BMW serwuje również świetlny dywan, zapraszający do środka i ograniczający ryzyko wdepnięcia w kałużę.

Genialne zarządzanie światłem we wnętrzu po zmroku wręcz zachwyca. Ambientowe oświetlenie oraz ciekłokrystaliczne zegary można konfigurować. Ale nie wiedzieć czemu, nie pozostawiono do wyboru przejrzystej grafiki zegarów w klasycznej dla BMW formie. Serwowana aranżacja, jak to ktoś kiedyś zgrabnie ujął, świadczy o niezrozumieniu idei wskazówki. Pojmuję potrzebę zyskania przestrzeni w centralnej części zegarów, np. dla nawigacji, ale szczątkowa forma wskazówki obrotomierza nie pozwala na błyskawiczne sprawdzenie obrotów podczas szybkiej jazdy, czyli wtedy, kiedy tej informacji najbardziej potrzebujemy. Przecież mamy do czynienia z BMW serii 3, najbardziej rasowym modelem w klasie. Oczywiście możemy wybrać sportowy tryb zegarów, ale wtedy jest tylko gorzej, bo wskazówka jest jeszcze krótsza.

Wracając do genialnego zarządzania światłem. Reflektory po prostu olśniewają. Witają kierowcę podchodzącego do samochodu widowiskiem laserowym, ale co najważniejsze, perfekcyjnie i aktywny sposób rzucają światło na drogę przed samochodem, a rozświetlając pobocze, pomagają innym kierowcom. Kiedy po jeździe BMW serii 3 wsiadasz do auta ze zwykłymi reflektorami, masz nieodparte wrażenie, że asfalt przed samochodem oświetlają kaganki.

Laserowe reflektory to jeden z tych kosztownych elementów wyposażenia, który z pewnością chciałbym mieć w swoim samochodzie. Trudno byłoby mi też zrezygnować z ultranowoczesnych multimediów, które rozkładają konkurencję na łopatki, czy wysokiej jakości sprzętu audio harman/kardon. Czas wyprzedza też sterowanie gestami, które nie tylko wygląda spektakularnie, ale również okazuje się praktyczne. Tym bardziej, że z generacji na generację działa coraz lepiej. Ergonomia, jakość wykonania, intuicyjność obsługi stoją na najwyższym poziomie. Rozsmakowałem się we wnętrzu najnowszej Trójki, a przecież BMW znane jest z radości prowadzenia, więc pora dodać gazu.

BMW 330i M Sport – obcowanie z ideałem

Napis 330i oznacza, że pod maską kryje się czterocylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności dwóch litrów i mocy 258 KM. Na wolnych obrotach dźwiękiem sugeruje, że zaraz coś od niego odpadnie, ale do takiej natury ekologicznych silników mieliśmy już czas przywyknąć. Obserwując jego poczynania zza kierownicy okazuje się, że łączy przeciwności. Pozawala rozpędzić się do setki w 5,8 s, ale z drugiej strony na trasie bez problemu utrzymuje spalanie na poziomie 7,5 litra na setkę. Nie zaznasz tu efektu hamowania silnikiem. Kiedy zjeżdżasz z góry masz wrażenie, że jedziesz na luzie i to nawet pomimo faktu, że działa odzysk energii, który zamienia energię kinetyczną w elektryczną magazynowaną w akumulatorze. Z pomocą trybów jazdy łatwo dopasować charakter samochodu do potrzeb. Równie wszechstronna jest 8-biegowa skrzynia automatyczna ZF. Konfiguruję podzespoły i ruszam na krętą wymagającą drogę. Czuję rewelacyjne wyważenie samochodu (50:50), które daje mi pewność za kierownicą. Samochód tańczy po zakrętach z radością spuszczonego ze smyczy psa.

Poczucie bezpieczeństwa wzbudza twarda jak skała karoseria, która nie tylko ogranicza drgania, ale również poprawia precyzję prowadzenia, na którą mocno wpływa też sztywność M-pakietowego obniżonego o 1 cm zawieszenia. BMW pożegnało się wreszcie z miękkimi mocowaniami wahaczy, które drażniły, pogarszały komfort i precyzje w poprzedniej generacji Trójki. W najnowszym wcieleniu masz to przyjemne wrażenie solidności, które sugeruje, że samochód zbudowany jest z jednego kawałka. BMW 3 jest też znakomicie wyciszone, co przy dzisiejszej tendencji do odchudzania samochodów nie jest oczywiste. Dzięki tym cechom seria 3 okazuje się rewelacyjnym samochodem na długie trasy, cichym i komfortowym. Poza tym można korzystać z dopracowanychsystemów wspomagania jazdy, które zdejmują z kierownicy nieprzyjemne obowiązki prowadzenia i zbliżają nas do autonomicznych aut. 

Aż 95 proc. użytkowników BMW serii 3 mogłoby w tym miejscu zakończyć czytanie tego tekstu, pozostając z wizerunkiem znakomitego samochodu, jakim jest najnowsza generacja. Ale jest jeszcze marginalny i ginący gatunek klientów, którzy oczekują od BMW perfekcyjnego zestrojenia. Na tym polu są jeszcze pola do poprawy, ale większość kierowców nie dostrzeże promilowych niuansów, o których mowa poniżej. Często zdarza się, że kiedy wchodzimy na ten poziom dyskusji w gronie pasjonatów motoryzacji obserwujący nas znajomi stwierdzają, że najwyższy czas zadzwonić po lekarzy odpowiedniej profesji, którzy otulą nas białymi fartuchami. Dla mnie to nie jest abstrakcja. To perfekcja w projektowaniu samochodów. A obcowanie z perfekcyjnym dziełem przenosi nas w mistyczny i unikalny świat.

Zacznijmy punktowanie. Podczas podróży autostradą skrzynia dba, by silnik pracował na jak najniższych obrotach oszczędzając paliwo. I to bardzo dobrze. Ale kiedy nawet minimalnie wychylamy pedał gazu skrzynia reaguje nadpobudliwie i redukuje bieg z szarpnięciem. Znacznie lepiej zestrojone są skrzynie modelu M, które przy niewielkim wychylaniu gazu rozpoczynają przyspieszanie na tym samym biegu. 

Sprężyny w zawieszeniu M-pakietowym są tak twarde, że na niewielkich nierównościach np. podczas jazdy autostradą nie dopuszczają do wstępnego ugięcia i nie dają amortyzatorom szansy na pochłoniecie energii. Dlatego na trasie samochód niepotrzebnie „poniewiera” pasażerami. Dopiero kiedy z większą prędkością wpadniemy na nierówną drogę i sprężyny zaczną się uginać docenimy potencjał, zaawansowanie i skuteczność tego zawieszenia, które przypomina charakterystyką konstrukcje wyczynowe. Wtedy pochłania wszystkie nierówności z lekkością i bez jakichkolwiek hałasów. Wystarczy przesiąść się do BMW M2, by stwierdzić, że jest jeszcze pole do poprawy w kwestii precyzji i naturalności działania pedału gazu i hamulca, a do najnowszej Supry, by zauważyć, że oprogramowanie wspomagania układu kierowniczego może być przyjaźniejsze kierowcy,

BMW 330i M Sport – obcowanie z ideałem

BMW 3 jest znakomitym samochodem, wygląda na to, że najlepszym w klasie, z nowoczesnymi rozwiązaniami i bez wyraźnych wad. Ale brakuje mu tej ostatniej fazy dopieszczenia w dostrojeniu, które wykonałby motoryzacyjny świr niezdolny do kompromisów. Brakuje tu niuansów, w wyczuciu samochodu, które znajdziesz dziś w Porsche. Porównuję BMW do Porsche nie bez powodu. Może dziś drogi tych dwóch marek się nieco rozeszły, ale kilkanaście lat temu911 i M3 były samochodami konkurencyjnymi pod względem przyjemności z jazdy i korzystały na tym dopracowaniu mniej sportowo zorientowane modele BMW. Choćby takie z pakietem M. 

Najnowsza generacja BMW 3 wyprzedza czas oferując samochód z ultranowoczesnymi multimediami, kompletnymi systemami obsługi oraz zaawansowaną elektroniką wspomagania jazdy. Brak dopieszczenia w czuciu samochodu być może informuje nas o tym, że wchodzimy w erę jazdy autonomicznej, w której miejsce umiejętności kierowcy zajmą dopracowanie i wydajność przejmujących kontrolę nad samochodem komputerów. A w tej dziedzinie BWM 3 z pewnością wyprzeda czas.

BMW 330i M Sport – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1998 cm3, R4, turbo benz.
Moc 258 KM przy 5000-6000 obr./min
Moment obrotowy 400 Nm przy 1550-4400 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowa automatyczna, napęd na tył
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,8 s
Średnie zużycie paliwa 6,1 l/100 km (producent)
Masa własna 1470 kg
Cena 213 tys. zł