BMW wyszło z założenia, że najnowsza „szóstka” będzie najlepsza w każdejdziedzinie. Bawarczycy zbudowali więc piękne i mocne, a jednocześnie„niemal rodzinne” coupé z luksusowym wnętrzem, naszpikowane możliwie jaknajwiększą ilością elektroniki, która z jednej strony zapewnia dużebezpieczeństwo, z drugiej – odbiera frajdę z prowadzenia.

Radość z jazdy to najważniejsza z cech pożądanych przez nabywców sportowych coupé. Wydaje się więc, że recepta na takie auto jest banalnie prosta: wystarczy do dwudrzwiowego nadwozia dodać mocny silnik (400-500 KM) i twarde, sportowe zawieszenie.

Wszystko się zgadza, ale żeby trafić w gusta klientów, producent musi wiedzieć, czy w oparciu o wymienione wcześniej założenia ma zbudować pozbawionego elektroniki rasowego sportowca z krwi i kości, czy raczej luksusowe coupé, które wyraża pojęcie „radość z jazdy” poprzez elegancką sylwetkę, materiały znakomitej jakości i wysoki poziom bezpieczeństwa. W teście postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie: w którym kierunku poszło BMW, projektując najnowszą „szóstkę” coupé?Wnętrze jak z flagowej „7-ki”

Długa maska, spłaszczona sylwetka z wysoko poprowadzoną linią bocznych szyb i zadarty tył świadczą o tym, że mamy do czynienia z wybitnie sportowym autem.

Rasowości dodają nadwoziu także dwie końcowki układu wydechowego, potężne, 20-calowe koła oraz umieszczona w błotniku kratka wylotu powietrza chłodzącego hamulce.

Jednocześnie coupé BMW wzbogacono w wiele chromowanych elementów (np. ramki szyb, grill, listwa przedniego zderzaka), co z pewnością świadczy o wysokim standardzie modelu.

We wnętrzu sportowych akcentów jest bardzo mało, królują za to materiały wysokiej jakości (m.in. skóra, polerowane aluminium). O tym, że BMW w przypadku tego modelu postawiło na luksus, świadczą takie dodatki jak: komfortowe fotele (10 330 zł), system domykania drzwi (1970 zł), ogrzewanie kierownicy (1270 zł), kontrastowe szwy na skórzanych elementach kokpitu (1170 zł), system audio Bang & Olufsen High (23 240 zł) oraz dostęp do internetu (470 zł). Trzeba przyznać, że elementy te bardziej pasują do flagowej „siódemki” niżdo rasowego coupé.

Długość karoserii i rozstaw osi nowej „szóstki” są w porównaniu z poprzednim modelem większe o 75 mm. Zmiany te pozwoliły uzyskać więcej miejsca na tylnej kanapie oraz dodatkową przestrzeń w bagażniku (460 l). W efekcie sportowy model BMW mimo 2-drzwiowego nadwozia stał się przestronnym i całkiem praktycznym samochodem.

Znajdujący się pod maską 8-cylindrowy silnik Twin Turbo (podwójnie doładowany) z pewnością nie ma wiele wspólnego z codzienną funkcjonalnością, bo jego osiągi można w pełni wykorzystać tylko na torze wyścigowym (4,8 s od 0 do 100 km/h, prędkość maksymalna 250 km/h).

Największymi zaletami są doskonała elastyczność (już od 1750 obr./min dostępne jest aż 600 Nm) oraz rasowy dźwięk (słyszalny w górnej partii obrotów).

Jakieś wady?

Próżno ich szukać, bo wysokie spalanie w przypadku auta sportowegotoprzecieżnormalna sprawa. Z 407-konnym silnikiem doskonały duet tworzy sportowa skrzynia automatyczna Steptronic z 8 przełożeniami.

Zmienia biegi w niewiarygodnie krótkim czasie, a czynność tę wykonuje niezwykle płynnie i delikatnie. Chciałoby się rzec: „nawet zbyt delikatnie”, bo od rasowego sportowca oczekiwalibyśmy większej brutalności.xDrive odbiera emocje

W przypadku BMW jednak się jej nie doczekamy, bo o łagodne przekazywanie dużej mocy silnika na koła dba dopracowany układ napędu 4x4 (xDrive). O żadnych poślizgach nie ma więc mowy – jest za to bardzo przewidywalnie i bezpiecznie. Kto spodziewa się po podwoziu „szóstki” supertwardości, ten również będzie zawiedziony.

Owszem, zawieszenie jest sztywne, stosownie do dużej mocy silnika, ale wystarczy przełączyć guzik systemu Dynamic Damper Control w pozycję „Comfort”, by twardszą charakterystykę amortyzatorów zmienić na miękką – typową dla luksusowych limuzyn.